25 marca
sobota
Marioli, Wieczyslawa, Ireneusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Łaskawa pilnie potrzebna

Ocena: 0
3056
Po 185 latach Matka Boża Łaskawa – patronka Warszawy i strażniczka Polski – wróciła na ulice stolicy.
2015-05-10 23:28 Radek Molenda, mz
fot. Radek Molenda/Idziemy
  
9 maja, w wigilię obchodzonej już od 1651 r. w drugą niedzielę maja uroczystości „Mater Gratiarum Varsaviensis" jej figura procesyjnie przewędrowała przez Starówkę. Wraz z nią szli licznie mieszkańcy Warszawy.

Przez kilkaset lat procesja wpisywała się w życie religijne stolicy. Ostatnia z nich odbyła się 9 maja 1830 roku; potem, już po powstaniu listopadowym, procesji zabroniono. Do tradycji wrócili – pod przewodnictwem o. Lesława Ptaka SJ, od zeszłego roku kustosza staromiejskiego sanktuarium MB Łaskawej – ojcowie jezuici.

Historię obrazu i figury Matki Bożej Łaskawej oraz procesji przypomniano podczas Mszy świętej w jej sanktuarium przy ul. Świętojańskiej, która odbyła się zaraz po procesji. Eucharystii przewodniczył rektor Collegium Bobolanum warszawskiego PWT ks. Tomasz Ortmann SJ, a homilię wygłosił były sekretarz kard. Stefana Wyszyńskiego i wieloletni, były proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela ks. prał. Bronisław Piasecki.

Zwracając się do zebranych, przypomniał historię uciekania się Polaków do Matki Bożej w sytuacjach zagrożenia dla narodu, dla nich samych – połączonego z procesją pokutną i nabożeństwem przebłagalnym. – Matka Boża Łaskawa, która trzyma w dłoni złamane strzały wypuszczone w kierunku człowieka, usłyszała wołanie i cudownie chroniła przed niebezpieczeństwami ludność stolicy. Wygasały epidemie, nasze wojska zwyciężały – mówił ks. Piasecki.

Obejrzyj więcej zdjęć


Pierwsza taka procesja przeszła w kilkanaście miesięcy po intronizacji 24 marca 1651 roku przywiezionej z sanktuarium w włoskiej Faenzy kopi obrazu Najświętszej Maryi Panny – Matki Łaskawej, do kościoła wtedy oo. pijarów przy ul. Długiej. – Kiedy przyszła chwila próby, od wschodnich rubieży Polski nadciągała dżuma i zarażone było już niemal całe Mazowsze, przeszli mieszkańcy procesyjnie pod murami obronnymi Warszawy z wielkim wołaniem. I nie odnotowano w mieście żadnego przypadku zarażenia. Ludzie zrozumieli, że to jest Jej sprawa, i wtedy ogłoszono Matkę Łaskawą patronką Warszawy. I zaangażowała się w sprawy naszej suwerenności począwszy od Konfederacji Barskiej, aż do cudu nad Wisłą w 1920 roku – mówił ks. Piasecki.

– I dziś są niebezpieczeństwa, wobec których trzeba prosić Matkę Bożą o ochronę. Tym bardziej groźne, że wewnętrzne. Łaskawa pilnie potrzebna jest na nasze dzisiaj. To już nie epidemie, to nie zagrożenie ze strony Kozaków. Dziś śmiertelne zagrożenie dla narodu, to manipulacje nad kodeksem etycznym. Jeszcze groźniejsza jest to, co nazywamy inżynierią genetyczną w laboratoriach. A więc Madonna ze strzałami, to nie tylko historia. Trzeba wielkiego wołania, wielkich suplikacji, by Maryja zaangażowała się w sprawy dzisiejszej Warszawy, sprawy naszej Ojczyzny i cywilizacji zachodniej – apelował ks. prał. Piasecki. –Ona czeka. Jest gotowa, jak kiedyś. I chyba my za bardzo milczymy; nie słychać naszego wołania. Dlatego wołajmy dzisiaj – prosił.

Na zakończenie Eucharystii wszyscy zebrani w sanktuarium przy ul. Świętojańskiej odnowili akt oddania mieszkańców stolicy i całej Polski opiece Najświętszej Maryi Pannie, Matce Bożej Łaskawej. Oficjalnie tytuł czczonego w niej obrazu Matki Bożej Łaskawej – Patronki Warszawy Stolica Apostolska zatwierdziła uroczyście w 1970 roku.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły