16 lipca
wtorek
Mariki, Benity, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kontynent przyszłości

Ocena: 5
560

Piętnaście lat temu tygodnik „The Economist” nazwał Afrykę lądem beznadziei. Dzisiaj Afryka nazywana jest kontynentem przyszłości. Powodów jest wiele.

fot. Wojciech Bieliński

Pierwszymi ewangelizatorami Rwandy byli ojcowie biali, czyli Zgromadzenie Misjonarzy Afryki. Powstało pod koniec XIX w., by pomagać Afrykańczykom w poszukiwaniu Boga. Szybko dołączyły do nich inne zgromadzenia: pallotyni, jezuici, franciszkanie, salezjanie, marianie i wiele następnych. Zakładali szpitale, ośrodki zdrowia, szkoły, uczyli prostych umiejętności, jak krawiectwo czy stolarstwo, zaczęli opiekować się osobami niepełnosprawnymi, terminalnie chorymi. To oni pokazywali, że wiara w Jezusa Chrystusa oznacza poprawę jakości życia. W wielu afrykańskich krajach zakorzeniło się orędzie o Bożym Miłosierdziu, którego iskra zapaliła się w krakowskich Łagiewnikach.

 

Iskra miłosierdzia

Dla tysięcy Afrykańczyków św. Faustyna Kowalska jest ulubioną świętą. „Dzisiaj, miłosierny Boże, powierzamy Ci ten piękny kontynent, jakim jest Afryka, oraz wszystkich jego mieszkańców z ich rozmaitymi problemami: brakiem szacunku, ludobójczymi walkami, masowymi morderstwami, zbrodniami wobec ludzkości, niekończącymi się wojnami, nieodpowiedzialną eksploatacją zasobów naturalnych, żądzą władzy, niesprawiedliwością, korupcją, lękiem przed prawdą, duchem zemsty, trybalizmem, nepotyzmem i wszelkim innym złem” – brzmiały słowa Aktu zawierzenia, wygłoszone podczas Konkresu Miłosierdzia Bożego w Kabuga w Rwandzie przez specjalnego wysłannika papieskiego na to wydarzenie, kard. Laurenta Monsengwo Pasinyę, arcybiskupa Kinszasy w Demokratycznej Republiki Konga. – Dla nas, mieszkańców Afryki, to bardzo ważne nazwać po imieniu całe zło, które dotyka Afrykę. Mamy nadzieję, że dzięki temu usłyszy też o tym świat – mówi Jean Paul, współpracownik misjonarzy.

Coraz mocniej do głosu dochodzi afrykańska myśl teologiczna. Przykładem jest kard. Robert Sarah, który zawsze podkreśla społeczny wymiar miłosierdzia. „Miłosierdzie wypływające z serca Boga może wyleczyć wszystkie dusze, które jeszcze nie znalazły w sobie siły, by przebaczyć i budować prawdziwą zgodę” – mówił podczas jednej z konferencji.

Proces ewangelizacji na Czarnym Lądzie zdynamizowały wydarzenia w Kibeho w Rwandzie, gdzie 28 listopada 1981 r. objawiła się Matka Boża. Jako pierwsza ujrzała Ją uczennica szkoły średniej w Kibeho, Alphonsine Mumureke. Maryja przedstawiła jej się jako Nyina Wa Jambo – Matka Słowa. Prosiła wszystkich o nawrócenie, wiarę i szczerą modlitwę. Dwunastego stycznia 1982 r. Matka Boża objawiła się Nathalie Mukamazimpaka, a 2 marca 1982 r. – Marie Claire Mukangango. Objawienia różniły się długością ekstaz i treścią orędzi, jakie Matka Boża przekazywała widzącym. Wszystkie jednak miały na celu to samo: błaganie o nawrócenie. Matka Boża zachęcała do odmawiania Różańca do Siedmiu Boleści, którego rytm wyznaczają najsmutniejsze sceny z życia Matki Bożej, opisane w Ewangelii. Choć objawienia Matki Bożej zwykło się wiązać z pobożnością ludową i nawet jeśli zostaną one uznane przez Kościół, żaden chrześcijanin nie musi w nie wierzyć, w Kibeho teologowie odnajdują coś więcej.

– Tam Maryja nazwała siebie Matką Słowa. W ten sposób zwraca uwagę na swojego Syna jako na odwieczny Logos, odwieczną Mądrość Bożą. W Afryce, gdzie chrześcijaństwo jest jeszcze bardzo młode, bo liczy zaledwie sto lat i niejednokrotnie opiera się na emocjach, Matka Boża podkreśla, że chrześcijaństwo jest religią inkarnacyjną: istotą chrześcijaństwa jest wcielenie Logosu – Syna Bożego – wyjaśnia ks. dr Andrzej Jakacki SAC, misjonarz i mariolog. – Dlatego nie może się ono wyrażać jedynie w modlitwie, ale musi zmieniać życie człowieka na lepsze. Słowo Boże musi mieć wartość i musi coraz bardziej wybrzmiewać w czynach dobra – podkreśla.

 

Polska w Afryce

Polskie akcenty na Czarnym Lądzie, zapoczątkowane przez polskich misjonarzy, przynoszą wyśmienite owoce. Coraz wyraźniej są obecni w Afryce polscy przedsiębiorcy, a z polskich firm najwyraźniej obecny w Afryce jest Ursus. Podbija rynek Etiopii, a ostatnio także Namibii. Największym i najbardziej spektakularnym chyba przykładem współpracy obu krajów jest jednak bez wątpienia projekt sopockiej firmy Navimor International, która w południowo-zachodniej części Angoli, w prowincji Namibe, podjęła się budowy państwowej morskiej uczelni wyższej – Akademii Rybołówstwa i Nauk o Morzu. Szkoła ma przygotowywać specjalistów kadry technicznej i badawczej z zakresu: rybołówstwa, przetwórstwa rybnego i eksploatacji zasobów wodnych.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 lipca

" Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie "

Dziś w Kościele: wtorek, XIV tydzień zwykły
+ wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Wj 2, 1-15a; Ps 69; Mt 11, 20-24
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -