16 listopada
piątek
Gertrudy, Edmunda, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Na wojnie w Angoli

Ocena: 0
762

Zrealizowany w międzynarodowej koprodukcji film animowany „Jeszcze dzień życia” (scenariusz na podstawie książki reportera) świadczy o tym, że w europejskich środowiskach lewicowych kult Ryszarda Kapuścińskiego trwa w najlepsze.

fot. Next Film

Historia życia i twórczości wybitnego reportera Ryszarda Kapuścińskiego została dosyć dokładnie prześwietlona w licznych wspomnieniach i wydanej po jego śmierci biografii. Doszło wówczas do dyskusji i kontrowersji na temat dorobku i przeszłości dziennikarza, przede wszystkim jego związków z wojskowym wywiadem PRL. Wypowiadali się na ten temat liczni polscy i zagraniczni znajomi i współpracownicy Kapuścińskiego. Niezależnie jednak od tego, książki reportera są nadal wznawiane. Zrealizowany w międzynarodowej koprodukcji film animowany „Jeszcze dzień życia” (scenariusz na podstawie książki reportera) świadczy o tym, że w europejskich środowiskach lewicowych kult Ryszarda Kapuścińskiego trwa w najlepsze.

Akcja tego utworu rozgrywa się w 1975 r., w ogarniętej rewolucją Angoli, gdzie przez trzy miesiące Kapuściński przebywał jako wysłannik Polskiej Agencji Prasowej. Po rewolucji goździków Portugalia zwijała wówczas kolonialne panowanie w Angoli, a w ogarniętym chaosem i wojną kraju władzę chciały przejąć wojska partyzantki komunistycznej. Nowocześnie zrealizowanej animowanej opowieści o działalności Kapuścińskiego towarzyszą wstawki dokumentalne – rozmowy z żyjącymi do dziś osobami towarzyszącymi wówczas polskiemu reporterowi. Okazuje się, że byli to działacze i sympatycy międzynarodowej rewolucji komunistycznej, na wzór kubańskiej. Kapuściński pojechał wówczas na pierwszą linię frontu, gdzie omal nie zginął w strzelaninie. Wymowa filmu sprowadza się więc do pytania: czy dziennikarz, reporter wojenny może w pewnym momencie stanąć po jednej stronie frontu. W wojnie o Angolę krzyżowały się wówczas wpływy amerykańskie oraz państw komunistycznych – ZSRR i Kuby. Nie przypadkiem Fidel Castro wysłał w decydującym momencie pomoc wojskową dla partyzantki. Z filmu wynika, że Kapuściński był wówczas całym sercem po stronie lewicowej partyzantki. Ciekawa jest końcowa wypowiedź Artura, współpracownika Kapuścińskiego, który nie kryje dziś rozczarowania sytuacją w Angoli i kryzysem ideałów rewolucyjnych i socjalistycznych.

 

„Jeszcze dzień życia”. Film animowany. Polska/Hiszpania/Belgia/Niemcy/Węgry, 2018. Reżyseria: Damian Nenow, Raul de la Fuente. Wykonawcy polskiej wersji językowej: Marcin Dorociński, Arkadiusz Jakubik, Olga Bołądź, Tomasz Borkowski. Dystrybucja: Next Film

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

 
- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -