21 maja
wtorek
Wiktora, Kryspina, Tymoteusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Błogosławieństwo par jednopłciowych - jaki ma sens?

Ocena: 0.4
1322

Papież nie zmienia nauki Kościoła katolickiego na temat małżeństwa i rozumienia związków homoseksualnych – podkreśla ks. Przemysław Śliwiński. Rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Śliwiński oraz filozof i politolog prof. Aleksander Bańka omawiali na antenie Radia Warszawa przesłanie deklaracji „Fiducia supplicans”.

fot. arch. idziemy.pl

Dokument Dykasterii Nauki Wiary „Fiducia supplicans” zatwierdzony przez Franciszka w grudniu 2023 roku mówi m.in. o błogosławieństwie par jednopłciowych. Sprawa wywołała duże zamieszanie na całym świecie. Część wiernych ma obawy, że papież zmienia doktrynę dotyczącą definicji małżeństwa. Absolutnie nic takiego nie nastąpiło

– wyjaśniał w audycji „Co Kościół na to?” ks. Przemysław Śliwiński.

Nie zmienia się doktryna pod żadnym względem. Ta deklaracja rozszerza i doprecyzowuje kwestię błogosławienia np. par tzw: nieregularnych czyli związków, które nie są sakramentalnymi i też związków tej samej płci. Co wtedy robić? Po pierwsze: nie jest możliwe błogosławienie w sensie liturgicznym przez szafarza. Nie jest możliwe takie błogosławieństwo, które przypominałoby w jakimkolwiek stopniu sakrament małżeństwa, imitowało go, albo było pewnego rodzaju znakiem akceptacji dla tego typu związków

– mówił w audycji „Co Kościół na to?” ks. Przemysław Śliwiński.

Chodzi o błogosławieństwo duszpasterskie, które ma prowadzić osoby żyjące w skomplikowanej sytuacji moralnej do prawdy i nawrócenia

– dodał kapłan.

Mówimy o takim właśnie błogosławieństwie, o geście duszpasterskim, które ma pomóc osobie, która żyje w skomplikowanej sytuacji. Ponieważ każda osoba jest godna do przyjęcia pomocy Bożej, światła Ducha Świętego, pomocy też Kościoła po to, żeby rozeznać swoją drogę i żeby – być może nie teraz, ale kiedyś – wrócić na drogę prawdy i Ewangelii

– wyjaśnił duchowny.

Chodzi również o to, by Kościół nie wychodził do osób w trudnej sytuacji moralnej – zaczynając od krytyki i potępienia grzechu. Błogosławieństwo ma im pomóc dojść kiedyś do pełnej jedności z Bogiem

– dodał ks. Śliwiński.

W tym kontekście ja wam mimo wszystko błogosławię. To nie jest w żadnym razie wyraz akceptacji tej sytuacji, ale to jest błogosławieństwo w znaczeniu tego „szpitala polowego” o którym mówi papież Franciszek, to znaczy rozpoczęciu i kontynuowaniu pewnego rodzaju kuracji, której my wszyscy potrzebujemy. Papież naprawdę chce wszystkich zgromadzić w Kościele, a zwłaszcza grzeszników, dla których Kościół jest naturalnym środowiskiem. Bo kto, jak nie Kościół ma grzesznikowi pomóc

– podkreślił kapłan.

Gościem audycji „Co Kościół na to?” był także filozof i politolog prof. Aleksander Bańka. Jak zaznaczył, chodzi o pewną taktykę duszpasterską i błogosławieństwo osób w ich drodze do Boga.

Jeśli osoby żyjące w taki sposób nieregularny przychodzą w ogóle do Kościoła, proszą o takie błogosławieństwo, to jest znak, że jakoś im na tej relacji do Kościoła, do Boga ,w Kościele zależy. I jeśli my im powiemy, no dobrze, ale jak nie wypełnicie pewnych warunków, jak się nie nawrócicie, jak nie zerwiecie tej relacji, to w ogóle nie mamy o czym rozmawiać – to wówczas my tych ludzi stracimy. Tutaj chodzi więc także o pewną strategię duszpasterską, którą trzeba zobaczyć

– mówił na naszej antenie prof. Bańka.

Papież zachęca także członków Kościoła do duszpasterskiego nawrócenia

– dodał Aleksander Bańka.

To jest umiejętność zmieniania też naszej perspektywy myślenia o rzeczach, które nas często napełniają obawą. Bo musimy nagle wejść w kontekst trudnej sytuacji i nawet ryzykować to, że ktoś będzie na nas krzywo patrzył i mówił, że „on błogosławi grzesznikom”. To jest sytuacja, która wymaga takiej duszpasterskiej plastyczności dzisiaj, ponieważ w takiej sytuacji jest świat […]. Kościół musi umieć się jakoś w tej nędzy odnaleźć po to, by próbować tych ludzi jakoś do Pana Boga wyciągać

– dodał Aleksander Bańka.

W papieskiej deklaracji czytamy m.in. że w błogosławieństwie par jednopłciowych „nie chodzi o legitymizowanie, lecz raczej o otwarcie życia na Boga, proszenie Go o pomoc, aby żyć lepiej, a także przyzywanie Ducha Świętego, aby z większą wiernością żyć wartościami Ewangelii”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 maja

Wtorek, VII Tydzień wielkanocny
Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego,
jak tylko z krzyża Pana naszego

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 9, 30-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Rity 13-21 maja
+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter