19 września
środa
Januarego, Konstancji, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Więcej niż prokreacja

Ocena: 0
960

Za miesiąc, 25 lipca, przypada 50. rocznica ogłoszenia encykliki Pawła VI Humanae vitae. Od wielu miesięcy trwają seminaria, konferencje i dyskusje, które mają przypominać jej przesłanie.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Jedna z nich odbyła się w ostatnim czasie w siedzibie Episkopatu Polski. – Człowiek musi uznać, że granice władzy nad jego ciałem są nieprzekraczalne – mówił abp Henryk Hoser SAC, który podkreślił, że Paweł VI już w 1968 r. przewidział rolę antykoncepcji w niewierności małżeńskiej i upadku obyczajów. Doprowadziła ona do braku szacunku i miłości dla kobiety jako towarzyszki życia.

– Małżeństwo ustanowił Bóg Stwórca, by urzeczywistnić w ludziach swój plan miłości – mówił abp Hoser. Integralna wizja człowieka głosi, że przekazywanie życia musi obejmować wszystkie aspekty życia człowieka: cielesny, duchowy i wieczny. Miłość małżeńska stanowi szczególną formę przyjaźni, jest i zmysłowa, i duchowa, a przy tym wierna i wyłączna oraz płodna. – Humanae vitae odróżnia ciało człowieka od ciała zwierzęcego. To człowiek ma nad nimi panować, nie odwrotnie – zauważył. – W dobie banalizacji aktu seksualnego Paweł VI pokazał, że akt małżeński służy łączności małżeństwa i rodzicielstwa.

– Nie chodzi o to, jak się często zarzuca Kościołowi, że zmusza on do rodzenia jak najwięcej dzieci – kontynuował wątek prof. Jan Grosfeld z UKSW. – Chodzi o to, że życie biologiczne jest nierozłącznie związane z życiem psychicznym i duchowym.

Jak podkreślił, mąż i żona są po to, by dawać sobie wzajemnie życie, tracąc swoje – na wzór Boga, który też rezygnuje z władzy nad człowiekiem, dawszy mu wolną wolę. – Po chrześcijańsku możemy mówić o płodności krzyża: dajemy się ukrzyżować dla drugiego człowieka. Na co dzień w domu ścierają się dwa ego. Znak krzyża przekreśla własne ego i każe mówić: „ty jesteś ważniejszy niż ja” – mówił prof.Grosfeld. Sytuację tę przeniósł na poziom genetyki. – Ludzie mają dwa rodzaje komórek: takie, które mają jądro, 48 chromosomów i bronią swojej odrębności, oraz płciowe, mające 23 chromosomy i są otwarte na spotkanie z drugą komórką płciową. To znak gotowości do oddania własnego ego, by komuś dać życie.

W pracy nad dokumentem Humanae vitae, który przeciwstawia się antykoncepcji i aborcji oraz opowiada się za regulowaniem poczęć w oparciu o naturalny rytm płodności, aktywnie uczestniczył kard. Karol Wojtyła. – Grupa krakowskich teologów i filozofów, której prace zaowocowały „Memoriałem krakowskim”, opierała się przede wszystkim na personalizmie i wartościach z nim związanych – mówił ks. dr Paweł Gałuszka z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie oraz duszpasterz rodzin. Była to nowość, sytuację zmienił dopiero Sobór Watykański II. Wprowadził on rozumienie małżeństwa i pożycia małżeńskiego jako miłości i relacji. Prokreacja była dopiero ich konsekwencją, a nie celem samym w sobie.

W prace komisji krakowskiej ks. Wojtyła wniósł doświadczenie pracy jako duszpasterza w parafii św. Floriana w Krakowie. – Kładł on akcent na osobową strukturę człowieka – mówił ks. Gałuszka. – Jej znajomość jest niezbędna przy rozpatrywaniu tak szczególnej relacji, jaką jest miłość. Ta łącząca małżonków nie jest automatycznym procesem, ale wiąże się z wysiłkiem etycznym osoby ludzkiej. Główną przeszkodę stanowi tu ograniczenie miłości do pożądania jako reakcji zmysłów. To zatrzymuje człowieka na poziomie przeżyć, które miłością jeszcze nie są.

Uczestnictwo w pracach soborowych, a zwłaszcza w komisji przygotowującej encyklikę Humanae vitae dało asumpt do skrystalizowania myśli Karola Wojtyły o małżeństwie i rodziny. Z tego czasu pochodzi także jego dramat „Przed sklepem jubilera”.

– Ziarno, które zasiewa Humanae vitae, dojrzewa latami – stwierdził ks. Gałuszka. – Niektórzy zarzucają, że nie towarzyszy mu instrukcja, precyzująca ją szczegółowo. Nie ma takiej potrzeby. Paweł VI szanował głosy, które do niego docierały – zbierał je ks. Wojtyła. Nie dziwi więc, że odpowiedź na Humanae vitae przyszła w kolejnym pontyfikacie, w katechezach środowych Jana Pawła II.

Encyklika skierowana jest do małżonków, a odpowiedzią na nią są powstające wciąż poradnie małżeńskie, seminaria, wspólnoty. W ten sposób ją wypełniamy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI