26 maja
wtorek
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Grzech i łaska, czyli o stanie Kościoła

Ocena: 4.78888
3119

Nie wydaje mi się, by to łączenie tak czy inaczej rozumianego klerykalizmu z molestowaniem seksualnym dotykało istoty problemu. Widać jednak, że służy pewnym środowiskom do forsowania chcianych przez nie zmian w Kościele. Mówi się np., że skoro klerykalizm prowadzi do nadużyć seksualnych, to trzeba go wyplenić, a jednym ze sposobów, by to osiągnąć, będzie zniesienie celibatu i kapłaństwo kobiet. Tego rodzaju rozumowanie kryje się za niedawno opublikowanym listem grupy niemieckich teologów, duchownych i świeckich, którzy żądają reform w Kościele. Kardynał Gerhard Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, nazwał ich „męskim związkiem klerykalnym” i zarzucił, że nie zaprezentowali „sprawdzalnych empirycznie i logicznie uzasadnionych twierdzeń”. Zdaniem kard. Müllera, przypadki przestępstw seksualnych wobec nieletnich w strukturach kościelnych nie mogą być wykorzystywane do żądania zniesienia celibatu, wprowadzenia kapłaństwa kobiet, desakramentalizacji posługi kapłańskiej czy też przekształcania jej w urząd religijno-społeczny.

Łączeniu pedofilii z klerykalizmem towarzyszą niekiedy próby oskarżania Jana Pawła II o poważne zaniedbania czy też wręcz ukrywanie przypadków molestowania seksualnego w Kościele. I robią to nie tylko lewicowo-liberalne media, które nie mogą darować Janowi Pawłowi II mówienia o „cywilizacji śmierci”, ale także różne ważne osoby z wnętrza Kościoła. A przecież proces beatyfikacyjny i proces kanonizacyjny zostały przeprowadzone z pełną starannością, bez omijania trudnych kwestii.

 

Homoseksualizm i poprawność polityczna

Wielu wiąże skandale seksualne w Kościele nie tyle z klerykalizmem, co z postępującym relatywizmem, w tym ze wzrostem liczby homoseksualistów wśród duchownych. Niektórzy głosili odnowę Soboru Watykańskiego II jako liberalizację wszystkiego. Stosowanie Kodeksu Prawa Kanonicznego, a przede wszystkim kanonów dotyczących konkretnych kar, jakie mogą lub powinny być nałożone w różnych sytuacjach, stało się niemodne. To wszystko zbiegło się z nośnymi hasłami rewolucji seksualnej. Tej atmosferze ulegali także duchowni. Podczas burzliwej dyskusji wokół nadużyć seksualnych, jakich dopuścił się słynny reżyser Roman Polański, ze strony jego obrońców można było usłyszeć i taki argument, że w tamtych czasach w środowisku filmowców takie zachowania były uważane za normalne. Fetowany na europejskich salonach lewicowy europarlamentarzysta Daniel Cohn-Bendit w latach 70. wielokrotnie chełpił się swymi pedofilskimi doświadczeniami. „Mój ciągły flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać” – pisał bez żenady.

Jest prawdopodobne, że to właśnie w tamtym czasie, tj. od lat 60., zaczął rosnąć procent kapłanów o tendencjach homoseksualnych. Z różnego rodzaju badań przeprowadzonych np. przez uczelnię kryminologiczną John Jay College przy Uniwersytecie Miasta Nowy Jork, Królewską Komisję ds. Odpowiedzi Instytucji na Wykorzystywanie Seksualne Dzieci w Australii oraz Wielką Ławę Przysięgłych stanu Pensylwania wynika zaś związek między homoseksualizmem a nadużyciami seksualnymi księży. Większość nadużyć seksualnych, których dopuszczali się duchowni, to molestowanie dojrzewających nastolatków (efebofilia) albo dzieci płci męskiej (pedofilia). Do tego dochodzą skandale homoseksualne, które nie są przestępstwami w świetle kodeksu karnego, ale które niszczą od wewnątrz życie wspólnoty Kościoła. Oczywiście są też osoby heteroseksualne, które dopuszczają się różnych nadużyć, przestępstw seksualnych. Tym niemniej w środowisku duchownych są one w mniejszości. Dlatego też prawdziwe jest stwierdzenie, że bez poradzenia sobie z problemem dopuszczania do święceń osób o tendencjach homoseksualnych Kościół nie poradzi sobie z problemem molestowania nieletnich przez duchownych.

Powyższa teza jest jednak bardzo kontestowana przez niektóre środowiska, także w samym Kościele. Jest niepoprawna politycznie. Widząc tę sytuację, kard. Wilfrid Fox Napier z Republiki Południowej Afryki wykrzyknął: „Boże dopomóż! Niedługo będziemy przepraszać za nauczanie, że kazirodztwo to też grzech. Poprawność polityczna jest dziś najgorszą z herezji”. Pozostaje mieć nadzieję, że przewodniczący episkopatów wraz z Franciszkiem będą wolni od wszelkiej poprawności politycznej, by pozostawać otwartym na Ducha Bożego, który nie tylko „przekona świat o grzechu” (J 16,8), ale także wskaże właściwe rozwiązania.

 

Zakończenie optymistyczne

Patrząc na problemy piętrzące się w Kościele i przed Kościołem, nie traćmy wiary i nadziei. Pamiętajmy o trzech zdaniach Jezusa: „Zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18), „Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28,20), oraz „Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy” (J 16,13).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 maja, Dzień Matki

Wtorek, VII Tydzień Wielkanocny
+ wspomnienie św. Filipa Nereusza, prezbitera
Objawiłem imię Twoje ludziom,
których Mi dałeś ze świata

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 20,17-27; Ps 68,10-11.20-21; J 17,1-11a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter