11 grudnia
wtorek
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pod skrzydłami Archanioła

Ocena: 3.5
5001

Jak dobrze jest być pod opieką księży michalitów – mówią wierni z parafii św. Andrzeja Boboli w Markach-Strudze.

Przy trasie do Radzymina, 18 km od centrum Warszawy, znajduje się kościół, który jako pierwszy w Polsce obrał za patrona św. Andrzeja Bobolę. Ks. Antoni Poławski, budowniczy świątyni, był przekonany, że właśnie ten potężny święty ocalił okolice podwarszawskie przed zawieruchą wojenną w roku 1920.

– Ks. Antoni zafascynowany był też postacią bł. ks. Bronisława Markiewicza, założyciela michalitów, którego oczkiem w głowie było jak najlepsze wychowanie dzieci i młodzieży. Wychodził więc u władz zgromadzenia michalitów zgodę na podjęcie przez nich opieki nad zakładem wychowawczym chłopców, który przy kościele wybudował. Początkowo było w nim ponad 100 podopiecznych, potem liczba ta dwukrotnie wzrosła – opowiada ks. Stanisław Kalisztan CSMA, miejscowy proboszcz.

Na mocy testamentu ks. Poławskiego zakład wraz ze świątynią w Markach- -Strudze przeszedł w ręce zgromadzenia św. Michała Archanioła.

– W czasie II wojny światowej kościół i zakład uległy zniszczeniu. Straty były naprawiane po ustąpieniu działań wojennych. W 1952 r. kard. Stefan Wyszyński erygował nową parafię św. Andrzeja Boboli w Strudze, powierzając jej prowadzenie księżom michalitom. I tak jest do dziś – opowiada ks. proboszcz. – I do dziś też kładziemy szczególny nacisk na wychowanie dzieci i młodzieży. W miarę możliwości staramy się przy każdej michalickiej parafii tworzyć oratoria czy świetlice środowiskowe. W naszej strużańskiej świetlicy dzieci i młodzież można spotkać codziennie, gdyż obok kościoła znajduje się szkoła, Katolickie Gimnazjum im. bł. Bronisława Markiewicza.



– Zrobiliśmy sondaż w parafii – dorzuca ksiądz proboszcz – i okazało się, że jest zapotrzebowanie na szkołę katolicką. Większość uczniów pochodzi z naszej parafii. W tym roku uczy się 74 dzieci. Ważne jest dla nas nauczanie w duchu michalickim – podkreśla ks. Kalisztan.

Parafia liczy 3650 wiernych. Kiedyś dominowały osoby starsze, teraz coraz częściej do Marek sprowadzają się młode rodziny, które na terenie parafii budują swoje domy. – Choć są to ludzie zapracowani – zaznacza ks. Stanisław – to jednak aktywnie włączają się w życie wspólnoty. Niedawno powstała Rodzina Rodzin, która wciąż się powiększa. Planujemy także stworzyć ośrodek poradnictwa rodzinnego. Co ważne, to dzieło chcą się podjąć właśnie młode małżeństwa.

W parafii działa Akcja Katolicka, Żywy Różaniec, Czciciele Michała Archanioła, schola, chór żeński, grupa Miłosierdzia oraz grupa AA i Caritas.

– Działamy od 2006 r. Wydajemy kilkaset kilogramów żywności z programu PEAD. Prowadzimy zbiórkę żywności przed świętami w sklepach, organizujemy akcje bożonarodzeniowe i wielkanocne. Staramy się pomagać rodzinom w trudnej sytuacji materialnej i osobom samotnym, gdy ktoś nie może przybyć do nas, sami zawozimy paczki – opowiada Ewa Kopczyńska. – Przekazujemy także potrzebującym ubrania, meble czy sprzęty gospodarstwa domowego. Czasami ludziom opuszczonym niewiele potrzeba, niekiedy ważna jest dla nich zwykła rozmowa – puentuje członkini parafialnej Caritas. I dodaje: Nasi patroni – św. Andrzej Bobola i bł. Bronisław Markiewicz – zobowiązują nas do czynów miłosierdzia.

W parafii wielkim kultem otoczony jest Andrzeja Bobola. – W poniedziałki odbywają się nabożeństwa przez jego wstawiennictwo. Z kolei w trzecią sobotę miesiąca czciciele Michała Archanioła uczestniczą w godzinkach, nocnej adoracji, konferencji i Mszy Świętej o uzdrowienie. W pierwszą sobotę miesiąca zaś dobywa się w Strudze nabożeństwo fatimskie – adoracja, droga Krzyżowa, Msza Święta wynagradzająca, różaniec i apel – podkreśla ks. proboszcz. W kościele oprócz relikwii Świętego Krzyża, św. Andrzeja Boboli i bł. ks. Bronisława Markiewicza mamy też relikwie dzieci fatimskich.

Niedaleko kościoła jest Wydawnictwo Michalineum, które dwa razy w roku organizuje w parafii kiermasze. – Nasza parafia ma swoje tradycje, ale wciąż jest rozwojowa. I mamy nadzieję, że tak będzie zawsze – uśmiecha się ksiądz proboszcz.


Ewelina Steczkowska
Idziemy nr 39 (368), 23 września 2012 r
fot. Ewelina Steczkowska



PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -