25 marca
poniedziałek
Marioli, Wieczyslawa, Ireneusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Częstochowska z Wołomina

Ocena: 0
5600
Do parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Wołominie ludzie chętnie powracają – zarówno wierni, jak i kapłani. „Bóg i Ojczyzna” są tutaj zawsze na pierwszym miejscu.
W tej wspólnocie dzieci uczą się patriotyzmu od najmłodszych lat.

– Wołomin jest bardzo prawicowy. Są tu pięknie organizowane uroczystości: 3 maja czy 11 listopada. W rocznicę Cudu nad Wisłą wielu jedzie do pobliskiego Ossowa. Ks. Jan Sikora, poprzedni proboszcz, był wielkim orędownikiem nie tylko tego miejsca, ale także ks. Ignacego Skorupki. Bardzo chciał, aby ks. Skorupka został zaliczony w poczet świętych – podkreśla ks. prałat Sylwester Sienkiewicz, proboszcz.

Młodzieży z Zespołu Szkół nr 3 została powierzona troska nad pomnikiem katyńskim, który stoi obok kościoła, wśród drzew mających symbolizować las katyński. Natomiast uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 7 opiekują się pomnikiem kard. Stefana Wyszyńskiego.

W kościele najmłodsi mogą uczyć się historii, a starsi mogą ją sobie przypominać. Każdy fragment ścian jest ozdobiony malowidłami o tematyce historycznej i religijnej. Ukazują one 1000 lat wspólnej historii Kościoła katolickiego i Polski. Wykonał je prof. Jerzy Ostrowski. Przedstawiają najważniejsze wydarzenia: od chrztu Polski, poprzez decydujące bitwy, powstania, aż do niepodległości. Uwagę przykuwa piękna polichromia ukazująca obronę Jasnej Góry. Na sklepieniu zaś przedstawiono najbardziej znanych polskich świętych.

– W naszej parafii bardzo żywy jest kult Matki Bożej. Przy kościele jest grota Matki Bożej z Lourdes. Ludzie często tam się modlą. W sierpniu wyrusza z naszego kościoła grupa pielgrzymkowa na Jasną Górę. Kiedy pątnicy idą do Częstochowy, my gromadzimy się codziennie przy grocie na Apelu Jasnogórskim. Każdego dnia przychodzi prawie 200 osób. Modlimy się wtedy także za naszą Ojczyznę i o powołania. Owoce są, bo mamy w naszym seminarium dwóch kleryków – podkreśla z dumą ks. proboszcz.

– Tę miłość do Maryi można było zobaczyć, kiedy w kwietniu przeżywaliśmy peregrynację figury MB Loretańskiej. Bardzo wielu wiernych zgromadziło się wtedy na modlitwie – dodaje ks. Maciej Radzikowski, wikariusz.

Parafia nie ma długiej historii, została bowiem erygowana 1 kwietnia 1924 r. Pierwszą kaplicę wybudowano tu już w 1902 r. Stoi ona przy kościele do dzisiaj. Staraniem mieszkańców w 1908 r. rozpoczęto budowę pierwszego kościoła, który konsekrował w 1927 r. kard. Aleksander Kakowski. Kościół ten został jednak zburzony w 1944 r. przez Niemców, którzy opuszczali Wołomin. Po wojnie świątynię odbudowano, a w 1966 r. konsekrował ją kard. Stefan Wyszyński.

– Parafię tę tworzyli wyjątkowi kapłani. Ks. Jan Golędzinowski, pierwszy proboszcz, troszczył się nie tylko o wymiar duchowy parafii, ale był także wielkim społecznikiem. Założył Bank Spółdzielczy, Dom Ludowy, bibliotekę, chór miejski, sierociniec i dom starców. Zginął męczeńsko w Dachau. Niestety okres wojny, a potem komunizmu spowodował, że zapomniano o nim. Nie ma on do tej pory ani tablicy pamiątkowej, ani swojej ulicy w naszym mieście – opowiada ks. Maciej Radzikowski. – Drugą ważną postacią był ks. Jan Sikora, który kształtował mentalność parafian. Był proboszczem przez 37 lat, a 12 lat był naszym rezydentem. Kościół zawdzięcza mu nie tylko wystrój i wyposażenie, ale przede wszystkim ducha patriotycznego, który tak mocno jest tu obecny – dodaje.

Parafia liczy 16 000 wiernych. Razem z ks. Sienkiewiczem posługuje tu 4 wikariuszy i rezydent.

– Wołomin to sypialnia Warszawy, większość dojeżdża stąd do pracy do stolicy. Zakłady pracy w Wołominie zostały polikwidowane, przestała istnieć huta szkła, a także stolarka, która była prężnym ośrodkiem. Odczuwalny jest też brak mniejszych zakładów pracy. Ogólnym problemem mieszkańców jest bezrobocie – przyznaje ks. proboszcz.

– Mimo to nasi parafianie bardzo chętnie włączają się w parafialne inicjatywy. Są bardzo hojni, ich wsparcie jest widoczne chociażby przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą, gdy przygotowujemy paczki dla ponad 100 rodzin i 250 dzieci – mówi ks. proboszcz. Wspólnot jest wiele: Odnowa w Duchu Świętym, Ruch Rodzin Nazaretańskich, Legion Maryi, Koła Żywego Różańca, Totus Tuus, Akcja Katolicka, Kościół Domowy, chóry.

– W naszej parafii jest 120 ministrantów i 100 bielanek, co widać zwłaszcza na większych uroczystościach – mówi
ks. Maciej.

Ogromnym wsparciem dla parafii są siostry michalitki: katechizują w szkole podstawowej, pracują w zakrystii i prowadzą świetlicę „Oratorium” dla dzieci z ubogich rodzin.

Duszpasterze pragną dotrzeć do wszystkich, zarówno do tych najmłodszych, jak i najstarszych. W niedzielę jest specjalna Msza Święta dla przedszkolaków i ich rodziców, na którą przychodzą także mieszkańcy sąsiednich parafii ze swoimi pociechami. Co czwartek spotkanie ma grupa Odnowy w Duchu Świętym, prowadzona przez ks. Łukasza Turka. To on zainicjował także raz w miesiącu Mszę Świętą z modlitwą o uzdrowienie, na którą przyjeżdżają wierni z okolicy. Kościół tętni tutaj życiem.

Ewelina Steczkowska
fot. Ewelina Steczkowska/Idziemy
Idziemy nr 35 (416), 1 września 2013 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -