31 marca
wtorek
Beniamina, Dobromierza, Leonarda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wspomnienie

Ocena: 0
761

Ksiądz Józef Skarpetowski należał do znanych i szanowanych kapłanów diecezji warszawsko-praskiej.

fot. J.Kalinowski

Ksiądz Józef Skarpetowski należał do znanych i szanowanych kapłanów diecezji warszawsko-praskiej. Z Józkiem poznaliśmy się pod koniec września 1960 r. Spotkaliśmy się w Metropolitalnym Seminarium Duchownym św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Wcześniej zgłosiliśmy się do seminarium duchownego, składając podanie o przyjęcie, świadectwo dojrzałości oraz opinię proboszcza. Data zgłoszenia się do seminarium decydowała o miejscu w tzw. ordo (po łacinie „porządek”). Według „orda” zajmowaliśmy później stałe miejsce w kaplicy, na salach wykładowych i w jadalni. O ile dobrze pamiętam, Józek zajmował miejsce nr 12. Było nas początkowo 44 – tę liczbę lubił ks. Jan Twardowski, poeta, który na pierwszym roku studiów seminaryjnych prowadził zajęcia z języka polskiego. Często powtarzał „A imię jego czterdzieści i cztery” (A. Mickiewicz, „Dziady część III”, „Widzenie księdza Piotra”). Zostało nas wyświęconych 22. Siedmiu kolegów otrzymało święcenia rok później z powodu poboru do wojska z czwartego roku studiów.

Także Józek Skarpetowski otrzymał kartę wcielenia do wojska. Trzy dni przed terminem zgłoszenia się w jednostce wojskowej został jednak zwolniony z tego obowiązku. Było to w roku 1963. Klerycy Seminarium Duchownego w Warszawie otrzymali wówczas po raz pierwszy karty wcielenia do wojska. Ówczesny rektor seminarium ks. Władysław Miziołek, późniejszy biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, podjął starania, by przynajmniej niektórzy klerycy mogli stanąć po raz drugi przed komisją wojskową. Argumentował, że dotąd alumni nie byli wcielani do wojska; dlatego nie zgłaszali lekarzowi komisji wojskowej swoich chorób czy słabości. Kilku klerykom udało się uniknąć służby wojskowej dzięki życzliwości członków Wojskowej Komisji Uzupełnień, zwłaszcza lekarzy, którzy życzliwie traktowali zgłaszane kłopoty zdrowotne.

Józek należał do najzdolniejszych kleryków. Ks. rektor Miziołek wyraził się o nim, że „ma zdolności przeogromne”. Miał zainteresowania i uzdolnienia techniczne (zwłaszcza radio, elektryczność). Może odziedziczył je po swoim ojcu, który był kowalem. Brat Józka ukończył studia na Politechnice Warszawskiej, na początku XXI w. uzyskał na tej uczelni stopień naukowy doktora habilitowanego, wykładał na politechnice w Zurychu, w Szwajcarii. Także Józek miałby szansę osiągnąć wiele w tej dziedzinie.

W latach 1972-1976 Józek odbył studia specjalistyczne z katechetyki na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W 1976 r. uzyskał magisterium z teologii w zakresie katechetyki na podstawie pracy „Element biblijny w katechizacji synchronizowanej w świetle współczesnego jej ruchu kerygmatycznego”. W roku akademickim 1978/1979 przebywał w Monachium, będąc wolnym słuchaczem pedagogiki religijnej na tamtym uniwersytecie. Do kontynuowania pracy naukowej intensywnie zachęcał Józka bp Kazimierz Romaniuk, szef działu personalnego kurii warszawskiej, ze względu na ówczesne potrzeby diecezji. W 1989 r. ks. Józef Skarpetowski uzyskał w ATK stopień naukowy doktora teologii w zakresie katechetyki na podstawie pracy „Geneza katechezy parafialnej w RFN (1967-1974)”. Rozprawa dotyczyła siedmiu lat przemian katechetycznych w Niemczech bezpośrednio po Soborze Watykańskim II.

Ks. Skarpetowski był najpierw wikariuszem w Sobikowie i Strzelcach, a później w parafiach warszawskich: św. Anny w Wilanowie, św. Augustyna, św. Floriana. Podczas studiów był rezydentem w parafii św. Jana Kantego w Warszawie oraz przy seminarium duchownym w Warszawie-Tarchominie. Wykładał katechetykę w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym św. Jana Chrzciciela w Warszawie od roku 1983 do 2000. W latach 1994-1998 prowadził wykłady z katechetyki także w Wyższym Seminarium Duchownym w Łowiczu. Od roku 2000 prowadził zajęcia katechetyczne w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko-Praskiej. Katechetyka jest ważną specjalnością teologiczną, gdyż przygotowuje merytorycznie i dydaktycznie do zadań prowadzenia katechezy i nauczania religii w szkołach. Prawie wszyscy młodzi księża wcześniej byli katechetami, a obecnie są nauczycielami religii w szkole.

Od 1989 r. ks. dr Józef Skarpetowski był proboszczem parafii św. Brata Alberta w Wesołej-Zielonej. Pierwszym organizatorem tej parafii był śp. ks. Edward Wachowicz, kolega z tego samego roku studiów. Po wylewie w 1989 r. nie mógł on już pracować w parafii. Od 1989 r. jej prowadzenie objął ks. Skarpetowski. On jest budowniczym dużego i pięknego kościoła w Wesołej-Zielonej oraz obszernego domu parafialnego. W uznaniu zasług dla Kościoła ks. Józef Skarpetowski w 2009 r. został kanonikiem honorowym Kapituły Kolegiackiej (czyli prałatem).

Już w seminarium Józek cieszył się zaufaniem i dużym szacunkiem kolegów. Dla wielu był autorytetem. Cenili go i szanowali parafianie z Zielonej, dla których był proboszczem prawie 30 lat. We wdzięcznej pamięci i modlitwie powinien pozostać wśród absolwentów seminariów duchownych archidiecezji warszawskiej, diecezji warszawsko-praskiej i diecezji łowickiej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 marca


Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

Dziś w Kościele: Wtorek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
31 marca –  Parafia Najczystszego Serca Maryi (ul. Chłopickiego 2, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter