20 kwietnia
wtorek
Czeslawa, Agnieszki, Mariana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Egzorcysta o aborcji

Ocena: 1.93334
4539

Kiedy demon krzyczał: „One są moje!”, ks. Maciej wiedział, że nie chodzi o abortowane dzieci, ale o ich matki.

fot. archiwum prywatne

W maju 2007 r. w Warszawie głosił rekolekcje egzorcysta z Bombaju ks. Rufus Pereira – zastępca szefa Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów Katolickich, człowiek od najtrudniejszych sytuacji. – Rekolekcje trwały od niedzieli, dwa dni wcześniej urodził się mój siostrzeniec Staś – wspomina ks. Maciej Sarbinowski SDB. – W poniedziałek był umierający, choć wcześniej nic na to nie wskazywało. Poprosiłem ks. Rufusa o modlitwę i w stu kapłanów wymodliliśmy pomyślną operację Stasia.

W lipcu ks. Maciej jechał do Medjugorje – towarzyszył grupom pielgrzymkowym jako duszpasterz akademicki UKSW, ale bez przekonania. – Gdy wjeżdżaliśmy do miasteczka w piątek rano, prosiłem: „Boże, skoro już tu jestem, to przydałby mi się charyzmat wypędzania złego ducha” – mówi. – O taki charyzmat może prosić każdy i każdy może go wypełniać poprzez modlitwę towarzyszącą egzorcyzmowi. Co innego bycie egzorcystą – do tego powołuje ordynariusz diecezji i jest się nim tylko w jej obrębie.

Żeby przetrwać w Medjugorje, w którym się nie odnajdywał, spowiadał od rana do wieczora w piątek i sobotę. W niedzielę pojechał z grupą odpocząć nad morze. Gdy po południu wrócił do konfesjonału, o 21.30 podeszła Sycylijka i – jak to Sycylijka – mówiła potoczyście. W pewnym momencie ks. Maciej powiedział: „Skończmy rozmawiać, a ja położę ci ręce na głowie i pomodlę się za ciebie”. – Po 10 sekundach jej oczy stały się białe, twarz nabrała innego wyrazu, zmienił jej się głos. To było piekielne doświadczenie – wspomina ks. Maciej. Odtąd do końca pobytu w Medjugorje spotykał coraz więcej osób dręczonych przez demony, które same go odnajdywały.

Rosaria, bo tak nazywa się Sycylijka, wyznała, że już w piątek, gdy widziała go spowiadającego, usłyszała w sercu: „Idź do niego, on ci pomoże”. – To była odpowiedź na moją prośbę o charyzmaty z rana – twierdzi ks. Maciej. W poniedziałek przed kościołem trwała modlitwa, w której uczestniczyła m.in. Rosaria. Nagle nadjechał patrol. Jeden z policjantów podszedł do ks. Macieja i oświadczył, że nie ma tu żadnych diabłów i opętań i jeśli nie przestanie modlić się nad kobietą, to go aresztuje. Gdy mundurowy odchodził, Rosaria powiedziała w stronę ks. Macieja zmienionym głosem: „Ten policjant to mój współpracownik; wcześniej przygotowaliśmy sobie obronę”.

– Nazajutrz usłyszałem: „Uważaj, z kim walczysz. Już raz w ciebie uderzyliśmy. Choroba twojego siostrzeńca to nasza sprawka” – mówi ks. Maciej. Tymi doświadczeniami po powrocie podzielił się ze współbraćmi salezjanami, a oni poradzili mu odwiedzić kard. Kazimierza Nycza. – Kardynał wcześniej nominował mnie na duszpasterza akademickiego UKSW, ale nie znał mnie przecież – wspomina ks. Maciej. – Powierzyłem to Bogu i kiedy się zapowiedziałem… zostałem wpuszczony.

Kardynał poradził, by młody ksiądz wszedł w kontakt z egzorcystą miejsca. Przez 8 miesięcy przygotowywał się do posługi u boku ks. Andrzeja Grefkowicza, jednego z najbardziej doświadczonych egzorcystów w Polsce, wreszcie otrzymał dekret do posługi.

– Formalnie moja posługa nie wykraczała poza moją diecezję, ale modliłem się przez internet razem z Rosarią – mówi ks. Maciej. – Za każdym razem zrywało łącza. Ostatecznie została uwolniona i zaprosiła mnie na Sycylię.

Pewnego dnia w trakcie tych odwiedzin udali się do zaprzyjaźnionego ginekologa. Była tam również opętana kobieta. Na widok księdza demony bluznęły: „Po coś tu przyjechał, ty g…niany kapłanie z komunistycznej Polski? Tu nie masz nad nami władzy”. – Testem opętania jest zdolność porozumiewania się danej osoby w języku, którego się nie uczyła – mówi ks. Maciej. – Ja więc czytałem Biblię po polsku, a demony logicznie odpowiadały po włosku ustami opętanej kobiety.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 kwietnia

Wtorek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
«Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 30-35
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter