16 lipca
czwartek
Mariki, Benity, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prowadzeni przez gwiazdę

Ocena: 0
910

Najprawdopodobniej najstarsze z zachowanych malowideł ukazujących trzech mędrców znajduje się w rzymskich katakumbach Pryscylli i pochodzi z początku III w. Królowie niosący dary zbliżają się w pokłonie do Najświętszej Dziewicy, trzymającej Dzieciątko Jezus. Ubrani są w rodzaj chitonów, czyli tuniki pochodzenia wschodniego, każda w innym kolorze. Także ich nakrycia głowy, przypominające turbany, są charakterystyczne dla Wschodu.

Temat doczekał się różnych przedstawień na sarkofagach starożytnych. Dlaczego akurat w sztuce pogrzebowej odnajdujemy tę scenę, która – jak wspomniano – została opisana przez jednego tylko ewangelistę? Być może brano pod uwagę tradycję, wedle której jeden z nich ofiarował Dzieciątku Jezus mirrę, a ta zapowiadała cierpienie i śmierć? Być może dostrzegano mocny związek między zmarłym, który ofiarowuje swoją duszę Chrystusowi, i magami, przynoszącymi dary dla Tego, który był zapowiadanym Mesjaszem. Chyba w takim kluczu należy interpretować scenę umieszczoną na tzw. sarkofagu dogmatycznym z IV w., znajdującym się dzisiaj w Muzeach Watykańskich. Siedząca na tronie Maryja trzyma Dzieciątko, które osobiście odbiera dar od pierwszego króla.

Z V w. natomiast (być może z 431 r.) pochodzi płaskorzeźba na drewnianych drzwiach bazyliki św. Sabiny w Rzymie. Trzej królowie, z głowami okrytymi turbanami, zbliżają się do Matki Bożej trzymającej Dzieciątko i ofiarowują Jej dary, umieszczone tym razem w okrągłych naczyniach.

W zupełnie innym stylu jest wykonana pochodząca z VI w. mozaika w kościele Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie. Trzej mędrcy, przedstawieni na złotym tle, na czele długiej procesji dziewic i męczenników, zbliżają się do Matki Bożej, oczekującej na nich z Dzieciątkiem Jezus. W scenie umieszczono nawet znane nam imiona magów, a ich dary umieszczone są, chyba po raz pierwszy, w trzech różnych naczyniach. Pierwszy z królów trzyma w rękach, przykrytych purpurowym welonem, wazę z czystym złotem, symbolizującym królewskość; drugi naczynie o kształtach charakterystycznych dla kadzidła, symbolizującego bóstwo; wreszcie trzeci ofiarowuje mirrę, symbolizującą mękę Chrystusa.

Oto jedynie kilka przykładów, tych najstarszych i może mniej znanych, świadczących, że Pokłon trzech króli należał już w starożytności do tematów obecnych w literaturze i w sztuce. A to oznacza, że był obecny przede wszystkim w świadomości chrześcijan tamtych czasów. Mędrcy ze Wschodu stali się jeszcze bardziej znani i popularni w średniowieczu, zwłaszcza po tym, jak ich relikwie zostały przewiezione z Mediolanu do Kolonii i umieszczone we wspaniałym sarkofagu Mikołaja z Verdun, podziwianym do dzisiaj w tamtejszej ogromnej katedrze. A i w naszych czasach „moda” na mędrców nie słabnie, czego dowodem są choćby coraz liczniej uczęszczane w naszej ojczyźnie i w wielu innych krajach Orszaki Trzech Króli.

 


O GWIAZDO BETLEJEMSKA

Warto szukać odpowiedzi na pytanie o przyczyny tej niezwykłej popularności tajemniczych mędrców, zarówno w historii, jak i w czasach współczesnych. Zwróćmy uwagę na jeden element opisu – na gwiazdę, która wskazywała wędrowcom drogę do Betlejem i która, poczynając od najstarszych wyjaśnień autorów okresu patrystycznego, różnie była i jest interpretowana w tradycji chrześcijańskiej.

Z pewnością nie bez przyczyny słowo „gwiazda” pojawia się w dosyć krótkim opisie św. Mateusza (2,1-12) aż cztery razy. Symbolizuje ona przede wszystkim Boga, który poszukuje człowieka – Bóg jako pierwszy nas szuka, aby nas nauczyć, jak mamy Jego szukać, odnajdywać i iść w Jego kierunku. Innymi słowy, gwiazda to symbol wewnętrznego głosu, przez który wszechmogący Bóg objawia się każdemu z nas, puka do drzwi naszego serca, aby otworzyć je na Dobro, Prawdę i Piękno.

Głos mówi magom i nam wszystkim: wstańcie, rozpocznijcie wędrówkę. Ten głos rodzi w nich i w nas pragnienie czegoś nowego, przede wszystkim rozpoczęcia, któryś raz z kolei, duchowej pielgrzymki w kierunku znanym i nieznanym jednocześnie. Mędrcy ufają słowu wypowiedzianemu przez proroka, wędrują w kierunku Betlejem, pragną odpowiedzieć na ten wewnętrzny, niedający im spokoju, głos. Gdy dochodzą do Betlejem, widzą Nowonarodzonego, oddają Mu pokłon i składają dary. Ich serce napełnia się wtedy ogromną radością, charakterystyczną dla tego, kto doświadcza obecności Boga, którego szukał.

Gwiazda prowadząca magów oznacza także, że wiara jest jednocześnie darem i zdobyczą, poszukiwaniem, które nigdy się nie kończy. Już starożytni pisarze chrześcijańscy, objaśniając pokłon trzech króli, wyjaśniali, że dary, jakie otrzymujemy od Boga, są mierzone naszymi duchowymi wysiłkami, wewnętrzną walką, podejmowanymi wyrzeczeniami, także wzlotami i upadkami. Może to okazać się pewnym paradoksem, ale gwiazda jest znakiem, z którego wynika, że znajdujemy Pana, jeśli go ciągle szukamy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji płockiej, filologiem klasycznym i patrologiem, pracownikiem Stolicy Apostolskiej

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 lipca

Czwartek, XV Tydzień zwykły Rok A, II
+ Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel
Weźcie moje jarzmo na siebie i czcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102,13-21; Mt 11,28-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter