21 stycznia
wtorek
Agnieszki, Jarosława
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dany na dzisiejsze czasy

Ocena: 0
757

Ufność Prymasa, że w obliczu trudności Bóg jest tym, który zwycięża, wprost uderza - mówi o. prof. Zdzisław Kijas OFMConv, relator w Kongregacji do Spraw Kanonizacji, w rozmowie z Ireną Świerdzewską.

fot. archiwum prywatne

Jak to się stało, że otrzymał Ojciec zadanie w procesie beatyfikacyjnym Prymasa Tysiąclecia?

W 2010 r. zostałem pracownikiem Kongregacji do Spraw Kanonizacji. Objąłem funkcję relatora. Wśród wielu spraw, które mi powierzano, znalazła się również sprawa sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

 

Co należy do zadań relatora?

Dotarcie do wszystkich możliwych dokumentów na temat danego sługi Bożego i pokazanie całej prawdy o nim, uzasadnienie, czy ta osoba, czczona przez innych, może stać się wzorem i przewodnikiem na drogach wiary, modelem do właściwego rozwiązywania trudności, jakie niesie codzienność. Relator jest więc kierownikiem Positio – dokumentu przygotowywanego na podstawie zgromadzonych i dostarczonych materiałów. Jest niczym promotor rozprawy akademickiej, który kieruje jej pisaniem: zwraca uwagę, co trzeba wyjaśnić w życiu sługi Bożego, jakich dokumentów wciąż brak, co jest niejasne i co wymaga dopracowania. Zobowiązuje się w sumieniu i pod przysięgą, że zreferuje wiernie to, co znajduje się w dokumentacji, niczego nie ukrywając. Positio nie jest twórczością własną postulacji, ale referowaniem z całą solidnością naukową pełnej, obiektywnej prawdy o życiu sługi Bożego. Ma wykazać, że sługa Boży praktykował cnoty teologalne, kardynalne i moralne w stopniu heroicznym, czyli zawsze, bez wysiłku, naturalnie i w sposób ciągle wzrastający.

 

Co zostało wykazane jako heroiczność cnót u prymasa Wyszyńskiego?

Na pierwszym miejscu przeżywanie wiary jako głębokiej świadomości istnienia Boga – jako zaufania, że ostatnie zdanie należy do Boga. Prymas ufał, że w obliczu różnych trudności Bóg jest tym, który zwycięża; jego ufność wprost uderza. Kiedy był więziony w Stoczku, inni uczyli się od niego modlitwy bezpośredniej, ciągłego obcowania z Bogiem. Kiedy od strony ludzkiej wydawało się, że wszystko się kończy, cały wysiłek spełza na niczym i nie ma perspektywy na lepsze jutro, inni odkrywali, że on wciąż miał pogodę ducha i optymizm, bo wierzył, że zwycięstwo przyjdzie nie za sprawą człowieka, ale że w jego obronie stanie Bóg.

 

Jakie przykłady świadczą o niezwykłej cnocie miłości Prymasa?

Najlepszym przykładem jest tutaj nauczanie społeczne kard. Wyszyńskiego. Proponuje on rodzaj dekalogu, który oparty jest o przykazanie miłości bliźniego. Pierwsze z przykazań tego dekalogu mówi: szanuj drugiego, bo Chrystus w nim żyje. Kolejne: myśl dobrze o wszystkich, bądź zawsze życzliwy, rozmawiaj z każdym językiem miłości, przebaczaj wszystko wszystkim, działaj zawsze na korzyść bliźniego, czynnie współpracuj w cierpieniu, pracuj rzetelnie, bo z owoców tej pracy korzystają inni. Prymas chciał się włączać w społeczną pomoc bliźnim, otwierać na ubogich i chorych, użyczać im ze swojego, jeżeli czegoś potrzebują. Ostatnie przykazanie tego dekalogu to: módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.

Mamy wiele przykładów z życia Prymasa o heroicznym praktykowaniu cnoty miłości. Na przykład w postawie wobec sekretarzy partii komunistycznej – nikogo nie uważał za swojego wroga i nigdy się wrogo nie odnosił do nikogo. Zgromadzone jest multum świadectw o jego miłości bliźniego. Owszem, często występował przeciwko pewnym ideologiom, pewnym postawom, ale nigdy nie podważał godności człowieka, wiedząc, że człowiek ciągle może się formować. I nigdy nie należy z niego rezygnować, bo człowiek zawsze ma możliwość bycia świętym albo może, korzystając ze swojej wolności, zrezygnować ze świętości.

 

Co Ojca ujęło w osobie kard. Wyszyńskiego?

Wiele cech. Na pewno niesamowita systematyczność i pracowitość. Niewiele miejsca zostawiał przypadkowi. Robił wszystko tak, jak gdyby cały efekt zależał od niego – a jednocześnie wiara pozwalała mu wierzyć, że wszystko zależy od Boga. Miał wizję pewnej całości, i czasami meandrami, ale z cierpliwością dochodził do jej realizacji. Oczywiście można było się z nim nie zgadzać, ale nikt nie mógł mu zarzucić chaotycznego działania, trafiania w próżnię. Wszystko komponowało mu się w całość. Podziwiam też ducha dialogu, jego intelektualne, duchowe czy kulturowe otwarcie na drugiego człowieka, wrażliwość na obecność Boga w świecie. We wszystkim, co poznawał, starał się odkrywać coś interesującego, dobrego.

 

Czekaliśmy na decyzję o beatyfikacji 30 lat od złożenia dokumentów w Watykanie. Czy to nie za długo?

U Pana Boga nie ma przypadków, On sam wybiera miejsca, czas i ludzi. Tak jak kiedyś wybierał Prymasa Tysiąclecia, tak teraz nam go daje. Daje nam konkretny przykład, konkretny wzór do naśladowania. Prymas Wyszyński jest nam dany na dzisiejsze czasy z jego cechami charakteru, takimi jak systematyczność, wierność sobie, konsekwencja w postanowieniach, wizja i celowość działania. Święci nie są nam dani do podziwiana jak obiekty muzealne, ale są nam dani do naśladowania.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 stycznia

Syn Człowieczy jest Panem szabatu
Dziś w Kościele: wtorek, II tydzień zwykły, wspomnienie św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy
Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 16,1-13; Ps 89,20-22.27-28; Mk 2,23-28
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -