22 czerwca
sobota
Pauliny, Tomasza, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Druga szansa Jurija

Ocena: 0
1366

Mówi, że jego parafia jest tak samo dziwna jak on. Polska i ukraińska. Szuka Boga po omacku

Ksiądz Jurij przyjeżdża do Polski, by kwestować na budowę parafii w Hajsynie na Ukrainie. Mówi, że w jedną niedzielę zbierze tyle, co u siebie w trzy lata, fot. Lidia Molak / Idziemy

Ksiądz Jerzy Małecki, a właściwie Yuriy Maletskiy, rocznik 1974, tylko w połowie jest pochodzenia polskiego. Mówi po polsku dość sprawnie, ale kiedy przyspiesza, zaczynają mu się mylić słowa i formy i musi się zastanawiać, jak powiedzieć „Boże Narodzenie”. Cóż, języka nauczył się dopiero w seminarium w rodzinnym Gródku Podolskim – to środkowa Ukraina, pomiędzy Tarnopolem a Kamieńcem Podolskim, tłumaczy. Ojciec uważał się za Polaka, ale po polsku prawie nie umiał. Babcia troszeczkę, ale o Polsce nigdy nie mówiła. O Panu Bogu też nie, chociaż się modliła. Kiedy dziadkowie zapraszali do siebie na „zmartwychwstanie”, ojciec przed drzwiami przykazywał Jurijowi: „Masz powiedzieć: Chrystus zmartwychwstał” – po polsku. Dlaczego? Co to znaczy? – Jurij nie rozumiał ani był ciekaw. A babcia też nic nie tłumaczyła.

Z Bogiem Jurij miał do czynienia raz. Dwie dziewczynki z klasy zostały oskarżone, że wierzą w jakiegoś Boga i że chodziły na jakieś święto Paschy. Nikt z uczniów nie wiedział, co to takiego – ten Bóg czy Pascha – ale to nie przeszkodziło, by dziewczynki zostały publicznie wyszydzone. Było to okropne widowisko i Jurij bardzo się zląkł, że ktoś mógłby go o jakiekolwiek związki z tym jakimś Bogiem posądzić. Żeby uniknąć podejrzenia, publicznie się Go wyrzekał i w głos Go przeklinał. Takie było jego pierwsze spotkanie z Bogiem.

 

Książka, która zaczepiała

Drugą szansę dostał, kiedy miał 16 lat. Wtedy po raz pierwszy zetknął się z imieniem Jezusa. Nigdy wcześniej nawet nie zabrzmiało ono w jego uszach.

Pewnego razu po powrocie do domu Jurij zobaczył na stole nową książkę. Ojciec bardzo lubił czytać, a on czytał wszystko po nim. Książka nazywała się „Pismo Święte Nowego Testamentu”, rozdawali takie na ulicy – dziś ks. Jurij wie, że to baptyści – i ojciec wziął. Na początku Jurijowi wydawało się, że to literatura fantastyczna, bo były w niej rzeczy, które nie powinny mieć miejsca.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 11 (597), 12 marca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 22 marca 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktorka i felietonistka "Idziemy". Autorka książek "Cudownie być mamą" i "Pierwsza Biblia mojego dziecka". Wraz z mężem wieloletnia animatorka Spotkań Małżeńskich. Mama dwóch córek i czterech synów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 czerwca

Piątek, XI Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Alojzego Gonzagi, zakonnika
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 6, 19-23
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter