Premierowy spektakl Teatru TVP „Ravensbrück. Miasto kobiet” powstał na podstawie wspomnień dr Wandy Półtawskiej „I boję się śmierci”.
Autorka wspomina w tej książce swój pobyt w niemieckim obozie koncentracyjnym, gdzie na więźniarkach dokonywano zbrodniczych eksperymentów medycznych. Wspomnienia zostały wydane po raz pierwszy w 1962 r., a później były wielokrotnie wznawiane.
Dr Półtawska po wojnie ukończyła medycynę w Krakowie. Jako lekarz psychiatra i znana obrończyni życia, zaprzyjaźniona z kard. Karolem Wojtyłą, wielokrotnie w wywiadach i publikacjach opowiadała o zbrodniczych eksperymentach pseudomedycznych, których w obozie dopuszczali się utytułowani niemieccy lekarze, rzekomo w imię postępu medycyny. Te poruszające świadectwa do dziś nie pozwalają zapomnieć o ludobójczej zbrodni. Tym większa odpowiedzialność spoczywała na Zbigniewie Brzozie, dyrektorze Teatru im. Jaracza w Olsztynie, twórcy wspomnianego spektaklu Teatru TVP. Brzoza dokonał adaptacji wspomnień dr Półtawskiej, napisał scenariusz i reżyserował przedstawienie, które z desek teatru w Olsztynie, po obróbce technicznej, zostało przeniesione do TVP.
Spektakl ma charakter długiego, półtoragodzinnego monodramu. Punktem wyjścia jest zdarzenie z 1959 r., kiedy delegacja byłych więźniarek wyjechała do Ravensbrück, a tam stanęły na placu apelowym, gdzie kilkanaście lat wcześniej przeżywały gehennę. Pod wpływem tego traumatycznego przeżycia jedna z więźniarek, alter ego autorki książkowych wspomnień, w dramatycznym monologu opowiada o swoich ówczesnych przeżyciach. Jej relacja i komentarze zostały równolegle zderzone z wypowiedziami kobiety w pasiaku, której wypowiedzi, jako więźniarki i ofiary przemocy, dopełnia opowieść narratorki. Te dwie wizje kobiecości dopełniają się więc w pewnym sensie w osobie jednej bohaterki.
Trzeba jednak powiedzieć, że telewizyjne przedstawienie Zbigniewa Brzozy wydaje się stanowczo za długie. Forma monodramatu ma swoje prawa dramaturgiczne, a tu uwaga widzów często się rozprasza, nawet biorąc pod uwagę wypowiadane na ekranie makabryczne relacje obozowe. Akcja ożywia się pod koniec, gdy do obozu wkracza Armia Czerwona, a więźniarki przeżywają kolejne traumy.
Spektakl TVP ma więc wielkie walory edukacyjne, szkoda jednak, że można mu wytknąć pewne niedostatki artystyczne. Osobnym problemem jest fakt, że wspomnienia dr Półtawskiej z Ravensbrück zostały w ostatnich latach przytłumione przez opowieści o jej przyjacielskich relacjach z papieżem Janem Pawłem II. Dobrze więc, że Teatr TVP przypomniał o obozowej gehennie kobiet w Ravensbrück.
Teatr TVP; Ravensbrück. Miasto kobiet; Polska 2021; reżyseria, scenariusz, adaptacja: Zbigniew Brzoza; aktorzy: Barbara Prokopowicz; emisja: TVP 1, 22 marca, godz. 21.00