22 lipca
poniedziałek
Marii, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Via Lucis

Ocena: 0
1126

Droga Światła to czternaście stacji radości paschalnej. W Krakowie akademicka, we Wrocławiu ekstremalna, w Łodzi ekumeniczna, w Mszanie Dolnej – dla uwielbienia Miłosierdzia.

fot. BP Archidiecezji Krakowskiej

Łączy je wyznanie wiary w Zmartwychwstałego, zamyślenia i rozważania nad tym, że wszystko, co opisali ewangeliści, a wydarzyło się od poranku zmartwychwstania po Pięćdziesiątnicę, dotyczy naszego – mojego – „tu i teraz”.

Kiedy w Krakowie od 2003 r. zaczęto odprawiać to nabożeństwo, uczestniczyło w nim po kilkadziesiąt osób, w ubiegłorocznym – już około tysiąca. Odbywa się nocą, bo – jak mówi ks. Dariusz Talik, duszpasterz akademicki z krakowskiej kolegiaty św. Anny – noc jest czekaniem na światło i nocą lepiej je widać. Wyruszają z zapalonymi pochodniami ze Wzgórza Wawelskiego na Skałkę, trasą tradycyjnych procesji ku czci św. Stanisława Biskupa. – To nowa forma procesji rezurekcyjnej – mówi ks. Talik – procesji wydłużonej o czternaście zamyśleń, które wiążą się ze zmartwychwstaniem Chrystusa. Droga Światła to czternaście stacji radości paschalnej.

Może dlatego we Wrocławiu, w parafii Michała Archanioła można nabożeństwo Drogi Światła odprawić w każdy piątek w okresie wielkanocnym… Choć wielu wydaje się ono zupełnie nowe, to nabożeństwo, w formie podobne do Drogi Krzyżowej, znane było w Kościele od wieków. W Polsce jego zapis przetrwał w przewidzianym na obchody Męki Pańskiej siedemnastowiecznym modlitewniku z Góry Kalwarii niedaleko Warszawy – wówczas nazywanej polską Jerozolimą – w którym pasyjne medytacje i modlitwy kontynuują stacje z udziałem Chrystusa Zmartwychwstałego. Co przejmujące i symboliczne, miejscem, które przyczyniło się do odrodzenia Drogi Światła, stały się rzymskie katakumby. 

To przecież nekropolia, będąca niezwykłym świadectwem wiary pierwszych chrześcijan, zapisanym w symbolach, freskach, transkrypcjach. W 1988 r. salezjańska wspólnota Testimoni del Risorto (Świadkowie Zmartwychwstania), zainspirowana odkrytymi w katakumbach św. Kaliksta malowidłami przedstawiającymi zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, który przechodzi z ciemności do światła, odprawiła tam nabożeństwo nazwane Via Lucis – Droga Światła. Włosi szybko je pokochali, a w jubileuszowym roku 2000 jego tekst pojawił się w oficjalnym modlitewniku watykańskim. W dwa lata później Droga Światła została oficjalnie zatwierdzona przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

– Niesienie światła podczas Via Lucis to kontynuacja tradycji z Wigilii Paschalnej, kiedy zapalaliśmy i święciliśmy ogień, a od niego paschał – mówi o. Janusz Pyda OP, duszpasterz dominikańskiej Beczki, która przygotowuje krakowską Drogę Światła – i w procesji niesiony jest ten właśnie paschał, który „rozdaje ogień”. Aby ten ogień było widać i aby był znakiem dla innych, w procesji Drogi Światła idzie ogniomistrz i dziesiątki osób niosących zapalone pochodnie. To jest też symbol ognia, który zapłonął w dniu Pięćdziesiątnicy – tłumaczy.

Przez ostatnie lata Akademicka Droga Światła odprawiana jest pod przewodnictwem metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego. – Ta droga dotyka dwóch przestrzeni: przestrzeni słowa i przestrzeni żywego Kościoła – mówi ks. Talik. – Rozważając przy kolejnych stacjach Słowo Boże, spotykamy Tego, który jest Słowem, Jezusa. W ubiegłym roku abp Jędraszewski przy każdej stacji, po tym, jak usłyszeliśmy fragment Ewangelii, dawał nam czas na zamyślenie się nad nim w ciszy, własne spotkanie z tym słowem, dopiero potem sam je komentował. Dla mnie to było mocne doświadczenie.

– To cenne, że podczas Drogi Światła rozważane są tajemnice okołopaschalne, przy których rzadko się zatrzymujemy, rzadko się im przyglądamy – zauważa o. Pyda – choćby spotkanie Jezusa z uczniami drodze do Emaus i rozpoznanie Go przy łamaniu chleba, spotkanie nad Jeziorem Galilejskim.

– Idąc w tej procesji, znajdujemy się w przestrzeni żywego Kościoła, którego Chrystus jest głową – mówi ks. Talik. – I przepiękne jest to, że podczas tej Drogi idziemy razem, w jednym kierunku, jesteśmy obok siebie, dotykamy tajemnicy zmartwychwstania, wspólnego wyznawania wiary, ale też dotykamy wspólnoty, obecności drugiego człowieka. W tym byciu razem w drodze spotykamy Chrystusa. Celebrujemy Jego zmartwychwstanie, by ucieszyć się najpiękniejszą prawdą: że życie jest wieczne.

– Droga Światła dla nas to jest też okazja do złożenia publicznego świadectwa, że wierzymy, iż Jezus zmartwychwstał, i ogłoszenia tego światu – deklaruje Asia, studentka V roku medycyny związana z DA przy krakowskiej kolegiacie św. Anny – a to, że skupiamy się w niej na paschalnej radości, to jest wspaniałe. Ludzie przystają, pytają nas, co to za tłum, co takiego się dzieje, turyści robią zdjęcia. Niektórzy się przyłączają i idą z nami do końca.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 lipca



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -