22 listopada
środa
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Cerkiewna rzeczywistość po Hawanie

Ocena: 0
528

Spotkanie Patriarchy Cyryla z Papieżem Franciszkiem było bolesną niespodzianką nie tylko dla kapłanów i świeckich, ale też dla wszystkich biskupów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej – pisze Sergiej Czapnin, do niedawna szef Wydawnictw Patriarchatu Moskiewskiego.

2016-03-25 20:21
Sergiej Czapnin, tłum. pp / Moskwa (KAI), sg
fot. pixabay.com

W kilka dni po spotkaniu w Hawanie, patriarcha Cyryl przyznał się, że wiedziało o nim jedynie pięć osób. Innymi słowy – patriarcha Cyryl do ostatniego momentu ukrywał przygotowania do spotkania z papieżem Franciszkiem i prosił Watykan o zachowanie całkowitej dyskrecji.

Przestrzeganie maksymalnej tajności w trakcie przygotowań do spotkania patriarchy i papieża miało swoje plusy – jednakże – stało się powodem bardzo ostrej krytyki patriarchy Cyryla w różnych cerkiewnych środowiskach.


Władza patriarsza 

Sedno sprawy polega na tym, że status patriarchy w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej – w swojej istocie – różni się od statusu papieża w Kościele Rzymskokatolickim. Zgodnie ze statutem Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej najwyższa władza nie należy do Patriarchy, tylko do Soboru Biskupiego. Patriarcha jest nie tylko zobowiązany do dawania sprawozdań Soborom Lokalnemu i Biskupiemu, ale kieruje Cerkwią nie samodzielnie, ale wspólnie ze Świętym Synodem.

Przy takim modelu powstaje konieczność uzgodnień z Synodem i Soborem Biskupim. Nie ma wątpliwości co do tego, że podjęcie decyzji o spotkaniu z Papieżem powinno być najpierw omawiane na posiedzeniu Synodu albo Soboru. 

Tymczasem spotkanie z Franciszkiem odbyło się zaledwie w 10 dni po zakończeniu Soboru Biskupiego Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Przez dwa dni obrad, patriarcha Cyryl przy szczelnie zamkniętych drzwiach rozmawiał z biskupami, ale o przygotowywanym spotkaniu nie rzekł ani słowa. 

Zdumiało to biskupów, a niektórzy poczuli się skrzywdzeni. W prywatnych rozmowach najśmielsi z nich zadają pytanie: Czy można było przypuścić, że po siedmiu latach od intronizacji Cyryla, cała władza w Cerkwi zostanie skoncentrowana w jego rękach? Czy można potraktować to jako naruszenie statutu Cerkwi?

Nie dojdzie jednak do publicznych oskarżeń ze strony episkopatu. Młodzi biskupi, których Cyryl mianował, nie posiadają ani doświadczenia, ani autorytetu, aby wystąpić z krytyką, a starsze pokolenie biskupów w pełni popiera deklarację hawańską i proponuje, aby nie zwracać uwagi na błędy popełniane przez patriarchę. Faktem jest, że istnieje opozycja wobec patriarchy ale ona nie zorganizowała się i nie posiada lidera.

Krytyka płynie również ze strony cerkiewnych fundamentalistów, którzy zadają brutalne pytanie: Jako kto Patriarcha Cyryl spotykał się z Papieżem: czy jako zwierzchnik Cerkwi, czy jako osoba prywatna? Przyjęli oni, że jako osoba prywatna, a wyciągając z tego konsekwencje uważają, że deklaracja hawańska nie może definiować linii zajmowanej przez Cerkiew rosyjską.


Prawosławni fundamentaliści

Główny problem patriarchy polega na tym, że reprezentuje on stosunkowo nową "nikodemowską" linię w polityce Patriarchatu Moskiewskiego. Nazwano ją imieniem metropolity Nikodema (Rotowa) tego, który nieoczekiwanie umarł podczas przyjęcia u papieża Jana Pawła I w 1978 r. Wyróżniającą cechą tej linii jest brak lęku przed Zachodem, w szczególności wobec Watykanu i odmowa uznawania za wroga każdego nie prawosławnego chrześcijanina. Od takiego stanowiska, do zjednoczenia z katolikami – o co nikodemowcy są oskarżani już od dawna – droga jest jednak daleka. Ale nawet odmowa nazywania katolików heretykami stanowi ogromny skandal dla części prawosławnych.

Patriarsze Cyrylowi przeciwstawiają się więc fundamentalistyczne grupy, które nazywają swoje stanowisko "świętoojcowskim". Opierają je na bizantyjskich kanonach i cytatach z rosyjskich teologów XIX w.

Nie ma żadnych wiarygodnych obliczeń dotyczących ilości fundamentalistów w ramach rosyjskiej cerkwi. Badań socjologicznych nie prowadzono. Wszystko kończy się na 2-3 biskupach, paru dziesiątkach kapłanów i setkach wiernych. Istnieją jeszcze grupy znajdujące się pod wpływem kilku "starców", takich jak hieroschimnich Rafaił (Berestow). Prowadzą one kampanie informacyjne w parafiach i sieciach społecznościowych. Na popularnych prawosławnych stronach internetowych zamieszczają ogromną ilość listów z identyczną zawartością. Wszystko po to, aby stworzyć wrażenie szerokich protestów. Jednym z głównych centrów tej kampanii stała się strona "Moskwa – Rzym (http://3rm.info). Znajdziemy tam materiały ukazujące sprzeciw wobec ekumenicznej linii patriarchy Cyryla. Ale – jak twierdzą eksperci – strony te nie cieszą się masowym ruchem. Mają charakter niszowy. 


Ekumenizm w przeddzień Soboru Panprawosławnego 

Wydaje się, że fala antyekumenizmu w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej osiągnęła już moment szczytowy i zacznie się obniżać. Tymczasem w wyobrażeniach na temat Kościoła katolickiego wciąż jest mnóstwo archaizmów, odnoszących się do okresu przed II Soborem Watykańskim. Oznacza to, że konflikt między ekumenistami i antyekumenistami wewnątrz Cerkwi prawosławnej nadal trwa. 

Niestety, do tej pory nie uczyniono żadnych konkretnych kroków, które można by określić jako kontynuację spotkania w Hawanie. Na razie zaanonsowano jedynie dwa wydarzenia. Muzeum Watykańskie i Państwowa Galeria Trietiakowska w latach 2016-2018 przeprowadzą wzajemną wymianę wystaw. Będzie to znaczące wydarzenie kulturalne, ale odbędzie się bez aktywnego uczestnictwa Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Ze strony rosyjskiej projekt ten finansuje Ministerstwo Kultury. Ponadto, według słów dyrektor Galerii Tretiakowskiej Zelfiry Tregułowej, projekt wystawienniczy jest realizowany z inicjatywy Papieża Franciszka i ... prezydenta Rosji Władymira Putina.

Drugie, to "wymiana" relikwii świętych. Metropolita Hilarion (Ałfiejew) mówi o tym, że taka wymiana może odbyć się już w roku bieżącym. W ostatnich latach praktyka czci oddawanych relikwiom rozprzestrzeniła się. W Rosji dziesiątki i setki tysięcy ludzi stoją w kolejkach, aby pokłonić się relikwiom i cudownym ikonom przywożonym z innych miast i krajów. Akcje takie pozwalają pokazać, że współpraca z katolikami rozwija się, a z drugiej strony uniknąć dyskusji teologicznych. 

Można stwierdzić, że dziś Rosyjska Cerkiew Prawosławna nie robi nic, aby stworzyć przekonującą koncepcję współpracy z Kościołem rzymskokatolickim. Jedyne proponowane podejście – to współpraca w kwestiach obrony tradycyjnych wartości na poziomie międzynarodowym, czemu towarzyszy niechęć do prowadzenia dialogu teologicznego i wspólnej modlitwy. W istocie mamy do czynienia z formułą współpracy dwóch organizacji społecznych, co nie odpowiada naturze zarówno Cerkwi Prawosławnej, jak i Kościoła Katolickiego.
 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły