27 listopada
piątek
Waleriana, Wirgiliusza, Maksyma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ideologiczna promocja

Ocena: 0
846

Obok muzycznego obrazu „La La Land”, o którym pisałem w „Idziemy”, jednym z kandydatów do tegorocznych Oscarów jest film „Moonlight”.

fot. David Bornfriend

Autorzy tego poprawnie zrealizowanego kameralnego utworu, traktowanego przez media niemal jak arcydzieło sztuki filmowej, wpisali się w nurty narastających dziś tendencji lansowania w Ameryce kultury „afroamerykańskiej” oraz „gejowskiej”. W połączeniu z feminizmem i innymi ideami politycznej poprawności ma to jakoby doprowadzić do idealnego społeczeństwa. W „Moonlight” te nurty zostały połączone w efektowny sposób.

W ubiegłym roku po wręczeniu Oscarów wybuchła awantura na temat rzekomego dyskryminowania czarnoskórych filmowców i aktorów. Hollywoodzcy akademicy wyciągnęli z tej afery wnioski i wspólnie z mediami zaczęli usilnie lansować film Barry’ego Jenkinsa. „Moonlight” jest kolejnym obrazem z „czarnego” nurtu w kinie hollywoodzkim, który narodził się na początku lat 70. XX wieku. Bohaterami tych filmów, głównie sensacyjnych i obyczajowych, byli Murzyni zamieszkujący „czarne” dzielnice i żyjący własnymi problemami. Później dochodzić zaczęli do głosu popularni czarnoskórzy reżyserzy i aktorzy, którzy osiągnęli status hollywoodzkich gwiazd.

W „Moonlight” chłopiec dorastający w biednej dzielnicy murzyńskiej w Miami odkrywa swój homoseksualizm. Fakt ukazania takiego bohatera zamyka usta krytyce, jeśli chodzi o ewentualne oskarżenia o rasizm i homofobię. Historię Chirona poznajemy w ciągu kolejnych retrospekcji na przestrzeni wielu lat. Zastraszany przez zaborczą matkę i kolegów chłopak po latach staje mężczyzną trudniącym się handlem narkotykami. Przypadkiem nawiązuje kontakt z dawnym kolegą, który jako jedyny pomógł mu niegdyś wydobyć się z opresji. Powracają wspomnienia i wzajemna fascynacja. Autorzy filmu posłużyli się tu kliszami z modnych ostatnio filmów „gejowskich”, czyli pokazywaniem gry spojrzeń i niedomówień w zachowaniu męskich bohaterów. Film został dobrze zagrany, ale robienie z niego arcydzieła to przesada. Jednak „Moonlight” dostanie zapewne Oscary z powodów jak wyżej. Podczas uroczystości dojdzie chyba do modnych dziś manifestacji przeciwko prezydentowi Trumpowi.

 

„Moonlight”, USA, 2016. Reżyseria: Barry Jenkins. Wykonawcy: Ashton Sanders, Trevante Rhodes, Mahershala Ali, Alex Hibbert, Naomie Harris i inni. Dystrybucja: Solopan

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 listopada

Czwartek, XXXIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a; Ps 100,2-5; Łk 21,20-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter