20 czerwca
środa
Diny, Bogny, Florentyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Niepowtarzalny Spycimierz

Ocena: 5
1056

Niedaleko Uniejowa, wśród nadwarciańskich łęgów, leży wieś Spycimierz. Choć nieduży i zazwyczaj cichy i spokojny, jest miejscowością wyjątkową na skalę nie tylko ogólnopolską, ale i europejską.

fot. Tomasz Wójcik

Metrykę ma pradawną, sięgającą XI w., choć badania archeologiczne, prowadzone od międzywojnia, wskazują, że osadnictwo prowadzone było tu już w okresie przedpiastowskim, plemiennym. Parafia spycimierska – jeśli pominiemy siedziby biskupstw – będzie szóstą co do wieku parafią w Polsce! O wsi wspomina już Gall Anonim. Późniejszy kronikarz, Jan Długosz, napisał, że w Spycimierzu znajdował się najstarszy w Polsce zegar słoneczny. Dalsze losy Spycimierza splatają się z dziejami Uniejowa, na rzecz którego stracił rolę głównego ośrodka osadniczego na północnym pograniczu ziem sieradzkiej i łęczyckiej.

Współcześnie o początkach Spycimierza świadczy rzadki w centralnej Polsce wielodrożny układ przestrzenny. Po wsi można długo spacerować, ani razu nie idąc tą samą dróżką.

Jeszcze mocniej o niepowtarzalności tego miejsca świadczy licząca ponad dwa wieki tradycja układania na uroczystość Bożego Ciała dywanów kwiatowych. Początki tego zwyczaju zaginęły w pomroce przeszłości. Nie sposób rozstrzygnąć, czy zapoczątkowali ją pochodzący ze Spycimierza żołnierze armii napoleońskiej, którzy podpatrzyli ją na południu Europy, czy też ustrojono wieś, by świątecznie przywitać wkraczających Francuzów. Najstarsi mieszkańcy wsi wspominają, że pierwotnie wzory „malowano” powszechnym tu drobnym, białym piaskiem. Z czasem technika ewoluowała, zbliżając się do współczesnej. Istotne jest to, że tradycja trwa, wciąż się rozwija i zyskuje nowy wymiar.

Przygotowania trwają przez wiele dni. Najpierw trzeba opracować nowe wzory, ambicją spycimierzan jest bowiem, aby były niepowtarzalne. Dużo wysiłku kosztuje zebranie odpowiedniej ilości kwiatów, polnych i ogrodowych, kłosów, liści i mchów. Ciężka praca rozpoczyna się w świąteczny czwartek wcześnie rano. Na wyrysowane kontury dywanów powoli i cierpliwie sypane są różnokolorowe płatki, centymetr po centymetrze wzór nabiera barw. Cała trasa liczy aż dwa kilometry. Kulminacją uroczystości jest procesja, zawsze wyruszająca późnym popołudniem. Mieszkańcy wsi, w towarzystwie nieprzebranej rzeszy turystów, podążają za Chrystusem w Najświętszym Sakramencie po kwietnym dywanie.

Piękno kwietnych wzorów jest bardzo ulotne, co każe z jeszcze większym szacunkiem myśleć o wielkim wysiłku spycimierskich parafian. Wyjątkowa tradycja ma jednak dla nich przede wszystkim głęboki religijny sens. – Nasza praca wynika z wiary, w ten sposób oddajemy cześć tajemnicy Najświętszego Sakramentu. Robimy to dla Chrystusa – wyjaśnia Jolanta Ilska, mieszkanka Spycimierza. – Każdy z nas ma jakieś swoje sprawy, swoje zmartwienia. Praca nad dekoracją przynosi nam ukojenie, wewnętrzny spokój, pozwala zapomnieć o trudzie i zmartwieniach. To nasza modlitwa.

Wyjątkowość Spycimierza doceniają i wspierają władze gminy. Wyremontowano trasę Bożego Ciała, we wsi pojawiły się całoroczne elementy dekoracyjne i użytkowe, przypominające o wyjątkowym w tej wsi święcie. Z inicjatywy burmistrza Józefa Kaczmarka powołano Stowarzyszenie „Spycimierskie Boże Ciało”, które ma pielęgnować i promować kwietną tradycję. Maria Pełka, prezes stowarzyszenia, zwraca uwagę na międzynarodową współpracę. – Dzięki pomocy samorządu Uniejowa mamy możliwość kontaktów z podobnymi organizacjami z całej Europy – mówi. – Każda miejscowość ma swoją specyfikę. Poznajemy nowe techniki sztuki ulotnej, ale też chętnie dzielimy się pomysłami, chwalimy się miejscowymi obyczajami. Kiedy gościliśmy naszych przyjaciół z włoskiego stowarzyszenia Inforitalia, pokazywaliśmy im naszych „wiliorzy”, święconki czy wieńce dożynkowe. Włoszki były zachwycone, gdy w wigilię św. Jana puszczały na wodę wianki. Cieszymy się także z nowych pomysłów, takich jak budowa Centrum Bożego Ciała. Pomysłów i chęci nam nie zabraknie.

Wielkim wyróżnieniem dla Spycimierza stał się wpis na krajową listę niematerialnego dziedzictwa narodowego: „Wspólnym wysiłkiem dorosłych, dzieci i młodzieży pod przewodnictwem proboszcza parafii powstaje ulotne dzieło, które poza tym, że jest wyrazem czci dla Boga, umacnia wspólnotę poprzez wspólny wysiłek, a także przyciąga rzesze ludzi z całego kraju, którzy chcą uczestniczyć w tym nabożeństwie ze względu na unikatowy charakter zdobionego co roku inaczej kwietnego dywanu”.

Ambicją spycimierzan jest znalezienie się na światowej liście dziedzictwa kulturowego UNESCO. Z Bożą pomocą i ludzkim staraniem jest to możliwe!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły