26 maja
niedziela
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Chrystus tak, Kościół nie?

Ocena: 4.9
1112

Mówią o sobie, że wierzą, choć nie przyjmują sakramentów. Dlaczego tak gwałtownie rośnie liczba rezygnujących z uczestnictwa we Mszy świętej i negujących instytucję Kościoła?

fot. Stefan Kunze\Unsplash.com

Trzydziestotrzyletnia Agnieszka jako nastolatka była głęboko zaangażowana w działalność wspólnoty katolickiej. Później równie mocno zaangażowała się w duszpasterstwo akademickie.

– Przestałam praktykować swoją wiarę w Kościele, bo uświadomiłam sobie z biegiem lat, że nie wierzę w część dogmatów Kościoła katolickiego – mówi o sobie. – To było kluczowe, bo podchodzę do tego bardzo serio i staram się być ze sobą i z Bogiem maksymalnie szczera. W pewnym momencie poczułam, że niektóre ze słów, niektóre z formuł, które wypowiadam podczas nabożeństw, są puste. To była główna przyczyna. Do tego dołączyła niezgoda na niektóre zasady etyczne Kościoła katolickiego – dotyczące życia rodzinnego, sakramentów, życia seksualnego, podejście do innych religii oraz osób homoseksualnych – wylicza.

 


PUSTOSZEJĄCE KOŚCIOŁY

W Kościele katolickim rośnie liczba osób, które przestają praktykować. Badania CBOS potwierdzają to, co widać naocznie – pustoszejące kościoły. – Od 1992 r. odsetek „regularnie praktykujących co tydzień lub częściej” spadł z 67 do 39 proc. – mówi prof. Mirosława Grabowska, dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej. – Odsetek „zupełnie niepraktykujących” wzrósł z 9 do 24 proc. Wśród nich 87 proc. to osoby, które kiedyś praktykowały i zdecydowały, że nie będą chodzić do kościoła – mówi prof. Grabowska.

Proces odchodzenia od Kościoła, porzucania praktyk religijnych, jest bardzo zróżnicowany w poszczególnych grupach wiekowych. – Najbardziej dynamicznie przebiega w najmłodszej badanej grupie: 18–24 lata. W tej kategorii odsetek „regularnie praktykujących co tydzień lub częściej” spadł z 69 do 23 proc. Czterdziestosześciopunktowa różnica nawet na przestrzeni ostatnich 30 lat jest ogromnym spadkiem. Natomiast odsetek zupełnie niepraktykujących wzrósł z 8 do 40 proc. – mówi prof. Grabowska. W starszych grupach wiekowych te procesy zachodzą wolniej.

Badania CBOS nie wskazują, czy osoby, które przestały chodzić do kościoła, w inny sposób wyrażają swoją religijność.

– Wciąż niezmiennie wierzę w Boga. Sfera duchowa pozostała dla mnie najważniejszą częścią życia; sferą, z której czerpię poczucie sensu, czymś, co uważam za kluczowe w relacji z sobą samą i w relacji z drugim człowiekiem – mówi o sobie Agnieszka. Nie ukrywa, że czasami brakuje jej praktykowania wiary.

Trzydziestosześcioletni Jarek wychował się w rodzinie głęboko katolickiej. Od kilku miesięcy chodzi do kościoła sporadycznie. – Zniechęciła mnie postawa papieża jako głowy Kościoła katolickiego wobec wojny w Ukrainie. Brak jasnego opowiedzenia się, kto w tej wojnie jest ofiarą, a kto atakującym, brak potępienia agresora – to mnie bardzo dotyka. Straciłem zaufanie i szacunek do Kościoła – mówi Jarek. Jak podkreśla, to nie jedyne jego zarzuty wobec Kościoła katolickiego. – Wcześniej miałem wątpliwości co do nauczania Kościoła, postaw kapłanów. Księża w konfesjonale mówią, jak masz żyć, czy masz się żenić, czy nie, z kim sypiać, kiedy przyjmować Komunię. Sami są antyświadectwem, zachowują się tak samo albo jeszcze gorzej niż świeccy, a ze swoimi przewinieniami są ukrywani, przenoszeni na inne parafie. Uważam, że w Kościele jest dużo dobrych ludzi i Kościół robi wiele dobrego, ale instytucjonalnie stracił wiele w moich oczach. Przestałem mieć ochotę na uczestniczenie w Mszach świętych. Jeśli nie czuję takiej potrzeby wewnętrznej, to nie idę do kościoła – mówi. Dekalog jest dla niego ważny, chociaż trudny do przestrzegania. – Czasem szukam w internecie treści religijnych, słucham o. Szustaka, w telefonie mam aplikację z czytaniami liturgicznymi. W święta – Boże Narodzenie, Wielkanoc – bywam w kościele, ale podchodzę do tego tradycyjnie, idziemy z rodzicami, żeby była miła atmosfera, wiem, jak jest to dla nich ważne – mówi.

Agnieszka wymienia powody, które ją do Kościoła jako wspólnoty „zniechęcają, oddalają od niej, a czasem wręcz mierżą”. – Zaangażowanie Kościoła w życie polityczne, skandaliczna bierność w sytuacjach jawnego zła dziejącego się w Kościele – brak odsunięcia krzywdzicieli od sprawowanych funkcji, zadośćuczynienia ofiarom, potępienie zła; brak zainteresowania osobami wątpiącymi, poszukującymi; brak zrozumienia i brak chęci bycia blisko ludzi, których sytuacja życiowa lub sytuacja duchowa nie jest czarno-biała. Wiem, że są wspaniali księża, wspaniałe duszpasterstwa, np. osób homoseksualnych czy osób, które według Kościoła nie mogą przyjmować sakramentów, ale uważam, że jest to margines, nie norma w Kościele w Polsce – ocenia. A co, kiedy specjalne „duszpasterstwo osób homoseksualnych” stałoby się kościelnym klubem LGBT?

W badaniach CBOS podawane są najczęściej dwie kategorie powodów rezygnacji z chodzenia do kościoła. – Brak potrzeby praktykowania, obojętność, także brak wiary. Druga grupa uzasadnień, wskazywana częściej, to rozmaita krytyka pod adresem Kościoła i księży – mówi prof. Grabowska.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 maja

VIII Niedziela zwykła
Uroczystość Najświętszej Trójcy
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 28, 16-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz Idziemy - Pasjonująca tajemnica



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter