25 października
niedziela
Darii, Wilhelminy, Bonifacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Oscary: pomyłki i ideologia

Ocena: 0
802

Tegoroczna ceremonia wręczania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej z kilku powodów przejdzie do historii.

Emma Stone - laureatka Oscara za najlepszą rolę kobiecą. Fot. PAP/EPA/AARON POOLE / AMPAS

Pierwszym jest zabawna wpadka prowadzących przy wręczaniu głównej nagrody. Drugim fakt, że w kategorii najlepszego filmu zwyciężyła ideologia politycznej poprawności. W XX wieku Oscary, zgodnie z regulaminem, traktowane były jako wyróżnienia dla filmów amerykańskich, przyznawane przez przedstawicieli hollywoodzkiego przemysłu filmowego, głównie za osiągnięcia w dziedzinie warsztatu, produkcji i techniki filmowej. Oscar w kategorii filmu nieanglojęzycznego traktowany był jako wyróżnienie honorowe, które otrzymywali zazwyczaj wybitni twórcy kina światowego, jak Akira Kurosawa, Louis Bunuel, Federico Fellini czy Ingmar Berman. Mniej więcej od lat 70. sytuacja się zmieniła. Mit Oscarów pod wpływem gigantycznej promocji medialnej zaczął rozrastać się do niebotycznych rozmiarów, także pod wpływem lewicowej ideologii i kontrkultury. Do nagród zaczęto zgłaszać setki filmów z całego świata, także międzynarodowych koprodukcji, co musiało spowodować zmiany w regulaminie.

W tym roku Oscary zostały podzielone między dramat społeczny „Moonlight” i komediodramat muzyczny „La La Land”. Ten drugi, usilnie lansowany, traktowany był jako hołd dla wielkiej tradycji hollywoodzkiego kina muzycznego („Deszczowa piosenka” i mnóstwo innych), w pewnym stopniu dziś zapomnianej. Film otrzymał w sumie sześć Oscarów, w tym za reżyserię i najlepszą rolę kobiecą dla Emmy Stone. Jednak zgodnie z przewidywaniami Oscara za najlepszy film przyznano obrazowi „Moonlight”, dramatowi psychologiczno-społecznemu o trudnym dzieciństwie i dojrzewaniu czarnoskórego homoseksualisty. Ten dobrze zrealizowany i zagrany utwór został nagle podniesiony do rangi arcydzieła sztuki filmowej!

Nagrodę za główną rolę męską zasłużenie otrzymał Casey Affleck za kreację w „Manchester by the Sea”. Wybitna „Przełęcz ocalonych” Mela Gibsona musiała zadowolić się dwiema statuetkami w kategoriach technicznych. „Milczenie” Martina Scorsese nie dostało Oscara za wybitne zdjęcia, chociaż było nominowane w tej kategorii. To także wynik wspomnianej ideologii.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 25 października

Niedziela, XXX Tydzień zwykły
«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem»
+ czytania liturgiczne (rok A, II): Wj 22,20-26; Ps 18, 2-4.47 i 51ab; 1 Tes 1,5c-10; Mt 22,34-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Prawo miłości - komentarz tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter