17 maja
wtorek
Paschalisa, Slawomira, Weroniki
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Oczami papieża Franciszka

Ocena: 4.8
894

Spojrzenie papieża na ekonomię dotyczy swego rodzaju wizji nowego systemu społeczno-ekonomicznego o nazwie solidaryzm, bazującego na solidarności wywodzącej się z istoty Ewangelii. - mówi prof. Zbigniew Krysiak w rozmowie z Agnieszką M. Domańską i Patrykiem Lubryczyńskim

fot. archiwum prof. Zbigniewa Krysiaka

Prof. Zbigniew Krysiak jest profesorem finansów w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, autorem ponad 140 publikacji oraz ponad 100 recenzji naukowych. Jest profesorem wizytującym na uczelniach w USA i Indiach, ekspertem w dziedzinie ekonomii dla Biura Analiz Sejmowych. Jest Przewodniczącym Rady Programowej Instytutu Myśli Schumana, który promuje i wdraża do życia społecznego idee sługi Bożego Roberta Schumana.


Jaki wpływ na myśl ekonomiczną papieża Franciszka ma pochodzenie z Ameryki Południowej?

Cała historia życia Franciszka, jako kapłana, biskupa i kardynała, w otoczeniu wielkiej biedy i drastycznych kontrastów ekonomicznych, które były i cały czas są kluczowymi problemami wielu krajów Ameryki Południowej, stała się istotną determinantą jego poglądów na destrukcyjny model neoliberalnego i agresywnego kapitalizmu, który zaczął się szczególnie mocno i negatywnie manifestować w latach 80. Franciszek przed powołaniem na Stolicę Piotrową, żyjąc w Ameryce Południowej, nie dystansował się od ludzi żyjących na granicy nędzy i śmierci socjalnej w bardzo złych warunkach, co stało się silną podstawą dla jego sposobu obserwowania i oceny agresywnej roli kapitału reprezentowanego przez neoliberalne grupy kapitałowe na globie ziemskim.

 

Papież Franciszek pisze o nowym podejściu do ekonomii. Czeka nas rewolucja?

Wydaje się, że spojrzenie papieża Franciszka na problemy związane z ekonomią dotyczy swego rodzaju wizji nowego systemu społeczno-ekonomicznego o nazwie solidaryzm, bazującego na solidarności wywodzącej się z istoty Ewangelii, który przez wiele podmiotów gospodarczych, korporacji globalnych i międzynarodowych oligarchii finansowych oraz tzw. wielkich tego świata, reprezentujących w szczególności poglądy neoliberalne, może być odbierany jako rewolucja. To, co nazywane jest ekonomią Franciszka, nie dotyczy propozycji nowych praw w dziedzinie nauk ekonomicznych. Analiza prowadzona przez papieża, dotycząca kluczowych problemów ludzi w związku ze złym modelem ekonomicznym świata, którego pochodną są różne ideologie moralne i antyludzkie, wskazuje na konsekwencje w postaci drastycznie rosnących różnic w potencjale ekonomicznym poszczególnych grup społecznych, narodów i państw, co w dalszej kolejności bardzo szybko poszerza obszary biedy i ubóstwa.

 

Według Ojca Świętego własność prywatna ma również odniesienie do życia społecznego. Co to znaczy?

Oznacza to, że wszystkie nasze aktywa w gospodarstwie domowym i przedsiębiorstwie powinny być traktowane jako zasoby do naszej dyspozycji, ale należy je wykorzystywać nie tylko na własne potrzeby, lecz także do służby innym. Wyraźnie można zauważyć, że takie podejście odwołuje się do rodziny jako oikos, która już przez Greków była podmiotem troski całego otoczenia. Każda rodzina była zobowiązana do podejmowania działań społecznych i troski o inne rodziny, a także inne wspólne, czyli niejako wspólnotowe sprawy, zapewniające wszystkim bezpieczeństwo i właściwą kondycję ekonomiczną, społeczną, intelektualną, psychiczną, duchową.

 

Na jakich zasadach papież domaga się powszechnego dostępu do podstawowych dóbr, takich jak ziemia, praca, mieszkanie?

Praca, kapitał, ziemia są podstawowymi zasobami w rozwoju każdego podmiotu gospodarczego, w tym także gospodarstwa domowego. W tym kontekście gospodarstwo domowe, jako rodzina, może działać autonomicznie w zakresie podstawowych funkcji, kiedy posiada „ziemię” jako miejsce swojego fizycznego adresu, a nie tułaczki po kątach lub na ulicy, oraz pracę i mieszkanie lub zamiennie kapitał. Nie jest to luksus, ale ważny warunek efektywnego funkcjonowania i rozwoju przedsiębiorstw – które zatrudniają członków takiej rodziny – a także rozwoju gospodarki narodowej danego państwa. Tak więc żądanie Franciszka w przedmiotowej sprawie wychodzi nie z koncepcji socjalistycznych lub – jak niektórzy próbują mówić – utopijnych, lecz wskazuje na warunek konieczny nie tylko dla sprawiedliwego rozwoju, ale też dla lepszego funkcjonowania praw i mechanizmów ekonomicznych. Warto tu przytoczyć przykłady fabrykantów katolickich w Polsce i za granicą w XIX i XX w., którzy budowali przedszkola, dbali o mieszkania i różne ważne warunki socjalne oraz ubezpieczenia zdrowotne swoich pracowników. Wynikało to nie tylko z troski o drugiego człowieka – w ten sposób pracodawcy tworzyli warunki, które pozwalały robotnikom być bardziej efektywnymi, lojalnymi i twórczymi pracownikami.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 maja

Wtorek, V Tydzień Wielkanocny
Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać,
aby wejść do swojej chwały.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 14,27-31a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter