19 czerwca
środa
Gerwazego, Protazego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowi muszkieterowie

Ocena: 0
885

Pisałem już na tych łamach, że aktualna produkcja kina francuskiego obfituje w różnorodność gatunkową.

fot. archiwum dystrybutora

Klasyka łączy się tam z poszukiwaniami artystycznymi. Komentując pojawiające się na naszych ekranach filmy znad Sekwany, zawsze zaznaczałem, że tamtejsi twórcy, mimo szalejącego dziś lewactwa, dbają o własną tradycję kulturową.

Kolejnym tego dowodem jest nowa ekranizacja, mimo jej wad, klasycznej powieści „Trzej muszkieterowie” Aleksandra Dumasa. Dzieło Dumasa, wydane po raz pierwszy w Paryżu w 1844 r. (najpierw drukowane w gazetowych odcinkach), zawsze było popularne w Polsce, także w czasach PRL. Dotyczy to również wielu filmowych wersji tej kultowej powieści, która przenoszona była na ekran kilkadziesiąt razy w wielu krajach, począwszy od 1921 r., kiedy to we Francji powstała pierwsza, niema wersja utworu wybitnego pisarza. Później realizowano „Trzech muszkieterów” nie tylko we Francji, lecz także w innych krajach, głównie w Hollywood, Wielkiej Brytanii, a nawet w Japonii i ZSRR. Powstawały seriale telewizyjne i animowane. Najpopularniejsza ekranizacja francuska z 1953 r., z udziałem wybitnych aktorów (wspaniały Bourvil w komediowej roli Plancheta), od polskiej premiery w 1956 r. cieszyła się w naszym kraju olbrzymim powodzeniem. Film ten pamiętam doskonale z dzieciństwa. W połowie lat 70. ubiegłego wieku na ekranach królowała brytyjska wersja powieści, w reżyserii Richarda Lestera, z wieloma barwnymi akcentami komediowymi.

Jak na tle tak wielkiej tradycji literacko-filmowej prezentuje się nowa ekranizacja „Trzech muszkieterów”? Film jest generalnie wierny duchowi romansu historycznego Dumasa. Oglądamy obraz obejmujący pierwszą część przygód d’Artagnana i zaprzyjaźnionych z nim trzech muszkieterów – Atosa, Portosa i Aramisa. Autorzy filmu dokonali licznych skrótów i przeróbek w stosunku do litery powieści. Zmienili niektóre szczegóły akcji oraz zrezygnowali z wielu bohaterów. Nie widzimy na ekranie np. giermka d’Artagnana, Plancheta, granego wspaniale przez Bourvila we wspomnianej ekranizacji z 1953 r.

Uwagę zwraca także fakt, że główny bohater i jego kumple wyglądają cały czas na zabrudzonych i niechlujnie ubranych, jakby w ogóle się nie myli. Tego rodzaju zabieg autorów odbiera moim zdaniem część heroizmu głównym postaciom. W gruncie rzeczy filmowi brakuje, mimo świetnej gry znanych aktorów, autentycznej magii i lekkości, czyli cech dominujących w powieści i wielu wcześniejszych ekranizacjach. Drugą część ekranizacji dzieła Dumasa, w której poznamy dalsze losy bohaterów, obejrzymy na jesieni.


„Trzej muszkieterowie: D’Artagnan” („Trois Mousquetaires: D’Artagnan”). Francja, 2023. Reżyseria – Martin Bourboulon. Wykonawcy: François Civil, Vincent Cassel, Romain Duris, Pio Marmai, Eva Green, Louis Garrel i inni. Dystrybucja – Monolith Films

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 czerwca

Poniedziałek, XI Tydzień zwykływs
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Romualda, opata
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 6, 1-6. 16-18
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter