11 kwietnia
niedziela
Filipa, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jan Paweł II rozjemca

Ocena: 0
661

Konflikt zbrojny miał się rozpocząć 22 grudnia 1978 r. Argentyńskie wojska szykowały się do zajęcia spornych wysp w rejonie kanału Beagle i starcia z chilijską flotą.

fot. archiwum

Podpisanie w Watykanie Traktatu o Pokoju i Przyjaźni między Chile i Argentyną

Jan Paweł II zaledwie od dwóch miesięcy był na Stolicy Piotrowej, gdy zadawniony spór między dwoma katolickimi krajami Ameryki Południowej o małe, lecz strategiczne wyspy sięgnął zenitu. W obydwu krajach rządzili wojskowi, którzy władzę przejęli w wyniku zamachu stanu: w Argentynie – Jorge Rafael Videla, w Chile – Augusto Pinochet.

Dotychczasowe negocjacje między oboma państwami nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Zaalarmowana Stolica Apostolska postanowiła działać. 22 grudnia rano Jan Paweł II osobiście poinformował rządy obu krajów, że wysyła w rejon konfliktu swojego przedstawiciela – włoskiego kardynała Antonio Samorè. Po dwutygodniowych negocjacjach jego misja dyplomatyczna zakończyła się sukcesem. 8 stycznia 1979 r. doszło do podpisania porozumienia w urugwajskim Montevideo. Skonfliktowane państwa zobowiązały się do wstrzymania działań zbrojnych i rozwiązania sporu na drodze pokojowej. W dodatku oficjalnie poprosiły Stolicę Apostolską o odegranie roli mediatora w konflikcie.

W ten sposób wybuch wojny, która mogła mieć długotrwałe i trudne do przewidzenia skutki, został zatrzymany. W porozumieniu z Montevideo (Acta de Montevideo) kilkakrotnie przywoływane są osobiste starania Jana Pawła II, by powstrzymać wojnę. Jego autorytet miał dla rządów państw duże znaczenie w podjęciu decyzji, by spór rozwiązać pokojowo.

Negocjacje między państwami trwały jeszcze kilka lat, aż do listopada 1984 r., kiedy podpisano w Watykanie Traktat o Pokoju i Przyjaźni między Chile i Argentyną, ostatecznie kończący spór. W trakcie negocjacji zmienił się rząd w Argentynie i wprowadzono tam ustrój demokratyczny.

Zmiany polityczne w tym kraju były konsekwencją klęski w wojnie z Wielką Brytanią o wyspy Falklandy (Malwiny), do której doszło w 1982 r. Jan Paweł II również w pewien sposób był zaangażowany w ten konflikt. Otóż dwa miesiące przed planowaną na koniec maja 1982 r. papieską pielgrzymką do Wielkiej Brytanii armia Argentyny zajęła Falklandy. W odpowiedzi flota brytyjska wyruszyła, aby odbić wyspy. Pojawił się dylemat, czy papież ma odwiedzać kraj będący w stanie wojny. Nalegali na to Brytyjczycy, a Argentyna uważała, że będzie to oznaczało opowiedzenie się po stronie Wielkiej Brytanii. Jan Paweł II zaprosił wtedy do Rzymu biskupów brytyjskich oraz argentyńskich, wspólnie przedyskutowali zaistniałą sytuację, odprawił z nimi Mszę świętą w intencji pokoju i pojednania oraz ogłosił, że po wizycie na Wyspach Brytyjskich dodatkowo odwiedzi Argentynę. I tak się stało. Po wizycie w Wielkiej Brytanii papież przybył do Argentyny, gdy już było wiadomo, że ten kraj przegra wojnę, co było dla wielu Argentyńczyków pocieszeniem.

Niestety, nie zawsze światowi przywódcy słuchali głosu Jana Pawła II, czego znanym przykładem jest wojna w Iraku. W roku 2003 Ojciec Święty usilnie zabiegał o powstrzymanie ataku międzynarodowej koalicji kierowanej przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię na Irak w celu obalenia reżimu Saddama Husseina. Wysyłał swoich przedstawicieli do Iraku i Waszyngtonu, publicznie apelował o wstrzymanie działań wojennych. Operacja, w której uczestniczyły także polskie siły zbrojne, wybuchła i pociągnęła za sobą długotrwałe skutki.

Hanna Suchocka, która w tym czasie była ambasadorem RP przy Stolicy Apostolskiej i obserwowała osobiste zaangażowanie papieża w tę sprawę, tak po latach komentowała te wydarzenia: „Po tych kilkunastu latach wyraźnie widać, kto miał rację; że wojna nie załatwia niczego (…). Możemy sobie zadać pytanie, na ile ten cały kryzys migracyjny, z którym mamy obecnie do czynienia, jest także w jakimś sensie konsekwencją tamtych zdarzeń, które jakby Jan Paweł II przewidział i chciał uniknąć” (wywiad na jp2online.pl).

W czasie pontyfikatu Jan Paweł II był niestrudzonym orędownikiem pokoju: występował na forum międzynarodowym (m.in. dwukrotnie w głównej siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych), odbył ponad 1000 oficjalnych i nieoficjalnych spotkań z głowami państw i premierami. Jednak w staraniach o pokój na pierwszym miejscu stawiał modlitwę. W październiku 1986 r. wobec zagrożenia nuklearnego i trwającej zimnej wojny zaprosił do Asyżu przywódców religijnych świata, by modlić się o pokój. Później jeszcze kilkakrotnie ogłaszał dni modlitwy o pokój (m.in. w trakcie wojny na Bałkanach i w Rwandzie). A w styczniu 2002 r. ponownie spotkał się w Asyżu z przywódcami religijnymi świata, również muzułmańskiego, by modlić się o pokój w związku z zamachami terrorystycznymi z 11 września w USA i wojną w Afganistanie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 11 kwietnia

Druga Niedziela Wielkanocna - Miłosierdzia Bożego
«Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 20, 19-31
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Dar zmartwychwstałego Jezusa (komentarz tygodnika Idziemy)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter