13 kwietnia
wtorek
Przemyslawa, Hermenegildy, Marcina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ideologiczna promocja

Ocena: 0
902

Obok muzycznego obrazu „La La Land”, o którym pisałem w „Idziemy”, jednym z kandydatów do tegorocznych Oscarów jest film „Moonlight”.

fot. David Bornfriend

Autorzy tego poprawnie zrealizowanego kameralnego utworu, traktowanego przez media niemal jak arcydzieło sztuki filmowej, wpisali się w nurty narastających dziś tendencji lansowania w Ameryce kultury „afroamerykańskiej” oraz „gejowskiej”. W połączeniu z feminizmem i innymi ideami politycznej poprawności ma to jakoby doprowadzić do idealnego społeczeństwa. W „Moonlight” te nurty zostały połączone w efektowny sposób.

W ubiegłym roku po wręczeniu Oscarów wybuchła awantura na temat rzekomego dyskryminowania czarnoskórych filmowców i aktorów. Hollywoodzcy akademicy wyciągnęli z tej afery wnioski i wspólnie z mediami zaczęli usilnie lansować film Barry’ego Jenkinsa. „Moonlight” jest kolejnym obrazem z „czarnego” nurtu w kinie hollywoodzkim, który narodził się na początku lat 70. XX wieku. Bohaterami tych filmów, głównie sensacyjnych i obyczajowych, byli Murzyni zamieszkujący „czarne” dzielnice i żyjący własnymi problemami. Później dochodzić zaczęli do głosu popularni czarnoskórzy reżyserzy i aktorzy, którzy osiągnęli status hollywoodzkich gwiazd.

W „Moonlight” chłopiec dorastający w biednej dzielnicy murzyńskiej w Miami odkrywa swój homoseksualizm. Fakt ukazania takiego bohatera zamyka usta krytyce, jeśli chodzi o ewentualne oskarżenia o rasizm i homofobię. Historię Chirona poznajemy w ciągu kolejnych retrospekcji na przestrzeni wielu lat. Zastraszany przez zaborczą matkę i kolegów chłopak po latach staje mężczyzną trudniącym się handlem narkotykami. Przypadkiem nawiązuje kontakt z dawnym kolegą, który jako jedyny pomógł mu niegdyś wydobyć się z opresji. Powracają wspomnienia i wzajemna fascynacja. Autorzy filmu posłużyli się tu kliszami z modnych ostatnio filmów „gejowskich”, czyli pokazywaniem gry spojrzeń i niedomówień w zachowaniu męskich bohaterów. Film został dobrze zagrany, ale robienie z niego arcydzieła to przesada. Jednak „Moonlight” dostanie zapewne Oscary z powodów jak wyżej. Podczas uroczystości dojdzie chyba do modnych dziś manifestacji przeciwko prezydentowi Trumpowi.

 

„Moonlight”, USA, 2016. Reżyseria: Barry Jenkins. Wykonawcy: Ashton Sanders, Trevante Rhodes, Mahershala Ali, Alex Hibbert, Naomie Harris i inni. Dystrybucja: Solopan

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 13 kwietnia

Wtorek, II Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni/wspomnienie św. Marcina I, papieża i męczennika
«Trzeba wam się powtórnie narodzić».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 3, 7b-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter