3 lipca
niedziela
Jacka, Anatola, Tomasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wyzwania dla Kościoła

Ocena: 5
998

Grzech był wciąż obecny w doświadczeniu Kościoła. Warto pamiętać, że każdy z nas się do tego dołożył. - mówi bp. Jacek Grzybowsk, nowy biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej, w rozmowie z Radosławem Molendą

fot. xhz

W jakiej kondycji, zdaniem Księdza Biskupa, jest dzisiejszy Kościół?

Na początek zaznaczmy, że „Kościół” to pojęcie bardzo ogólne, szerokie. Sytuacja Kościoła jest zupełnie inna w Stanach Zjednoczonych, w Afryce, w Azji czy Europie. A i Kościół w Europie Zachodniej – w Belgii czy Francji – wygląda inaczej niż Kościół w Polsce czy na Słowacji, ma inną specyfikę. Możemy jedynie diagnozować, jaka jest sytuacja Kościoła w konkretnych warunkach geograficznych i kulturowych. Diagnozy globalne, bo również i ogląd globalny, ma papież Franciszek. Gdy zatem chodzi o to pytanie, odesłałbym czytelników do tego, co nam o współczesnym Kościele przy różnych okazjach mówi Ojciec Święty.

 

Wiele mówi się dziś o kryzysie w Kościele. Ale czy w całą historię Kościoła, od jego początku, nie jest wpisany „kryzys”? W czasach św. Pawła było lepiej?

Żadne czasy nie są ze sobą porównywalne. Między światem św. Pawła i światem, w którym żyjemy, zanurzonym w technologii i globalizmie, jest różnica absolutna, ale jednocześnie – to oczywiste – pewne formuły zmagania, spory, cierpienia, niepewności, brak jedności i ostatecznie doświadczenie kryzysu są bardzo podobne. Z lekcji historii – doświadczeń pierwszych wieków chrześcijaństwa, czasów średniowiecza, kościelnych soborów, kłótni i debat – możemy się dziś wciąż wiele nauczyć. Pytanie tylko, czy potrafimy wyniesioną z dawnych doświadczeń mądrość zaaplikować do naszych czasów. Nie jest to takie proste. Na tym polega problem każdego nowego pokolenia – za każdym razem świat odsłania się inaczej.

 

Jaka jest dziś sytuacja Kościoła w Polsce?

Unikam odpowiedzi na takie pytania, ponieważ wymagają sięgania po wielkie kwantyfikatory, że wszyscy, zawsze itp. Tu bardzo łatwo o błąd w ocenie. Z pewnością obecna sytuacja Kościoła w Polsce wymaga, by przemyśleć na nowo rolę i znaczenie Kościoła na różnych poziomach: w parafii, diecezji, na forum publicznym, społecznym, w relacjach politycznych. Próba przemyślenia obecności i aktywności Kościoła w tych przestrzeniach jest konieczna i jest jeszcze przed nami. Musimy opuścić „sposoby bycia Kościoła” funkcjonujące jeszcze na przełomie XX i XXI wieku. Powinniśmy dostrzec, że po pontyfikacie Jana Pawła II jesteśmy w zupełnie nowej sytuacji, którą bardzo trudno zdiagnozować ze względu na wiele zmiennych. Obecnie nie jest łatwo dać sensowną odpowiedź na pytanie „co teraz?”.

 

Ecclesia semper reformanda?

To dość wygodne hasło. Oczywiście Kościół zawsze jest w drodze, zawsze się reformuje, ale za trendy i zmiany w Kościele zawsze są odpowiedzialne konkretne pokolenia i konkretni ludzie. I nie można hasłami i prostymi frazami zamykać problemów. To bardziej skomplikowane.

Nie jest tak, że Kościół musi się dostosowywać do nowych czasów. Kościół przekazuje wiarę w Jezusa Chrystusa. Jego słowa: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” – wciąż nas zobowiązują. Ten, kto uwierzy i uzna Jezusa jako Pana i Zbawiciela, będzie zbawiony. To jest przesłanie, które nigdy się nie zmienia. Natomiast różne czasy sprawiają, że różna jest percepcja tego przesłania. Czasem jest bardzo entuzjastyczna, czasem odwrotnie – napotyka ogromne trudności.

Kościół cały czas musi być czujny, aktywny. Musi umieć reagować na zmianę tej percepcji. W tym sensie jest „semper reformanda”, bo nowe pokolenia stawiają Kościołowi nowe wyzwania.

 

Jakie to wyzwania?

To przede wszystkim postępująca sekularyzacja, która – znowu – jest wielowątkowa. Objawia się z jednej strony wrogością, z drugiej obojętnością albo utrwaloną tradycyjnością, która nie wnosi nic do życia wiary, pozostaje jedynie na poziomie kultury i obyczaju.

Drugi, bardzo ważny problem, to brak refleksji nad własną tożsamością. Kościół – my wszyscy, wierzący, kapłani, osoby konsekrowane i wierni świeccy – musimy dziś zapytać siebie, co to znaczy być Kościołem, wspólnotą Kościoła katolickiego, co to znaczy, że wierzymy w Jezusa Chrystusa – Pana i Zbawiciela? Co to oznacza? Na te fundamentalne pytania trzeba znaleźć odpowiedź. Trochę to wszyscy zaniedbaliśmy.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent UW, dziennikarz i publicysta związany z "Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Były redaktor naczelny portalu idziemy.pl. Członek Domowego Kościoła.
radoslaw.molenda@idziemy.com.pl

 

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 3 lipca

Niedziela, XIV Tydzień zwykły
Ręka Pana da się poznać Jego sługom.
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 10, 1-12. 17-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Robotnicy Pana (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter