17 stycznia
czwartek
Antoniego, Rościsława, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Historia pisana muzyką

Ocena: 0
922

– Nie jest to utwór awangardowy. Myślałem raczej o szerokim gronie odbiorców. Jednak nie jest to też utwór prosty, na modłę współcześnie licznie powstających „oratoriów” – mówi o Te Deum Polonia kompozytor prof. Paweł Łukaszewski.

fot. Irena Świerdzewska/Idziemy

Z prof. Pawłem Łukaszewskim, kompozytorem, kierownikiem Chóru Katedry Warszawsko-Praskiej Musica Sacra, rozmawia Radek Molenda

 

Na zamówienie Prezydenta RP skomponował Pan Te Deum Polonia, którego prawykonanie usłyszeliśmy z okazji stulecia odzyskania niepodległości, podczas uroczystego koncertu 30 października w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Co to za utwór?

To napisany z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości utwór na bas solo, chór i orkiestrę. Miałem wolną rękę, gdy chodzi o dobór tekstu, tytułu, instrumentów i obsady wykonawców. A że wspomniana rocznica skłania do dziękczynienia, postanowiłem, że będzie to Te Deum Polonia („Ciebie Boga wysławia Polska”) – hymn pochwalny Boga skomponowany wyłącznie do tekstu w języku łacińskim, podzielony na pięć części. Nie jest to utwór awangardowy. Myślałem raczej o szerokim gronie odbiorców. Jednak nie jest to też utwór prosty, na modłę współcześnie licznie powstających „oratoriów”.

Dziękczynną Mszę za ojczyznę Missa pro Patria skomponował Pan na osiemdziesięciolecie odzyskania niepodległości. Te Deum Polonia to rodzaj kontynuacji?

Nurt patriotyczno-religijny jest mi bliski od wielu lat. Usłyszymy to w utworach chóralnych mniejszych rozmiarów, poświęconych naszym świętym: Wojciechowi, Stanisławowi, Maksymilianowi Kolbemu czy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu. Są też większe formy wokalno-instrumentalne: Requiem, „Nieszpory żałobne”, Via Crucis…

Muzyka może wpisywać się w naszą historię?

Niestety, do niedawna – kiedy beatyfikowano ks. Jerzego Popiełuszkę czy kiedy w 2005 r. odszedł Jan Paweł II lub kiedy w 2010 r. poruszeni byliśmy katastrofą smoleńską – takie utwory nie powstawały. Jeśli już, była to bardziej muzyka popularna. Jedynym z niewielu chlubnych przykładów był Beatus vir Henryka Mikołaja Góreckiego, zamówiony na 1979 r. przez Jana Pawła II dla uczczenia 900. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Stanisława Biskupa. Sam też napisałem na zamówienie archidiecezji białostockiej – dla uczczenia św. Faustyny Kowalskiej, bł. Michała Sopoćki i św. Jana Pawła II – IV Symfonię o Bożym Miłosierdziu [została uhonorowana Fryderykiem 2017 w kategorii „Album roku, muzyka współczesna” – przyp. red.].

W każdym razie, jeśli z takiej okazji jak stulecie odzyskania niepodległości powstaje specjalny utwór muzyczny, jeśli ktoś wśród naszych władz wpadł na taki pomysł – jest to wyłom w bardzo dobrą stronę.

Rozmawiali Panowie – Pan i prezydent Andrzej Duda – już po koncercie? Jak ocenił dzieło?

Było spotkanie pary prezydenckiej z całym zespołem wykonawców. Pan prezydent był zadowolony, gratulował. Z tego, co wyczułem – o taki utwór mu chodziło.

Usłyszeliśmy na razie prawykonanie. Gdzie będzie można posłuchać Te Deum Polonia?

Na razie w internecie. Gdzie jeszcze? Trudno na razie powiedzieć. Dostaję już pewne propozycje, jednak wprowadzenie utworu do tej czy innej placówki – zwłaszcza, kiedy jej repertuar ustalony jest na rok do przodu – jest bardzo trudne.

Więcej o Te Deum Polonia m.in. na stronach internetowych: Prezydent.pl oraz Pwm.com.pl.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -