7 sierpnia
piątek
Kajetana, Doroty, Sykstusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czy jesteśmy gotowi?

Ocena: 0
1850

– Trzeba przedłużyć doświadczenie z Campus Misericordiae, kiedy duszpasterze byli z młodzieżą na wyciągnięcie dłoni, dzielili z nią trud pielgrzymki – wskazuje wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Marek Jędraszewski

fot. Marcin Mazur / BP Episkopatu Polski

Z abp. Markiem Jędraszewskim, zastępcą przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, rozmawia ks. Henryk Zieliński

 

Zaskoczyła Księdza Arcybiskupa frekwencja na Mszy Świętej kończącej Światowe Dni Młodzieży?

Owszem. Byłem przekonany, że młodzieży będzie dużo, ale kiedy w sobotę po wieczornym czuwaniu wracaliśmy do Krakowa, widziałem wielu ludzi odchodzących z Campus Misericordiae. Bałem się, że wracają, aby niedzielne uroczystości śledzić przed telewizorami, bo z niektórych sektorów nie było widać nic z tego, co działo się przy ołtarzu. A tymczasem w niedzielę rano pojawiły się tłumy nawet w tych „trudnych” sektorach. Młodzi byli pełni entuzjazmu i radości. Samo to, że było ich aż tak wielu, było dla nich wspaniałym doświadczeniem młodego Kościoła.

 

Jak Ksiądz Arcybiskup tłumaczy rozpiętość między liczbą zarejestrowanych i faktycznie przybyłych uczestników?

Ci, którzy przybyli w ostatniej chwili, to byli głównie Polacy. Tymczasem wcześniej zarejestrowanych było zaledwie 78 tys. Polaków, niewiele mniej od nich zarejestrowało się Włochów i tylko o połowę mniej Francuzów. Wzrost liczby uczestników z Polski tłumaczę efektem kuli śnieżnej. Przeżyłem już coś takiego w roku 2000 na Światowych Dniach Młodzieży w Rzymie. Początkowo też było tam niespełna 400 tys. uczestników, a na samo zakończenie na Tor Vergata przybyło ich ok. 2 mln. Ważną rolę w zaistnieniu tego zjawiska odegrały media, a zwłaszcza TVP, która stanęła na wysokości zadania, wiernie ukazując piękno i radość tego wielkiego spotkania młodych. Ponadto przed rozpoczęciem ŚDM wiele spośród wcześniej zgłoszonych osób wycofywało się wobec podsycanego lęku przed zamachami. Ale już podczas Dni w Diecezjach okazało się, że jest bezpiecznie. Widoczna była obecność i sprawna praca służb. To doświadczenie bezpieczeństwa pogłębiało się w kolejnych dniach.

 

Co uruchomiło tę „śnieżną kulę”: osobowość papieża Franciszka czy media, robiące to, czego my nie byliśmy w stanie zrobić jako duszpasterze?

Nie oskarżałbym duszpasterzy, bo problem jest bardzo złożony. Współczesna młodzież jest pokoleniem medialnym i w swoich reakcjach często jest bardziej podatna na oddziaływanie mediów niż na bezpośrednie słowo duszpasterza. Żeby jednak przekaz medialny zadziałał tak, jak to widzieliśmy, musiał trafić na przygotowany duszpastersko grunt. Trzeba także zauważyć, że coś ważnego zaczęło się dziać już podczas Dni w Diecezjach. Już wtedy bowiem zaczęła się tworzyć – znowu przy wsparciu mediów – nowa atmosfera wokół Kościoła, który naraz zaczął być widziany jako piękny, młody i atrakcyjny. Ta atmosfera miała swoje przełożenie społeczne, znacznie szersze niż tylko na rodziny, które niezwykle gościnnie przyjmowały pielgrzymów z dalekich nieraz krajów. Nasza młodzież i jej rodzice poczuli nagle silne pragnienie osobistego doświadczenia wspólnoty młodego Kościoła. Na to wszystko nakładały się osobowość i słowa papieża Franciszka, chociaż najważniejsze i najbardziej nośne papieskie przesłanie popłynęło z Campus Misericordiae, czyli w ostatnich dniach.

Za tym jednak stała długa praca duszpasterzy. W Łodzi ks. Karol Litawa prowadził archidiecezjalne przygotowania liturgicznej służby ołtarza. Ku naszemu zaskoczeniu uczestnicy tej formacji znaleźli się potem w najbliższej asyście papieskiej na Campus Misericordiae. Okazali się potrzebni. Czy można było sobie wyobrazić wspanialsze owoce ich wielomiesięcznej pracy?

 

Na pytanie Księdza Arcybiskupa, co robić wobec zmagań, jakich obecnie doświadcza Kościół w Polsce, Ojciec Święty mówił o niebezpieczeństwie duchowości gnostyckiej. W jakim wymiarze dotyka to polskiej młodzieży?

To, co powiedział papież o mentalności gnostyckiej, najpierw mnie trochę zaskoczyło. Uderzył on w czuły punkt, który zapewne dostrzegał jeszcze wtedy, kiedy był duszpasterzem w Argentynie. Zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo Kościoła bez Chrystusa, żyjącego czysto subiektywnymi emocjami. Coś takiego u nas też się pojawia. W obecnej sytuacji kulturowej jest zresztą coraz mniej miejsca na rozum czy rozsądek, a liczą się tylko emocje. Czasami są one sztucznie pobudzane i wtedy człowiek staje się elementem z góry zaprogramowanego widowiska. Musi więc reagować zgodnie z tym, co ktoś wcześniej postanowił, bo inaczej grozi mu po prostu wykluczenie. Ale na takich zasadach nie zbuduje się trwałej życiowej postawy, a tym bardziej prawdziwie żywej i mocnej wiary. Tę gnostycką mentalność Ojciec Święty odniósł do mojego pytania o procesy, które są częścią zaprogramowanego obecnie zmagania z Kościołem. Zwrócił przy tym uwagę na trzy wymiary tego, co określił mianem vicinanza, to znaczy bliskości. Według niego odpowiedzią na wyzwanie rzucone Kościołowi i całej kulturze o korzeniach chrześcijańskich jest właśnie Kościół jako wspólnota, w której istnieje rzeczywista bliskość biskupa z kapłanami, biskupa z młodzieżą i biskupa z pokoleniem dziadków. Wskazał tym samym na wymiar Kościoła hierarchicznego, a jednocześnie Kościoła jutra i Kościoła, który żyje żywą tradycją. Dodam przy tym, że być może nie wszyscy dziadkowie za względu na naszą skomplikowaną polską historię przekażą najlepsze wartości swoim wnukom, ale ci, których pogardliwie nazwano „moherami”, są niewątpliwie nosicielami miłości do Kościoła, pamięci historycznej i patriotyzmu. Oni powinni być naszym zapleczem w budowaniu Kościoła przyszłości, ponieważ – w przeciwieństwie do zapracowanych rodziców – mają czas, by poświęcić go wnukom.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 sierpnia

Piątek, XVIII Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Sykstusa II, papieża, i Towarzyszy albo wspomnienie św. Kajetana, prezbitera
Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Na 2,1.3;3,1-3.6-7; Psalm: Pwt 32,35c-36b.39abcd.41; Mt 16,24-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Nowenna do Matki Bożej Łaskawej w intencji Ojczyzny (5-14 sierpnia)
Dziś: parafia katedralna św. Michała i św. Floriana w Warszawie

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter