21 września
sobota
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Adwokat Boga

Ocena: 0
4301
Chrześcijanin Josh Wheaton, student pierwszego roku, na potrzeby zajęć z filozofii ma podpisać się pod słynnym zdaniem Friedricha Nietzschego o śmierci Boga. Jako jedyny w grupie nie chce tego zrobić.
W efekcie wykładowca ateista wymaga od niego, by na kolejnych spotkaniach wykazał przed kolegami, że Bóg istnieje. Jeśli mu się nie uda, nie zaliczy semestru i nie dostanie się na studia prawnicze. Josh przyjmuje wyzwanie. Ta decyzja wpłynie na życie także innych osób z uniwersytetu.

Film „Bóg nie umarł”, który po roku od premiery wchodzi na nasze ekrany, zyskał dużą popularność za oceanem. Twórcy inspirowali się sprawami sądowymi, dotyczącymi dyskryminacji religijnej na amerykańskich uczelniach. Nie kryją, że ich obraz skierowany jest głównie do osób wierzących, często poddawanych „miękkim prześladowaniom” w pracy, w szkole czy w sytuacjach towarzyskich. – Chcieliśmy, by widzowie wyszli z kina podbudowani, poczuli w sobie energię i chęć pokazywania innym, że Bóg nie umarł […], wyposażyć ich w pewność siebie i przekonanie o własnej wartości, by łatwiej im przychodziło znajdywanie odpowiedzi na nurtujące ich pytania – mówi jeden z producentów, David A.R. White.

Wybitnie ewangelizacyjny charakter filmu sprawia, że oglądanie go wymaga pokory. Z jednej strony – uczciwego podejścia do przedstawianych dowodów istnienia Boga i Jego działania, tych naukowych i tych odczytywanych z losów postaci z ekranu. Z drugiej – otwarcia na Słowo Boże, które wypełnia znaczną część dialogów.

Kto szczerze poszukuje Boga, będzie czerpał z filmu inspirację, radość i wyzwolenie ducha. Kto pozostanie zamknięty, tego zirytuje pewne „przesłodzenie”, wywołujące wrażenie braku autentyczności. Ale stopień odzwierciedlenia rzeczywistości przemawia na korzyść filmu. Decyzje bohaterów o zachowaniu wierności Chrystusowi wymagają czasami bolesnych zmian, odwagi i poświęcenia. Mocno wybrzmiewa w filmie kwestia wolności w relacjach: obnażana jest obłuda czysto handlowych układów towarzyskich. Twórcy odważnie podejmują także niepoprawny politycznie wątek nawrócenia na chrześcijaństwo muzułmańskiej studentki. Nie każda historia kończy się happy endem, nie bez powodu film w ciągu roku zarobił 60 mln dolarów. Warto go obejrzeć.
„Bóg nie umarł” („God’s Not Dead”), USA 2014. Reżyseria: Harold Cronk. Występują: Kevin Sorbo, Shane Harper, Dean Cain, zespół Newsboys i inni. Dystrybucja: Monolith Films, Rafael Film

Michał Ziółkowski
Idziemy nr 10 (493), 8 marca 2015 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 września

"Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobywaj życie wieczne: do niego zostałeś powołany"

Dziś w Kościele: piątek, XXIV tydzień zwykły
+ wspomnienia świętych męczenników Andrzeja Kim Taegon, prezbitera, Pawła Chong Hasang i Towarzyszy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Tm 6,2c-12, Ps 49. Łk 8,1-3
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Jeszcze przez kilka dni zapraszamy do oglądania filmów prezentowanych w ramach Lata z SalveNet - wspólnego projektu SalveNet i portalu idziemy.pl.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -