3 sierpnia
poniedziałek
Lidii, Augusta, Nikodema
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pożegnaliśmy śp. ks. Piotra Urbanowskiego

Ocena: 5
1094

Księdza Piotra wspomniał jego dawny proboszcz z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Wołominie ks. prałat Józef Kamiński.

Bóg zaprosił swojego sługę do nieba. Mógłby jeszcze długo pracować. Widocznie Pan Bóg zabrał go do siebie, aby mógł wstawiać się u swojego Stwórcy i za nas, kapłanów. Pragnę złożyć mu serdeczne: Bóg zapłać! Za to, że możemy go gościć w aureoli wielkiej czci i chwały, za to, jak żył, jakie było jego kapłaństwo.
Dziękuję rodzinie zmarłego Piotra, księdzu biskupowi, dziękuję wszystkim. Niech nasz świętej pamięci zmarły Piotr, kapłan, nasz wychowanek, utkwi głęboko w naszej pamięci jako dobry, i ośmielam się mówić, że jako święty kapłan. A jako święty, niech modli się za tych wszystkich, których mu Pan Bóg za kapłańskiego życia powierzył

- mówił ks. prałat Kamiński.

W imieniu kolegów kursowych z seminarium ks. Piotra pożegnał ks. Marek Paska.

Był kolegą, współbratem, częścią naszego życia. Chcemy Ci, Boże, podziękować za jego piękne kapłaństwo. Piękne, bo Piotr był w całości oddany tym, do których go posyłałeś i tym, których z zapałem poszukiwał i odnajdywał dla Ciebie. Był przyjacielem Twoim, naszym, i tak wielu osób, które doprowadził do przyjaźni z Toba.
Jego piękne kapłaństwo widzieliśmy już wczoraj, podczas Mszy św. żałobnej w ostatniej jego parafii św. Józefa Apostoła na Tarchominie, na twarzach setek ludzi z wielu wspólnot, którzy przyszli go pożegnać. Pełen życia, radości, humoru, i żyjący ciągle dla innych.
Tak bardzo Piotrka lubiliśmy, tak chętnie spędzaliśmy z nim czas. Mamy wrażenie, że trochę popękały nasze serca w tych dniach, bo Piotrek był w nich bardzo głęboko obecny. I zostanie obecny na zawsze.
Panie Jezu, żegnamy Piotrka, który kochał Ciebie w Twoim Kościele. Tak często podkreślał potrzebę przeżywania wiary w jedności z kościołem, z pasterzami, w mądrym, dojrzałym posłuszeństwie. Piotrek odszedł do Ciebie, bo też żył dla Ciebie. Nam pozostawił świadectwo pięknego kapłaństwa. Zostajemy z tym darem i niesiemy go w naszych sercach aż do spotkania w naszym wspólnym domu w niebie.

- mówił wyraźne wzruszony ks. Marek. A zwracając się do mamy i rodzeństwa ks. Piotra dziękował za to wszystko, co wnieśli do jego życia.

Jako reprezentant kapłanów diecezji warszawsko-praskiej przemówił równie wzruszony przyjaciel zmarłego ks. prof. Jacek Grzybowski.

Każdy, kto go znał, wie, że zawsze można było od niego otrzymać i dobre słowo, i uśmiech, i humor, i wsparcie, i żart, i ciekawą rozmowę na ważny temat. Był naszym bratem, jednym z nas. Jako kapłani jesteśmy dumni, że mieliśmy takiego kolegę! Możemy się chwalić, że znaliśmy Piotrka!

- mówił ks. Grzybowski, który wskazał też na wizję Kościoła, jaką w sobie nosił ks. Urbanowski.

Chciał widzieć, widział Kościół jako wspólnotę ludzi, którzy naprawdę kochają Boga i siebie nawzajem. I to jest przedziwny testament, jaki nam zostawia. Chcemy w śmierci Piotra zobaczyć prawdę o nas dzisiaj

 - przekonywał, i odnosząc się do „Medytacji o Kościele”, Henri'ego de Lubaca SJ, do którego lektury obaj, wspólnie z ks. Piotrem, w swojej posłudze kapłańskiej często się odnosili, przypomniał prawdę: że „Kościół służebny to przede wszystkim Kościół ubogi. Kościół nie ma być Kościołem sukcesu, ale świadectwa.”

Cała posługa Piotrka, jego praca, powinny pomóc nam w odpowiedzi na pytanie, jakiego Kościoła szukał, pragnął i jaki budował – jak dzisiaj budować, w tych bardzo trudnych czasach, Kościół ubogi, służebny i wspólnotowy

- tym wskazaniem swoje wspomnienie ks. Grzybowski zakończył.

W imieniu Ruchu Światło-Życie swojego przyjaciela pożegnali Barbara i Wojciech Gałązkowie, wspomniając wspólne organizowanie wielu inicjatyw duszpasterskich m.in. dla małżeństw.

Dziękujemy ci za to, że pokochałeś rodzinę: pokochałeś dzieci, młodzież i małżeństwa. Za to, że nie mogłeś spać spokojnie wiedząc, że w jakimś małżeństwie źle się dzieje.
Byłeś animatorem w zamierzeniu ks. Franciszka Blachnickiego – takim, w którym światło stawało się życiem. To światło zapalało nas, innych. Nawet kiedy byłeś moderatorem nie przestawałeś być animatorem. Ożywiałeś nas każdym spotkaniem, konferencją, przyjściem na kawę. Zapalałeś naszą wiarę i naszą gorliwość. Dziękujemy ci za to, że nigdy nie czuliśmy się przy tobie mniejsi, gorsi. Zawsze bliscy

Na końcu zmarłego ks. Piotra pożegnała rodzina - brat Marek i siostra Dorota - mówiąc m.in. o pełnym miłości domu, w którym ks. Piotr się wychował.

Piotrek był człowiekiem Kościoła. Wiedzieliśmy, że zawsze na pierwszym miejscu stawiał Pana Boga i relacje z Nim. Ale o nas też nie zapominał. Wiele dawały mu relacje z rodzinami z Domowego Kościoła. Był opiekunem siedmiu Kręgów Domowego Koscioła. Nie wyobrażał sobie owocnego życia kapłańskiego bez doświadczenia zdrowej rodziny

- wspominali dziękując i żegnając w imieniu zamarłego brata wszystkich, którzy stanęli na jego drodze życia. - Nie mówimy "żegnaj", ale „do zobaczenia” – zakończyli.

+++++++++++

Po Mszy św. pogrzebowej ciało zmarłego ks. Piotra Urbanowskiego złożono w kwaterach kapłańskich miejscowego cmentarza w Wołominie.

Ksiądz Piotr Urbanowski urodził się 6 grudnia 1972 roku w Wołominie.
Święcenia kapłańskie przyjął rąk biskupa Kazimierza Romaniuka 29 maja 1999 roku.
Jako wikariusz pracował w parafiach: św. Stanisława BM w Siennicy (1999-2002), św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w Warszawie (2002-2007), Świętej Trójcy w Ząbkach (2007-2012), a ostatnio w parafii św. Jakuba Apostoła na Tarchominie. W latach 2002-2017 był członkiem Rady Kapłańskiej (z wyboru). Jako moderator diecezjalny troszczył się o wspólnoty Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie (2012-2015); 6 września 2015 roku został mianowany moderatorem diecezjalnym Ruchu Światło-Życie.

Więcej o ks. Piotrze na stronie internetowej www.kspiotrurbanowski.pl
Osobne wspomnienie: Odszedł bez pożegnania.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Związany z "Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A., były redaktor naczelny portalu idziemy.pl
radoslaw.molenda@idziemy.com.pl

 

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 sierpnia

Wtorek, XVIII Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera
«Jeśli zaś ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Jr 30,1-2.12-15.18-22; Ps 102,16-21.29 i 22-23; Mt 15,1-2.10-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter