18 września
środa
Irmy, Stanislawa, Ireny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Z Jezusem na poligonie

Ocena: 0
1302

W tym roku Biskupstwo Polowe obchodzi stulecie. Jakie miało i ma znaczenie?

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

– Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zaczęło się formowanie Wojska Polskiego, a wraz z nim jego struktur duszpasterskich – mówi ks. płk Zbigniew Kępa, rzecznik Ordynariatu Polowego. – Wynikało to z potrzeby zarówno żołnierzy, jak i Kościoła. Tym bardziej, że wciąż trwały walki o granice Polski i zbliżała się wojna 1920 r.

 

Pasterz i psycholog

Ówczesny nuncjusz apostolski Achilles Ratti, późniejszy Pius X, za najodpowiedniejszego kandydata na biskupa polowego uznał bp. Stanisława Galla. Informacja, że Benedykt XV mianował go biskupem polowym Wojsk Polskich, nadeszła 5 lutego 1919 r. Oficjalnie w struktury wojskowe Józef Piłsudski włączył go cztery dni później. Nowy ordynariusz zwołał duchownych – przedstawicieli wojsk wszystkich byłych armii zaborców. Chciał zorientować się w potrzebach duszpasterzy. Wystosował wtedy apel: „Polska była obroną chrześcijaństwa, a murem bywały piersi polskiego żołnierza, o którego odbijały się zapędy wrogów chrześcijaństwa i cywilizacji. (…) Dziś wy (…) stajecie się owym żywym murem przed wrogiem, który ze Wschodu i Zachodu niesie zniszczenie i zagładę wiary świętej i cywilizacji. (…) Weźcie w rękę krzyż Chrystusowy, a w sercu swym krzewcie miłość Bożą (…)”. Te słowa to kwintesencja posługi duszpasterskiej w wojsku, która wznieca ducha bojowego i podnosi morale.

Bolączką jednostek wojskowych były braki kadrowe wśród duchownych. Biskup polowy zwrócił się więc do episkopatu z prośbą o zgodę, by 5 proc. duchowieństwa diecezjalnego zostało skierowanych do posługi w wojsku. Podczas wojny polsko-rosyjskiej w 1920 r. służbę wojskową podjęło już blisko pół tysiąca duchownych. Pierwszy regularny pobór wojskowy z ziem polskich do polskiego wojska odbył się w 1919 r. Ponad trzy czwarte rekrutów wywodziło się z chłopstwa, większość unikała służby, mając w pamięci pobór do armii carskiej. Kapelan musiał wnikać w ich psychikę, przeżycia, poznawać ich. – Była to posługa nie tylko duszpasterska, ale także edukacyjna i patriotyczna – przyznaje ks. Kępa.

Naczelne dowództwo uważało, że autorytet kapłana podziała na młodzież najbardziej zaniedbaną pod względem wychowania obywatelskiego. Kapelan zakładał więc biblioteki, organizował pogadanki, kursy dla analfabetów, teatrzyki patriotyczne, przeciwdziałał pijaństwu i kradzieżom. Od 1920 r. rozkazem bp. Galla comiesięczną Mszę w intencji armii kończyło odśpiewanie „Boże, coś Polskę”, a żołnierzy zachęcano do lektury „Rycerza Polskiego”. Po wojnie 1920 r. trzeba było przeorganizować duszpasterstwo na czas pokoju. – Sytuacja ustabilizowała się po podpisaniu konkordatu w 1925 r. – mówi ks. Kępa. – Rok później powstał statut określający jurysdykcję i obowiązki kapelana oraz strukturę duszpasterstwa. Bp Gall powołał parafie wojskowe, a duszpasterstwo oparł na kościołach garnizonowych.

 

Ornat z muzeum ateizmu

Następca bp. Galla, bp Józef Gawlina, szykował duchowieństwo na wypadek wojny: studenci teologii szkolili się w obronie przeciwlotniczej i przeciwgazowej, w seminariach wprowadzono wykłady z duszpasterstwa wojskowego. Zakupiono przenośne kaplice polowe.

1 września 1939 r. tysiące żołnierzy samorzutnie przystąpiły do spowiedzi – za konfesjonał służył pieniek czy stopień pułkowego samochodu. Nawet niepraktykujący w niebezpieczeństwie z modlitwy czerpali siły do walki. Kapelan odszukiwał rannych, rozgrzeszał, wysłuchiwał ostatnich słów skierowanych do najbliższych. Udzielał pomocy zarówno polskim, jak i niemieckim żołnierzom. Wojna przerzedziła szeregi: wskutek zbrodni katyńskiej zginęło 24 kapelanów katolickich i kilkunastu innych wyznań i religii. Ilu zginęło podczas wojny? – Nie znamy pełnej liczby – mówi ks. Kępa. – W kaplicy pamięci katedry polowej ich nazwiska wypełniają dwie tablice, od podłogi do sufitu.

Po klęsce wrześniowej bp Gawlina zorganizował duszpasterstwo Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. W 1942 r. otrzymał zgodę rządu sowieckiego na pobyt w Rosji. – Towarzyszył tworzeniu się polskiej armii pod dowództwem gen. Andersa – opowiada ks. Kępa. – Wyjechał z ostatnim transportem, był ze swoimi żołnierzami pod Monte Cassino, służył im także jako sanitariusz.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 września

"Łaska i miłosierdzie nad Jego wybranymi i nad świętymi Jego opatrzność"

Dziś w Kościele: środa, XXIV tydzień zwykły
+ święto św. Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski 
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Mdr 4,7-15, Ps 148, Łk 2,41-52
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - do końca lata zapraszamy do przeglądu filmów SalveNET prezentowanych podczas minionych wakacji.



Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -