24 stycznia
niedziela
Felicji, Franciszka, Rafała
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Od nas zależy, czy chrześcijanie w Syrii ocaleją

Ocena: 0
719

W Syrii spotkałem chrześcijan żyjących w kraju dotkniętym wojną i jej skutkami. Na każdym kroku u chrześcijan widać, mimo wszystko radość z nadchodzącego Bożego Narodzenia. Polska pomaga ludziom tam żyjącym i dzięki temu mają oni nadzieję, że będą mogli pracować, wrócić do swoich domów i normalnie żyć w swojej ojczyźnie” – podkreśla abp. Marek Jędraszewski, który odbył Podróż Solidarności do Kościoła w Syrii i Libanie.

Fot. pixabay.com/CCO

Abp Marek Jędraszewski w pierwszych dniach grudnia odwiedził m.in. Damaszek, Homs i Malulę – zniszczoną przez wojnę miejscowość, zamieszkałą przez chrześcijan posługujących się językiem aramejskim, bliskim do tego, którym posługiwał się Jezus Chrystus. Homs, jak zaznaczył metropolita krakowski, przypomina Warszawę zniszczoną w czasie powstania w 1944 roku. „Działania wojenne w najbardziej zniszczonej części miasta skończyły się trzy lata temu, jednak nadal bez pozwolenia wojska nie można tam wjeżdżać. Miejscowy biskup chce wznieść w mieście kościół, który ma być jednocześnie centrum edukacyjnym dla miejscowej ludności” – podkreślił abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski przyznał również, że miejscowa ludność chce spokojnie żyć w swojej ojczyźnie i jest przywiązana do ziemi swoich przodków. „Pamiętajmy, że korzenie chrześcijan mieszkających w Syrii sięgają czasów apostolskich. Damaszek to miejsce działania św. Pawła. Naszym obowiązkiem jest dawać tym ludziom nadzieję, pomoc i modlitewne wsparcie” - zauważył abp Jędraszewski.

Abp Marek Jędraszewski stwierdził, że bardzo ważne jest wspieranie edukacji dzieci i młodzieży. Zauważył, że biskup Homs ma na swoim utrzymaniu 600 sierot. „Możemy dużo pomóc, tu nie chodzi o wielkie sumy, liczy się naprawdę każda złotówka. Po przeliczeniu na lokalną walutę będą to środki na książki, zeszyty i posiłki dla dzieci. Aby pomóc trzeba mieć przede wszystkim miłość do kościoła i ludzi. To od nas zależy, czy chrześcijanie w tym kraju ocaleją. To nasze wielkie zadanie” - zaznaczył Metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski zauważył, że Syria potrzebuje przede wszystkim pokoju. Mimo trudnej sytuacji mieszkający tu chrześcijanie są pełni wiary, nadziei i radości płynącej od Boga. Metropolita krakowski opowiadał, że w domu dziecka w Damaszku w pierwszym tygodniu adwentu jedna z sióstr zakonnych przygotowywała już żłóbek. Na pytanie, czy to nie za wcześnie, odpowiedziała, że w tym sierocińcu Boże Narodzenie jest codziennie, ponieważ każdego dnia przyjmuje się tu dzieci, obdarzając je miłością. „Muszę przyznać, że byłem bardzo wzruszony tymi słowami, głęboką wiarą i bezinteresowną, głęboką miłością. To jest coś czego każdy z nas powinien się nieustannie uczyć – powiedział abp Marek Jędraszewski.

Pamiętajmy, że chrześcijanie mieszkający w Syrii codziennie są konfrontowani z islamem i innymi religiami, żyją w trudnych warunkach, a ich wiara jest jednak bardzo silna. Wzruszające jest też to, że na każdym kroku u chrześcijan z Syrii widać radość z nadchodzącego Bożego Narodzenia – dodał.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 24 stycznia

Niedziela, III Tydzień zwykły
+ Trzecia Niedziela zwykła
«Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi».
+ czytania liturgiczne (rok B, I): Jon 3,1-5.10; Ps 25, 4-6.7bc-9; 1 Kor 7,29-31; Mk 1,14-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Szukanie sensu (tygodnik Idziemy)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter