14 grudnia
czwartek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Historia prawdziwa

Ocena: 0
1986

Aresztowany jako nastolatek Musab Hasan Jusuf trafia do izraelskiego więzienia, w którym osadzeni bojownicy Hamasu i innych walczących organizacji palestyńskich rządzą się swoimi bezwzględnymi prawami

„Kto ma rację – Izraelczycy czy Palestyńczycy? Dlaczego ludzie na Bliskim Wschodzie nie mogą po prostu razem żyć w spokoju? Do kogo naprawdę należy ta ziemia? Dlaczego Palestyńczycy nie przeniosą się do innych krajów arabskich? Dlaczego tylu Palestyńczyków ciągle przebywa w obozach dla uchodźców? Dlaczego nie mają własnego państwa? Jak Izrael ma się bronić przed zamachowcami samobójcami i ciągłymi atakami rakietowymi?”

Książka Musaba Hasana Jusufa „Syn Hamasu” zaczyna się takimi pytaniami, co nie znaczy, że przynosi na nie gotowe odpowiedzi. Jest opatrzona – co dziś jest częstą praktyką wydawców – dodatkowymi informacjami już na okładce i karcie tytułowej. Czytamy więc, że to „wstrząsająca relacja odsłaniająca kulisy terroru, intrygę tajnych służb i heroiczny wybór niezwykłego człowieka”. I jest to prawda.

Książka powstała w 2010 r. i została wydana w USA, gdzie autor wciąż przebywa. Prowadzi tam blog na www.sonofhamas.com, na którym dzieli się obserwacjami i przemyśleniami, ale nie to jest sednem tej historii. Sednem jest tożsamość autora, który z młodzieńca wychowanego w wierze i kulturze islamu – wojującego islamu – stał się chrześcijaninem. Był też – i być może jest nadal – wybitnym agentem izraelskiego wywiadu, po to, aby zapobiegać kolejnym morderstwom i zamachom. W książce opowiada zapewne tylko tyle, ile może – ale wszystko jest tak głęboko sensacyjne, że czytelnik może mieć trudności z uznaniem wiarygodności tej historii. A jednak!

Aresztowany jako nastolatek Musab Hasan Jusuf trafia do izraelskiego więzienia, w którym osadzeni bojownicy Hamasu i innych walczących organizacji palestyńskich rządzą się swoimi bezwzględnymi prawami. Zwerbowany przez Szin Bet, izraelską służbę bezpieczeństwa, zaczyna zadawać sobie najtrudniejsze pytania. Spotyka na swej drodze – i tak już wyboistej – chrześcijan i zaczyna poznawać Nowy Testament: „Kiedy doszedłem do Kazania na Górze, pomyślałem: »Niesamowite! Ten Jezus naprawdę potrafi zaimponować«. Nie mogłem oderwać się od lektury, każdy werset dotykał jednej z głębokich ran w moim sercu”.

I dalej pisze: „słowa Jezusa poraziły mnie jak grom. Całymi latami zmagałem się z pytaniem, kto jest moim wrogiem. Nagle pojąłem, że to nie Izraelczycy są moim wrogiem. Nie są nimi również przywódcy Hamasu ani wuj Ibrahim czy żołnierz, który pobił mnie kolbą karabinu. Zrozumiałem, że wrogów nie określa narodowość, religia czy rasa. W rzeczywistości wszyscy mamy tych samych wrogów: chciwość, pychę, niszczycielskie idee i diabelskie wartości zakorzenione w zakamarkach naszych serc”.

Czy po tym odkryciu młody Musab Hasan Jusuf zaprzestał swej działalności? Po tę książkę naprawdę warto sięgnąć. Patronat medialny – tygodnik „Idziemy”.

 

Musab Hasan Jusuf i Ron Brackin, „Syn Hamasu”, przekład Anna Kurzępa, Aetos, Wrocław 2017, 305 s.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"


- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły