30 maja
czwartek
Ferdynanda, Karola, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nic o tym nie wiem

Ocena: 0
1688

– Ale jak to możliwe – miła znajoma nie mogła wyjść ze zdumienia, a nawet oszołomienia – że zwyczajny facet chodzi do chorych z Komunią Świętą?! W naszym kraju?! Nic o tym wiem!

Nie lubię słowa „facet”, ale muszę go użyć, żeby oddać sytuację: znajoma jest wciąż młoda, niewiele ponad czterdzieści lat, dzieci w liceum i gimnazjum z religią w szkole, cała rodzina chodzi w niedzielę do kościoła, znajoma w czasie studiów chodziła na pielgrzymki, o czym mówi z sympatią. Więc w czym rzecz?

A w jej zdumieniu dużo wykrzykników i znaków zapytania – zarówno nad swoją niewiedzą, jak i nad zjawiskiem. Jednak nie będzie to felieton o nadzwyczajnych szafarzach Komunii Świętej, ani trochę. Przypomnę tylko, że jest to naprawdę licząca się już w polskich realiach grupa, blisko pięciu tysięcy mężczyzn w całym kraju, we wszystkich diecezjach. Są w Kościele katolickim w Polsce od roku 1992, w Warszawie i okolicach około pięciuset! Dlaczego więc o tym „zjawisku” nie wiedzą nawet „zwyczajni” katolicy?

Mamy do czynienia z ignorancją już nie tylko tych, którzy o życiu społecznym Kościoła nie mają pojęcia – a narzekają, ile wlezie, a bywa, że i plują na Kościół, bo „nic nie robi”. Mamy też głęboką niewiedzę regularnych wiernych, którzy w każdą niedzielę, uczestnicząc we Mszy, odwiedzają przecież swój kościół parafialny. Nasz tygodnik pełen jest przykładów najróżniejszych działań społecznych podejmowanych w parafiach nie tylko diecezji warszawsko-praskiej. Można nie czytać, ale informacja o tym, ile się w polskich parafiach dzieje, płynie nie tylko z naszych łamów.

Uczestniczyłam teraz w zebraniu naszej Rady Parafialnej, która robiła szybki i skondensowany przegląd działań – i opowiem tylko o polu społecznym. Parafialny zespół Caritas prowadzi regularną opiekę nad potrzebującymi rodzinami, opłaca obiady w szkołach dla dzieci, wspiera zakupy przyborów szkolnych, przygotowuje paczki spożywcze, wspomaga opiekę nad chorymi w domach i troszczy się o samotnych chorych – we współpracy z grupami modlitewnymi, które wiedzą, kto z ich członków potrzebuje pomocy. Zespół prowadzi zbiórki pieniężne i angażuje do działania swoich podopiecznych, co jest dodatkowym walorem jego pracy. W parafii odbywają się regularne mityngi AA (anonimowych alkoholików), spotyka się grupa AS (anonimowych seksoholików) i AZ (anonimowych żarłoków) – jednym słowem, oferta dla walczących z uzależnieniami okazuje się bogata, a że spowiedź jest w tym kościele całodzienna, można i w konfesjonale otrzymać wiedzę o wsparciu grup. Działa kilka zespołów muzycznych, w tym profesjonalnie prowadzony chór. Spotyka się bardzo licznie grupa singli 26+. Są różne grupy rodziców i dzieci, od Przymierza Rodzin zaczynając, co oznacza także obozy letnie i zimowe. Parafianie chodzą wspólnie do kina na dobre filmy.

Wszystkiego w krótkim felietonie nie wyliczę. A przecież istnieje jeszcze dziedzina „statutowa”, czyli religijna, także z bogatą propozycją. Tylko, rzecz jasna, trzeba chcieć ją zobaczyć.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz i publicystka, współautorka m.in. "Poradnika dla dziennikarzy i wydawców gazet lokalnych" oraz " Podstaw warsztatu dziennikarskiego", prowadzi zajęcia na Wydziale Dziennikarstwa UW, współtwórca i była, wieloletnia sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 maja

Czwartek, VIII Tydzień wielkanocny
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba.
Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 14, 12-16. 22-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter