24 listopada
piątek
Flory, Emmy, Chryzogona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bydgoszcz: obchody Święta Niepodległości

Ocena: 0
251

– Można odnieść wrażenie, jakbyśmy «byli u początków» i tę wolność «dopiero wczoraj odzyskali» – powiedział biskup Jan Tyrawa. Pasterz diecezji bydgoskiej przewodniczył w katedrze Eucharystii z okazji 98. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

20161111 18:44
jm / Bydgoszcz (KAI), sg

Na początku homilii zauważył, że – mimo świętowania 98. rocznicy Odzyskania Niepodległości – można odnieść wrażenie, jakbyśmy „byli u początków” i tę wolność „dopiero wczoraj odzyskali”, kładąc pierwsze fundamenty, którymi powinny być Prawda i Przykazanie. – Można odnieść wrażenie, że te 98 lat niczego nas nie nauczyło, że je zmarnowaliśmy – mówił celebrans.

Biskup ordynariusz odwołał się do jednej z wizyt Jana Pawła II w Polsce, podczas której tematem wiodącym stał się Dekalog. – Papież, przypominając dziesięć przykazań, okazał się być osobą niepożądaną. Podczas następnej wizyty w Polsce określił to jednoznacznie: „Niepokój muszą budzić dzisiaj dające się zauważyć w mojej ojczyźnie tendencje zmierzające do programowej laicyzacji społeczeństwa, ataków na Kościół oraz ośmieszania wartości chrześcijańskich”. Czyż podział ten nie trwa do dziś, nie wyraża się w różnych formach i pod różnymi pretekstami? – pytał zebranych.

Odwołując się ponownie do Jana Pawła II, hierarcha przypomniał, że „człowiek został powołany, aby poznawać prawdę”. Kiedy tak się dzieje? „Kiedy poznaje rzeczywistość otaczającego świata, a także tajniki własnego człowieczeństwa”, choć wydaje się, że „w samej próbie poznawania rzeczywistości tkwi pewien problem”. – Papież (...) mówi nam, że we współczesnym sposobie myślenia, we współczesnym sposobie poszukiwania prawdy nie jest ważna rzeczywistość, czyli byt, czyli to, co istnieje samo w sobie, lecz to, co my o tym myślimy, jaką teorię na ten temat snujemy. A zatem nie rzeczywistość, lecz nasze poglądy o rzeczywistości stają się punktem wyjścia – wyjaśnił.

W odpowiedzi na to zagadnienie biskup przytoczył dwa przykłady. Odwołał się do swoich zainteresowań astrofizyką, wskazując na wybitnych profesorów, którzy jakiś czas swojego życia naukowego spędzili w słynnym Przyspieszaczu Hadronów pod Genewą. – Emocjonując się przy odkrywaniu bozonu Higgsa czy ostatnio fal grawitacyjnych, zwrócili uwagę na prawa rządzące rzeczywistością kosmosu. (...) Właśnie tak rozumiana rzeczywistość uczy pokory, tak rozumianą rzeczywistością nie da się manipulować, tak rozumiana rzeczywistość poprzez matematyczną strukturę kosmosu objawia swoją racjonalność. Filozoficznie rzecz biorąc, trzeba powiedzieć, że w tym momencie właśnie naukowiec, a nie tyle nauka, stawia metafizyczne pytanie – skąd się wzięło i czym jest np. prawo grawitacji, na które nauka nie jest kompetentna, aby dać odpowiedź – dowodził.

Tę sytuację skontrastował biskup z drugim przykładem – biologa przeprowadzającego doświadczenie na żywym organizmie. – Wiem, że ów biolog prowadzi to doświadczenie tak długo, jak długo ma do czynienia z żywym organizmem. W momencie, kiedy ten staje się martwy, jego miejsce zajmuje kolejny żywy organ. I w tym przypadku prowadzący doświadczenie nie jest w stanie nauczyć się pokory, bowiem nigdy nie stanął wobec rzeczywistości, jaką jest prawo życia, nigdy nie postawił sobie pytania, czym jest życie jako życie. Może czynić to doświadczenie, gdyż na nie pozwala mu technika, która automatycznie staje się normą o charakterze moralnym: wszystko to, co technicznie możliwe, staje się dopuszczalne, staje się „dobre”. To tu rodzą się problemy natury inżynierii genetycznej, aborcji, in vitro – mówił biskup.

„Czym jest życie człowieka?”– zastanawiał się bp Jan Tyrawa. Jego zdaniem, to „dopiero człowiek może być określony w najpełniejszym tego słowa znaczeniu istotą żywą, bowiem poprzez centrum, nazywanym ludzkim „Ja”, które nie posiada żadnej przestrzennej lokalizacji, staje się podmiotem i poprzez swoje ciało wiąże się z otoczeniem”. – Człowiek jest nieredukowalny, nieporównywalny z żadną inną formą życia. Jest jedyną istotą, która nie tylko żyje, ale musi swoim życiem kierować. To właśnie tu, jak i w wolności człowieka zapisane zostały pryncypia etyczne, stąd przykazania. Zakładają one istnienie rozumu pozwalającego człowiekowi wartościująco oceniać sytuację, to znaczy pytać o racje i wybierać cele. (...) Człowiek, uzasadniając swoje wybory i decyzje, sięga po racje, w które wierzy, że są ostateczne, to znaczy mają „boski” charakter – tłumaczył celebrans.

Na zakończenie wskazał wiernym, że wszyscy mamy budować nasze życie społeczne i narodowe oraz zastanawiać się nad warunkami tego budowania. – W tym wszystkim mamy kierować się prawdą o człowieku, kim jest, tak, aby bardziej „był”, niż „miał” (...).Nie zbudujemy przyszłości nas samych, naszych rodzin, naszej ojczyzny, jeśli zabraknie prawdy, przykazania, jeśli zabraknie sumienia – podsumował.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły