7 grudnia
sobota
Marcina, Ambrożego, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Na południu Włoch

Ocena: 0
539

Pisałem w „Idziemy” przy okazji premier kolejnych filmów włoskich, że w tamtejszej kinematografii w ostatnich latach możemy obserwować powrót do rodzimych tradycji.

fot. Aurora Films

Kino Italii po wojnie przeżywało okres rozkwitu. Wystarczy wspomnieć okres neorealizmu (utwory Roberta Rosselliniego i innych twórców), które weszły do klasyki kina światowego. Wielką rolę w latach 50. i 60. XX w. odegrały także słynne komedie i komediodramaty „po włosku” z udziałem gwiazd: Marcella Mastroianniego, Sophii Loren, Alberta Sordiego i innych. Późniejsza rewolucja obyczajowa i agresywna kontrkultura w znacznym stopniu podważyły te tradycje. Ostatnie lata pokazały jednak, że ich siła okazała się mocniejsza. Świadczy o tym film „Aspromonte”, który pojawił się właśnie na naszych ekranach. Autorzy wyraźnie odwołują się do neorealizmu, czyli opowieści o prostych ludziach żyjących w ubóstwie, na marginesie społeczeństwa.

Akcja rozgrywa się na południu Włoch w latach 50. ubiegłego wieku, czyli w czasach opisywanych przez klasyków neorealizmu, kiedy Włochy podnosiły się ze zniszczeń wojennych. W kalabryjskim masywie górskim Aspromonte mieszkańcy miasteczka Africo żyją izolacji od świata. Z powodu braku drogi dojazdowej nie mają dostępu do lekarzy ani stałego kontaktu z z władzami powiatu. Czas stanął tu w miejscu, a rytm życia wyznacza natura, czyli uprawa ziemi, połowy w morzu itd. Mieszkańcy dbają o rodziny i naturalne zasady moralne oraz wychowanie dzieci, które pomagają rodzicom. Wydarzenia ulegają przyśpieszeniu, kiedy przy porodzie umiera kobieta – z powodu braku drogi pomoc lekarza przyszła za późno. Do miasteczka przybywa atrakcyjna nauczycielka, która stara się zmusić rodziców do posyłania dzieci na lekcje. Przekonuje, że dzieci będą mogły później uczyć się w liceach. Mieszkańcy postanawiają więc wziąć sprawy w swoje ręce i samodzielnie wybudować drogę do powiatu. Następuje więc zderzenie „nowego” ze „starym”. Dramatyczne wydarzenia doprowadzają do ciekawego zakończenia. Piękne zdjęcia górzystych pejzaży południowych Włoch i dobra gra nieopatrzonych aktorów charakterystycznych z gwiazdą Valerią Bruni Tedeschi na czele powodują, że ten nostalgiczny film ogląda się z zainteresowaniem nie tylko ze względu na temat.


„Aspromonte” (Aspromonte. La terra degli ultimi), Włochy 2019. Reżyseria: Mimmo Calopresti. Wykonawcy: Valeria Bruni Tedeschi, Marcello Fonte, Francesco Colella i inni. Dystrybucja: Aurora Films

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 grudnia

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie".
Dziś w Kościele:
+ czwartek, I tydzień Adwentu, wspomnienie św. Ambrożego, biskupa i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 30,19-21.23-26; Ps 147,1-6; Mt 9,35-10,1.5.6-8
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -