25 września
piątek
Aurelii, Wladyslawa, Kleofasa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Frasobliwy Chrystus Polaków

Ocena: 4.71667
4533

Zapalony fascynat sztuki najbardziej upodobał sobie postać Chrystusa Frasobliwego. Ma niepowtarzalną kolekcję ok. 450 przedstawień sceny odpoczynku Jezusa podczas pasji. Rzeźby, obrazy na szkle, drzeworyty, miedzioryty, linoryty ks. Paweł Śmigiel z Konina kompletuje od blisko 20 lat.

fot. Amelia Siuda-Koszela

W mieszkaniu ks. Śmigla, gdzie wyeksponowane są setki rzeźb, unosi się zapach drewna. Zbioru nie da się usystematyzować. Każde z przedstawień niesie historię życia właściciela.

Chrystus w pasiaku jest autorstwa Stanisława Suski ze Sztutowa, gdzie znajdował się niemiecki obóz koncentracyjny KL Stutthof. – Poprosiłem o wykonanie Jezusa w pasiaku, ponieważ mój pradziadek Michał Stec, dziadek mojej mamy, zginął w KL Auschwitz-Birkenau. Zatem Frasobliwy prowadzi mnie również ku tajemnicy życia pradziadka. Gdzie był wtedy Bóg? Chrystus mówi: „Byłem mordowany razem z wami”. To Chrystus, który współcierpi – rozpoczyna opowieść ks. Śmigiel.

Chrystus Frasobliwy to scena odpoczynku: Chrystus przysiada w sytuacji bardzo ważnej, tuż przed śmiercią, aby podjąć refleksję. – I tu możemy zastosować wszystkie pytania dotyczące życia duchowego: „Czy droga, którą zrealizowałem, zostanie przyjęta przez ludzi – pyta Chrystus. – Czy zrozumieją i poczują, jak bardzo ich kocham?”. To bardzo wzruszająca scena, która była obecna na Drodze Krzyżowej w praktyce Kościoła – między stacją „Obnażenie z szat” a „Ukrzyżowanie”, ale reforma z XVII w. ją wycofała. To spowodowało, że utraciliśmy bardzo ważny element dotyczący refleksyjności człowieka. Dlatego dziś ludzie często giną bez refleksji. Przechodzą przez życie, nie podejmując tej właściwej – skupienia się na Jezusie. On jest Drogą, Prawdą i Życiem – mówi ks. Śmigiel.

Kiedy stacja „Chrystus frasobliwy” została wycofana z Drogi Krzyżowej, scena ta zaczęła istnieć figuralnie w rzeźbie ludowej w Polsce. Głównie niewykształceni twórcy-amatorzy, ale także rzemieślnicy podejmowali ten motyw ikonograficzny. Figury Chrystusa Frasobliwego stały się bardzo powszechne: były stawiane na rozstajach dróg, przy wiejskich chałupach. Pełniły bardzo ważną funkcję – Polacy identyfikowali Chrystusa Frasobliwego z dramatem losów Polski. Rzeźbiarze ubierali figury Jezusa w stroje chłopskie i mundury powstańcze.

Polacy identyfikowali Chrystusa Frasobliwego z dramatem losów Polski.

– Sztuka ludowa w Polsce to tak naprawdę sztuka sakralna. To nie w smak zlaicyzowanej Europie, ponieważ tego nie akceptuje. Polacy szczególnie ukochali Jezusa Frasobliwego, bo On jest ludzki w swoim frasunku. Jezus współodczuwał razem z tymi, którzy mieli Go przy sobie. Ludzie identyfikowali się z Jego cierpieniem: skoro Chrystus podjął frasunek, to oznacza, że ma on sens. Nie było to jednak ukierunkowane na rozżalenie, co się zdarza dzisiaj. Wojciech Wencel, poeta, powiedział, że kiedyś lament prowadził do oczyszczenia. Dziś nie ma lamentacji nad życiem i śmiercią, ale jest użalanie się. A to bardzo niepokojące. Lamentacja jest konstruktywna, a użalanie prowadzi do rozpaczy – zauważa właściciel kolekcji.

Niektórzy nie chcą podejmować refleksji – trzeba żyć, trzeba się bawić. Być może to ucieczka od lęków? – Pan Jezus podjął zadanie, które zostało mu wyznaczone, przezwyciężając strach. Z nami natomiast jest różnie. Czasem zatrzymujemy się na strachu i umacniamy swoje lęki życiowe. Wybieramy to, co przyjemne, a nie to, co wartościowe. Refleksja jest wartością, bo ma nas przenieść na wyższy stopień świadomości. Nie zatrzymujemy się na krzyżu; właściwym dla nas widzeniem Chrystusa jest zmartwychwstanie, jednak nie można dojść do zmartwychwstania bez refleksji, upadku i wypełnienia całego procesu – mówi ks. Śmigiel.

– Mam nadzieję, że dziś Chrystus Frasobliwy przeżywa swój renesans. Polska jest zobowiązana do pielęgnowania tradycji tej rzeźbionej postaci Jezusa, występuje ona w takiej skali tylko w naszym kraju, nigdzie indziej na świecie – zaznacza ks. Śmigiel. – Jest to wyzwanie również dla Kościoła w Polsce, w roku historycznego stulecia odzyskania niepodległości, kiedy powinniśmy jeszcze mocniej akcentować Chrystusa Frasobliwego, bo jest On przypisany do Polski.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 września

Piątek, XXV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Błogosławiony Pan, Opoka moja.
On mocą i warownią moją.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Koh 3,1-11; Ps 144,1b.2abc.3-4; Łk 9,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter