19 października
wtorek
Ziemowita, Jana, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ks. Uchan: nie wolno nam zostawić sprawy Obławy Augustowskiej!

Ocena: 4.97941
1218

Dalej raportuje swojemu szefowi gen. Abakumow, że na dzień 21 lipca zatrzymane pozostają 1934 osoby. Wśród nich są 844 osoby, którym już udowodniono przynależność do zbrojnego podziemia (w tym 252 Liwinów) oraz 1090 osób, których sprawdzanie jeszcze trwa (w tym 262 Liwinów). Schwytani Litwini byli przekazywani do dalszego śledztwa litewskiemu NKWD. Na terenie PRL pozostawały zatem według Abakumowa „tylko” 592 osoby, których los był już przesądzony, i 828 osób, wobec których prowadzono śledztwo. Jednym z miejsc brutalnych przesłuchań, a nierzadko także śmierci aresztowanych był tzw. dom Turka, czyli przedwojennego cukiernika niedaleko rynku w Augustowie. Okazały jak na owe czasy gmach służył za katownię najpierw NKWD po 17 września 1939 r. i potem od początku roku 1945.

Do wykonania zadania „likwidacji” schwytanych Polaków gen. Abakumow wysłał samolotem do Olecka zastępcę naczelnika GUKR „SMIERSZ” (Głównego Zarządu Kontrwywiadu) generała-majora Iwana Gorgonowa z grupą „doświadczonych funkcjonariuszy kontrwywiadu”. Na miejscu mieli oni współpracować z naczelnikiem Głównego Zarządu Kontrwywiadu „SMIERSZ” 3 Frontu Białoruskiego generałem- porucznikiem Pawłem Zielininem. „Towarzysze Gorgonow i Zielenin to dobrzy i doświadczeni czekiści i to zadanie wykonają” – chwalił swoich podwładnych gen. Abakumow.

KATYŃ PO POPRAWKACH

Rzeczywiście oprawcy wykonali zadanie bardzo skrupulatnie, bo nie ma żadnych śladów, aby którykolwiek z 1420 Polaków ujętych podczas obławy pozostał przy życiu. Prof. Jasiewicz we wspominanym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” twierdzi, że NKWD tym razem zadbało, aby nie było żadnych świadków zbrodni. Między innymi dlatego nie zwolnili już żadnej z osób poddanych brutalnym przesłuchaniom. Co więcej, liczba ta jest niekompletna, nie obejmuje bowiem innych straconych, którzy zostali aresztowani na podstawie zeznań wydobytych w czasie przesłuchań. Przewodniczący Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 roku ks. prałat Stanisław Wysocki sądzi, że ofiar może być nawet ponad 1900.

– Do naszego domu w Białej Wodzie k. Suwałk NKWD przyszło ze swoim informatorem 27 lipca 1945 r. – wspomina ks. Wysocki. – Wiedzieli, że w domu mieściła się kancelaria obwodu suwalskiego AK. Przebywał w nim także komendant obwodu Mieczysław Ostrowski pseudonim „Kropidło” wraz z żoną i jeszcze kilkunastu AK-owców. Im udało się uciec, zaś mojego ojca Ludwika i dwie siostry, które też były w AK, aresztowano. Młodsza Aniela miała 17 lat, starsza Kazimiera – 22 lata. Zabrali także jej narzeczonego oraz jedną z sąsiadek, która była akurat u nas w odwiedzinach. Sąsiadkę w czasie śledztwa uznano za niepoczytalną i zwolniono. Po innych ślad zaginął. Młodsza siostra przyznała się, że była łączniczką między komendantem obwodu i dowódcami oddziałów. Starsza prawdopodobnie nie przyznała się do niczego i została zakatowana od razu w punkcie filtracyjnym, bo nie ma jej nawet na liście wywiezionych z siedziby UB w Suwałkach – mówi ks. Wysocki.

Miejsce egzekucji i pochówku polskich ofiar Obławy Augustowskiej pozostaje nieznane. Początkowo myślano, że jest to las w okolicach wsi Giby, gdzie w 1991 r. urządzono symboliczną mogiłę pomordowanych. Przeprowadzone ekshumacje nie potwierdziły jednak tych domysłów. Za najbardziej prawdopodobne miejsce pochówku prof. Jasiewicz uznaje znajdujące się obecnie w Obwodzie Kaliningradzkim tereny Puszczy Romnickiej, zaś za ewentualne miejsce zbrodni dawny pałacyk myśliwski Hermana Göringa. NKWD nauczone doświadczeniami z Katynia zadbało, aby nikt nie przeżył i aby po zbrodni nie został żaden ślad. Dlatego egzekucję wykonywano najprawdopodobniej jednej nocy, w zamkniętym pomieszczeniu i zaangażowano do niej cały batalion, czyli kilkuset oprawców. Prof. Jasiewicz nie wyklucza też, że niektórzy z pojmanych mogli być wykorzystywani przez sowietów do eksperymentów z bronią chemiczną albo biologiczną w tajnych laboratoriach.


NIECHCIANA PRAWDA

Woli wyjaśnienia zbrodni na ofiarach Obławy Augustowskiej nie ma przede wszystkim po stronie władz rosyjskich. Na oficjalne zapytanie strony polskiej z dnia 20 stycznia 1994 r. Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej odpowiedziała pismem z 4 stycznia 1995 r. Stwierdza w nim, że w dniach 12–19 lipca 1945 r. „SMIERSZ” 3 Frontu Białoruskiego aresztował 592 obywateli polskich, wszyscy okazali się członkami AK, wobec 575 z nich wszczęto postępowanie karne i prowadzono śledztwo, ale „oskarżenia przeciwko wymienionym obywatelom polskim nie zostały wniesione, sprawy karne nie zostały skierowane do sądu, a dalsze losy aresztowanych nie są znane”.

Co więcej: „Osoby odpowiedzialne za przeprowadzenie operacji wojskowej nie żyją” – stwierdza dokument rosyjskiej prokuratury. „Rzeczywiście, jeden z tych, który ponosi osobistą odpowiedzialność za tę zbrodnię – Iwan Gorgonow – zmarł w 1994 r. I dopiero po jego śmierci była przygotowana odpowiedź na oficjalny list Polaków” – zauważa prof. Pietrow. Opublikowane w 2011 r. przez prof. Pietrowa tajne szyfrogramy gen. Abakumowa do Berii przeczą rosyjskiej niewiedzy i twierdzeniu o braku odpowiednich dokumentów w rosyjskich archiwach.

Do wyjaśnienia okoliczności śmierci i miejsca pochówku ofiar Obławy Augustowskiej potrzeba jednak bardziej zdecydowanych nacisków na Rosjan ze strony władz Polski – mówił o tym wiceprzewodniczący rosyjskiego „Memoriału” do przedstawicieli Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. Te, niestety, wydają się niewystarczające. Być może w imię niezadrażniania stosunków z Rosją? A być może również ze względu na zaangażowanie w obławę prominentnych funkcjonariuszy późniejszego MSW, dla których prawda byłaby kompromitująca, a którzy nie całkiem pozbawieni zostali wpływu na dzisiejszą politykę? Znamienny pozostaje fakt, że jeszcze w grudniu ubiegłego roku przewodniczący Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej ks. Stanisław Wysocki w biały dzień został pobity w Suwałkach przez „nieznanych sprawców”. Było to nazajutrz po tym, jak stawił się w sądzie na procesie dotykającym tematu obławy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 października

Wtorek, XXIX Tydzień zwykły
Dzień Powszedni/ wsp. bł. ks. Jerzego Popiełuszki/ wsp. św. Pawła od Krzyża, prezbitera/ wsp. świętych męczenników Jana de Brebeuf, Izaaka Jogues’a, prezbiterów, oraz Towarzyszy
Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie,
abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 12,35-38
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter