17 kwietnia
sobota
Rudolfa, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Franciszek: jesteśmy dziećmi jednego Boga

Ocena: 0
329

Braterskie współistnienie wymaga zaangażowania opartego na najgłębszej tożsamości, jaką posiadamy – tożsamości dzieci jedynego Boga i Stwórcy. Mówił o tym papież Franciszek podczas spotkania z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Bagdadzie.

fot.PAP/EPA

W swoim pierwszym wystąpieniu na ziemi irackiej podziękował „za możliwość złożenia tej długo oczekiwanej i upragnionej wizyty apostolskiej” i za to, że mógł „przybyć do tej ziemi będącej kolebką cywilizacji ściśle związanej, poprzez patriarchę Abrahama i licznych proroków, z historią zbawienia i z wielkimi tradycjami religijnymi judaizmu, chrześcijaństwa i islamu”.

Przypominając, że jego wizyta odbywa się w czasie, kiedy cały świat próbuje wyjść z kryzysu związanego z pandemią COVID-19, Franciszek zaznaczył, że konieczna jest sprawiedliwa dystrybucja szczepionek dla wszystkich i że „ten kryzys jest przede wszystkim wezwaniem do „ponownego przemyślenia naszego stylu życia” i jego sensu. – Chodzi o wyjście z tego czasu próby lepszymi, niż byliśmy wcześniej; budowanie przyszłości bardziej na tym, co nas łączy, niż na tym, co nas dzieli – wskazał Ojciec Święty.

Mówiąc o minionych dekadach wojny, terroryzmu i „konfliktów o podłożu religijnym, często opartych na fundamentalizmie, który nie może zaakceptować pokojowego współistnienia różnych grup etnicznych i religijnych, różnych idei i kultur”, papież szczególnie wspomniał „o jezydach, niewinnych ofiarach bezsensownego i nieludzkiego barbarzyństwa, prześladowanych i zabijanych z powodu swojej przynależności religijnej, których tożsamość i przetrwanie zostały zagrożone”.

Franciszek wyraził przekonanie, że „tylko wówczas, gdy będziemy w stanie spojrzeć na siebie nawzajem, z naszymi różnicami, jako na członków tej samej rodziny ludzkiej, będziemy mogli rozpocząć skuteczny proces odbudowy i pozostawić przyszłym pokoleniom lepszy, bardziej sprawiedliwy i bardziej ludzki świat”. Dlatego Irak jest dziś „powołany do tego, by pokazać wszystkim, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, że różnice, zamiast rodzić konflikty, muszą harmonijnie współdziałać w życiu obywatelskim”.

Jednak „braterskie współistnienie wymaga cierpliwego i szczerego dialogu, prowadzonego w sprawiedliwości i poszanowaniu prawa”, trudu i zaangażowania ze strony wszystkich, w oparciu o najgłębszą tożsamość, jaką posiadamy – tożsamość „dzieci jedynego Boga i Stwórcy”. Franciszek tłumaczył, że członkowie społeczeństwa naznaczonego jednością braterską żyją we wzajemnej solidarności, która pomaga nam widzieć drugiego „jako naszego bliźniego, towarzysza w drodze”. Ta cnota „prowadzi nas do konkretnych gestów troski i służby, zwłaszcza w odniesieniu do najbardziej bezbronnych i potrzebujących”. – Jako przywódcy polityczni i dyplomatyczni jesteście wezwani do promowania tego ducha braterskiej solidarności – wezwał Ojciec Święty.

Wyznał, że przybywa „jako pokutnik, proszący o przebaczenie Niebios i moich braci i sióstr za tak wiele zniszczenia i okrucieństwa”, a także „jako pielgrzym pokoju, w imię Chrystusa, Księcia Pokoju”.

Jakże wiele modliliśmy się w tych latach o pokój w Iraku! Św. Jan Paweł II nie szczędził inicjatyw, a przede wszystkim ofiarowywał w tej intencji modlitwy i cierpienia. A Bóg wysłuchuje, zawsze wysłuchuje! Do nas należy słuchanie Go, podążanie Jego drogami
 

– powiedział papież.

– Niech ucichnie broń! Niech będzie ograniczone jej rozprzestrzenianie tu i wszędzie! Niech skończą się partykularne interesy, owe zewnętrzne interesy, których nie obchodzi ludność lokalna. Oddajmy głos budowniczym, twórcom pokoju! Maluczkim, ubogim, ludziom prostym, którzy chcą żyć, pracować i modlić się w pokoju. Dość przemocy, ekstremizmu, frakcji, nietolerancji! Niech zostanie stworzona przestrzeń dla wszystkich obywateli, którzy chcą wspólnie budować ten kraj, w dialogu, w szczerej i uczciwej, konstruktywnej rywalizacji; dla tych, którzy są zaangażowani w pojednanie i dla wspólnego dobra są gotowi odłożyć na bok własne korzyści – apelował Franciszek.

Przyznał, że w ostatnich latach „Irak starał się położyć podwaliny pod społeczeństwo demokratyczne”.

Niezbędne jest w tym względzie zapewnienie możliwości udziału wszystkich grup politycznych, społecznych i religijnych oraz zagwarantowanie podstawowych praw wszystkich obywateli. Niech nikt nie będzie uważany za obywatela drugiej klasy

– wezwał papież.

Podkreślił, że również „wspólnota międzynarodowa ma do odegrania decydującą rolę w promowaniu pokoju na tej ziemi i na całym Bliskim Wschodzie”. Potrzebna jest współpraca „na skalę światową, aby zmierzyć się również z nierównościami ekonomicznymi i napięciami regionalnymi, które zagrażają stabilności tych ziem”. Dziękując „państwom i organizacjom międzynarodowym, które pracują w Iraku nad odbudową i zapewniają pomoc uchodźcom”, zwrócił uwagę, że „zaspokajanie podstawowych potrzeb tak wielu braci i sióstr jest aktem miłosierdzia i sprawiedliwości, i przyczynia się do trwałego pokoju”.

Na zakończenie z mocą podkreślił, że religia, „ze swej natury, ma służyć pokojowi i braterstwu”, zaś „imię Boga nie może być wykorzystywane do dla usprawiedliwiania zabójstw, eksterminacji, terroryzmu oraz ucisku”. Bóg bowiem, „który stworzył istoty ludzkie równe w godności i w prawach, wzywa nas do szerzenia miłości, życzliwości i zgody”.

Starodawna obecność chrześcijan na tej ziemi i ich wkład w życie kraju stanowią bogate dziedzictwo, które pragnie ona kontynuować służąc wszystkim. Ich udział w życiu publicznym, jako obywateli cieszących się w pełni prawami, swobodami i odpowiedzialnością, będzie świadectwem tego, że zdrowy pluralizm religijny, etniczny i kulturowy może przyczynić się do dobrobytu i zgody w kraju

– zaznaczył Ojciec Święty.

"Dziękuję za przyjęcie naszego zaproszenia i za chęć złożenia tej wizyty, której wymiar historyczny, religijny i ludzki doceniamy, a która jest dowodem troski Waszej Świątobliwości o Irak” – stwierdził prezydent Salih witając papieża. Podkreślił dumę swych rodaków z obecności papieża, pomimo zaleceń, aby odłożyć wizytę ze względu na pandemię a także trudnych warunków, w jakich znajduje się Irak.

Prezydent Salih przypomniał, że w jego ojczyźnie żywa jest tradycja zgodnego współżycia wyznawców różnych religii i osób różnych kultur czy przynależności etnicznej. Dodał, że w okresie niedawnej wojny z terroryzmem można było doświadczyć współpracy osób różnych wyznań w odbudowie zniszczonych świątyń, czy domostw. Zaznaczył, że historia stanowi inspirację do pokojowego współżycia, ludzkiej miłości i braterstwa.

Iracki przywódca nie krył obaw z panujących skłonności, by przeciwstawiać jednych ludzi innym, braku tolerancji i poszanowania istniejących różnic. Zaznaczył, że postawy takie podsycają terroryzm i pobudzają do przemocy, uciekając się do wymówek, które nie mają nic wspólnego z wiarą religijną. Zaapelował o zwalczanie ideologii skrajnych, wykorzenianie źródeł terroryzmu, aby górę wzięły wartości współistnienia i różnorodności, by stały się one elementem siły i spójności społecznej. „Umocnienie tych wartości stało się pilną potrzebą w naszym dzisiejszym świecie i jest to najlepszy dar, jaki możemy uczynić dla przyszłości naszych nowych pokoleń” – stwierdził prezydent Salih.

Prezydent Iraku przypomniał dramatyczne dzieje najnowsze swej ojczyzny, naznaczone wojnami i uciskiem, w tym wojną z terroryzmem. Podkreślił również konieczność pełnienia przez Irak swej roli w regionie, jako pomostu na rzecz komunikacji i współpracy, budowania systemu opierającego się na poszanowaniu suwerenności, praw człowieka i integracji gospodarczej.

Prezydent Salih podkreślił także rolę chrześcijan na Bliskim Wschodzie i wyraził przekonanie, że ich migracja będzie miała katastrofalne skutki dla tego regionu. „Nie można sobie wyobrazić Bliskiego Wschodu bez chrześcijan” - zaznaczył. Dodał, że konieczne jest stworzenie w całym regionie warunków, które umożliwiły by im powrót do swej ojczyzny.

My, potomkowie proroka Abrahama, wyznawcy religii Abrahamowych, Irakijczycy i inni, nie możemy zaakceptować, aby w imię religii praktykowano terroryzm i ekstremizm, nie możemy też zaakceptować niesprawiedliwości, ponieważ Irak zasługuje na to, co najlepsze i na obiecującą przyszłość dla wszystkich swoich dzieci. Irakijczycy zasługują na więcej niż ich stan obecny, w kraju obdarzonym zasobami i uprzywilejowaną pozycją, która pozwala mu być obszarem bezpieczeństwa, stabilności i pokoju

– stwierdził prezydent Iraku.

Jednocześnie wyraził poparcie dla idei stworzenia płaszczyzny dialogu religii Abrahamowych, z udziałem przedstawicieli Stolicy Apostolskiej, a także ważnych instytucji islamskich. „Ojciec Święty, leczymy nasze rany, a Ty, Ojcze Święty, leczysz je wraz z nami. Dziękuję za hojność tej historycznej wizyty i za to, co Wasza Świątobliwość czyni dla dobra człowieka na ziemi” – powiedział na zakończenie swego wystąpienia prezydent Barham Salih.

Po wizycie w Pałacu Prezydenckim papież pojechał na spotkanie z duchowieństwem, zakonnikami, seminarzystami i katechetami w katedrze Matki Bożej Zbawienia obrządku syrokatolickiego w Bagdadzie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 kwietnia

Sobota, II Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Oczy Pana zwrócone na bogobojnych.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 16-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter