x

Lewiczyńska Pani

Pielgrzymi czują się tu jak w domu. Doceniali to miejsce królowie. Do Lewiczyna zaprasza sama Matka Boża Pocieszycielka Strapionych.
Między Grójcem a Białobrzegami, nad rzeką Kraską, leży Lewiczyn. Dziś to malutka miejscowość pełna owocowych sadów. Ale przed wiekami, za sprawą sanktuarium Matki Bożej Lewiczyńskiej Pocieszycielki Strapionych, był to jeden z najprężniejszych ośrodków religijnych w kraju. Król Zygmunt III Waza jedną monstrancję ofiarował Jasnej Górze, a drugą – właśnie Lewiczynowi. Jan III Sobieski po zwycięstwie pod Wiedniem przekazał tu bębny oraz materiały z namiotu tureckiego wezyra, którego fragment wszyto w jeden z ornatów.

Choć dzisiaj nikt nie porównuje tego sanktuarium z Częstochową, to wciąż cieszy się ono ogromnym zainteresowaniem. Na główne uroczystości 15 sierpnia przyjeżdża tu ponad 4000 wiernych, także z Warszawy czy Radomia.

– Uroczyście obchodzimy święta maryjne. W tym roku 8 września przyjedzie do nas ks. prałat Bronisław Piasecki, ostatni kapelan Prymasa Tysiąclecia, który przekaże nam stułę kard. Stefana Wyszyńskiego – mówi ks. proboszcz Andrzej Juńczyk.

– Przy sanktuarium działa dom pielgrzyma, który może przenocować 45 osób. Odbywają się także spotkania czy jednodniowe konferencje. Co roku mamy tu powiatowe dożynki z całego powiatu grójeckiego – chwali okolicę ks. proboszcz.

– Przyjeżdżają do nas pielgrzymki rowerowe. Coraz częściej pojawiają się u nas dzieci pierwszokomunijne. Przez naszą parafię w sierpniu przechodzi Warszawska Piesza Pielgrzymka Akademicka Grup „17”. Po Mszy Świętej polowej nasi parafianie serwują pielgrzymom obiad. W tym roku przygotowano 1500 porcji. Pielgrzymi wielokrotnie podkreślali, że w naszej parafii było im bardzo dobrze.

Nie może dziwić, że świątynia z najcenniejszym zabytkiem, jakim jest cudowny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, Pocieszycielki Strapionych, Pani Ziemi Grójeckiej, wciąż przyciąga. Został on sprowadzony do Lewiczyna w 1604 r. przez rodzinę Oborskich. Ustne przekazy ludowe przypominają starą wieść, że namalował go św. Łukasz Ewangelista. Zewnętrzna forma przypomina obraz Matki Bożej Salus Populi Romani z Bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie, bardzo popularny na Mazowszu w XVII wieku.

Od samego początku wizerunek cieszył się tu czcią wiernych, a księgi podziękowań szybko zapełniały się kolejnymi przykładami cudów i łask.

– Wiemy, że błogosławiony marianin o. Stanisław Papczyński pielgrzymował po sanktuariach maryjnych Mazowsza. Zatrzymał się także w Lewiczynie. Przed cudownym wizerunkiem wymodlił łaskę uzdrowienia. Ten fakt był także podkreślany w jego procesie beatyfikacyjnym. Teraz staramy się o to, aby relikwie tego błogosławionego trafiły do naszego sanktuarium – podkreśla ks. proboszcz.
Przełomowym wydarzeniem była uroczystość koronacji obrazu.

– Ks. Makowski, proboszcz parafii w latach 1962-77, uporządkował teren wokół kościoła i doprowadził do koronacji. Papież Paweł VI sporządził dokument, na podstawie którego doszło do niej 10 sierpnia 1975 r. Uroczystości przewodniczył kard. Stefan Wyszyński, brał w niej udział także ówczesny biskup Krakowa Karol Wojtyła. W uroczystościach wzięły udział tysiące osób – zaznacza ks. proboszcz. – Już rozpoczęliśmy przygotowania do 40. rocznicy koronacji, która będzie miała miejsce w 2015 r. W maju 2015 r. odbędą się misje, przygotowujemy film DVD z koronacji z wywiadami z poszczególnymi proboszczami – dodaje.


Historia świątyni jest bogata i sięga 1310 r., kiedy plebanem lewiczyńskim był ks. Marcin. Tradycja ludowa przypomina o wojsku książęcym i odniesionym zwycięstwie nad wrogiem, które w podziękowaniu usypało wzgórze, na którym zbudowano kościół pod wezwaniem św. Wojciecha. W XIII w. wzniesiono tu drewnianą świątynię, która przetrwała 300 lat. Po trzech wiekach powstała druga, bardziej okazała, istniejąca do dziś. Jej budowę ukończono w 1608 r. Kościół to perełka z barokowym wyposażeniem, położona przy starym trakcie królewskim krakowsko-warszawskim. Jest zabytkiem klasy zerowej.

W tej parafii hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” ma swoje odzwierciedlenie.

– W czasach największego rozkwitu naszego sanktuarium był to także ośrodek patriotyczny. Niestety, zabory spowodowały, że miejsce przycichło – podkreśla ks. proboszcz.

Do tej pory możemy zobaczyć tu nogę od stołu, na którym Tadeusz Kościuszko kreślił plany obrony Warszawy. Jest także kilka tablic pamiątkowych.

Parafia liczy 2100 osób. Działają w niej m.in. ministranci, bractwo Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej i kółko różańcowe.

– Zawsze podkreślam, że parafian ukształtowała sama Matka Boża. Dzięki temu są chętni do pomocy, współpracy, angażują się w życie wspólnoty parafialnej, przyjmują pielgrzymów i sami wychodzą z nowymi inicjatywami – chwali parafian ks. Andrzej Juńczyk.

Ewelina Steczkowska
fot. Ewelina Steczkowska/Idziemy
Idziemy nr 34 (415), 25 sierpnia 2013 r.

.



Wstecz...

CZYTAJ PODOBNE

piątek, 06 marca 2015

KOMENTARZE

Powiało grozą

Rosja tak już ma, że dla wielkich bezeceństw potrzebuje wielkich haseł
Więcej...

Czego chcą kobiety?

Nie potrzebujemy kobiet siłaczek. Potrzebujemy kobiet szczęśliwych
Więcej...

Priorytety

Wielki Post to dobry czas, aby spojrzeć na własne życiowe priorytety
Więcej...

Nowy faszyzm

Chrześcijan broniących godności człowieka przedstawia się jako źródło niepokojów społecznych
Więcej...

Przebudzenie

Polityczno-medialny obóz władzy zbyt wiele zainwestował w grę z Rosją, by teraz zdołał zgubić ślady
Więcej...

Koniec ściemy

Na placu Wileńskim i w jego okolicach nie jest pochowany żaden czerwonoarmista
Więcej...

Urzędnicy i rodzina

Pomagając dzieciom, trzeba zacząć od pomagania ich rodzinom
Więcej...

Litwa pod pręgierzem

Unia Europejska atakuje Litwę za przyjęcie ustawy o ochronie przed demoralizacją
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

Modlitwa w drodze

PORADY

Czy to jeszcze rodzina?

Nie ma prostych rozwiązań w większości sytuacji życiowych. Sytuacje rozwodowe do nich należą.
Więcej...

Egzekucja bez podstawy

Niewywiązanie się z zobowiązań może spowodować ich wyegzekwowanie na drodze egzekucji komorniczej. Jednak komornik może podjąć działanie tylko na podstawie wniosku i tytułu wykonawczego.
Więcej...

W poście i od święta

Szpinak coraz rzadziej kojarzy się z przykrym wspomnieniem z dzieciństwa. Jest warzywem uniwersalnym: można go podać zarówno na eleganckie przyjęcie, jak i codzienny bezmięsny obiad.
Więcej...