29 marca
niedziela
Wiktoryna, Helmuta, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Żonaci księża

Ocena: 0
16122

Kapłan, który założył rodzinę, wcale nie ma łatwiejszego życia niż ten, który zachowuje celibat – mówią na podstawie własnych doświadczeń księża Kościoła greckokatolickiego. Ich bowiem, chociaż są katolikami, celibat nie obowiązuje.

Od 2014 r. także w Polsce wśród księży greckokatolickich celibat nie jest obowiązkowy.
Mimo to połowa z nich pozostaje w bezżeństwie

Ukraiński Kościół greckokatolicki to jeden z dwudziestu dwóch Kościołów wschodnich, które zachowują jedność ze Stolicą Apostolską. Mają jednak własne prawo i tradycję – tak jest też w kwestii celibatu duchowieństwa. Ksiądz greckokatolicki może mieć żonę. Musi jednak zawrzeć związek małżeński przed przyjęciem święceń kapłańskich. Po święceniach zawarcie małżeństwa jest już niemożliwe. Jeśli więc ksiądz obrządku wschodniego zostanie wdowcem, nie ma możliwości ożenić się powtórnie. Żonaty kapłan nie może też zostać biskupem.

Ponieważ w Polsce księży rzymskokatolickich obowiązuje celibat, także wśród księży greckokatolickich posługujących w naszym kraju jeszcze do niedawna formalnie oczekiwano bezżenności. Podobne prawo funkcjonowało w Europie Zachodniej, Ameryce Północnej i Południowej, w Australii, czyli tam, gdzie grekokatolicy stanowili mniejszość wśród rzymskich katolików.

Zmiana zaszła w listopadzie 2014 r., gdy watykańska Kongregacja dla Kościołów Wschodnich wydała dokument, który zniósł te ograniczenia. Od tej pory żonaci kandydaci do kapłaństwa z Kościołów wschodnich mogą otrzymywać święcenia we wszystkich krajach, w których Kościoły te mają swoje struktury. Uzasadniając tę decyzję Kongregacja powołała się na słowa Benedykta XVI w adhortacji apostolskiej Ecclesia in Medio Oriente. Papież przyznał w niej, że „posługa żonatych prezbiterów jest starożytnym elementem tradycji wschodnich”, który należy zachować.

 

Trudna decyzja

Wątpliwości związane z działalnością żonatych księży zaczęły się już pod koniec XIX w. Gdy do Ameryki zaczęli napływać imigranci z Ukrainy, a wraz z nimi żonaci duszpasterze, biskupi rzymskokatoliccy zaprotestowali, obawiając się zgorszenia wśród swoich wiernych. Stolica Apostolska wydała wtedy nakaz, by poza terenami tradycyjnej obecności Kościołów wschodnich we wspólnotach greckokatolickich mogli posługiwać tylko księża celibatariusze.

Na terenach południowo-wschodniej Polski jeszcze po I wojnie światowej początkowo byli obecni żonaci kapłani. Dopiero w 1925 r. biskup greckokatolickiej diecezji przemyskiej Josafat Kocyłowśkyj zaczął stopniowo wprowadzać celibat. Podobne zasady obowiązywały w okresie komunizmu, gdy Kościół greckokatolicki został zdelegalizowany, a jego kapłani mogli działać tylko w ramach parafii rzymskokatolickich. Po 1989 r. w Polsce zaczęli co prawda posługiwać żonaci duszpasterze greckokatoliccy, lecz formalnie byli oni przypisani do diecezji ukraińskich. Biskupi greckokatoliccy w Polsce nie mieli prawa udzielać święceń żonatym mężczyznom. Dlatego jeśli kandydaci do kapłaństwa chcieli ominąć ten przepis, po zawarciu małżeństwa wyjeżdżali na Ukrainę, by tam przyjąć święcenia, a następnie prosili, by oddelegować ich do pracy w Polsce.

Obecnie w Kościele greckokatolickim w Polsce pracuje w duszpasterstwie 80 kapłanów. – Z tej liczby 36 jest nieżonatych, 34 żonatych, jeden wdowiec, a pozostali to zakonnicy – informuje metropolita greckokatolickiej archidiecezji warszawsko-przemyskiej abp Eugeniusz Popowicz.

– Księża żonaci i celibatariusze wzajemnie się uzupełniają – mówi ks. Arkadiusz Trochanowski, proboszcz parafii w Wałczu, który wybrał życie w celibacie. – Podjąłem tę decyzję świadomie, z myślą o pełnym spełnieniu swojego powołania kapłańskiego w służbie wiernym. Uważam, że to realizacja Bożego planu wobec mojej osoby. Każda droga niesie ze sobą różne trudności, stan bezżenny też. Ale chcę być wierny temu, co wybrałem na początku – zaznacza. Jego zdaniem kapłan celibatariusz powinien przede wszystkim być wśród parafian, mieć z nimi bliski kontakt – wtedy samotność nie będzie mu doskwierać.

– Długo rozeznawałem, czy mam powołanie do życia w celibacie, czy nie – wspomina ks. Rusłan Marciszak, proboszcz parafii w Stargardzie i w Ińsku, żonaty i z czworgiem dzieci. – Myślałem, że jako bezżenny kapłan będę miał większą wolność, później zrozumiałem, że potrzebuję wspólnoty: zakonnej albo rodzinnej. Wybrałem to drugie. Ale trzeba pamiętać, że ksiądz, który zakłada rodzinę, również staje przed trudnymi wyzwaniami. Wiele zależy od nastawienia małżonki: czy będzie rozumiała specyfikę powołania męża i również własnego. Czy będzie angażowała się w działalność parafialną i podtrzymywała męża.

Iwona Marciszak, żona ks. Rusłana, obecnie przygotowuje się do obrony doktoratu z teologii, prowadzi również lekcje ukraińskiego przy parafii, odpowiada za przygotowanie kościelnych świąt i śpiew w czasie liturgii. –. Moja żona sama przyznała, że nie wyobrażała sobie innego kandydata na męża niż przyszły kapłan – wyjaśnia ks. Rusłan.

– Oczywiście po ślubie okazało się, że jest trudniej, niż się spodziewałam – dopowiada Iwona Marciszak. – Największym problemem jest brak czasu. Chciałabym mieć więcej męża dla siebie, rodziny, domu. Niestety w czasie świąt Bożego Narodzenia, Triduum Paschalnego czy Wielkanocy widzę męża tylko w cerkwi. Jest to piękne i zrozumiałe, ale po ludzku ciężkie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 29 marca

Kto we Mnie wierzy, choćby umarł, żyć będzie.
Dziś w Kościele: V Niedziela Wielkiego Postu
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ez 37,12-14; Ps 130,1b-8; Rz 8,8-11; J 11,1-45
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
29 marca – Konkatedra MB Zwycięskiej, Parafia Bożego Ciała na Kamionku (ul. Grochowska 365, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter