22 stycznia
piątek
Anastazego, Wincentego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pisać to za mało

Ocena: 0
647

Wśród poetów walczących w powstaniu warszawskim szczególnie wyróżnia się Krzysztof Kamil Baczyński, którego talent porównuje się do Juliusza Słowackiego. W ciągu krótkiego, bo 23-letniego życia, stworzył ok. 500 wierszy.

fot. arch. W. Budzyńskiego

Wiesław Budzyński – wybitny znawca życia i twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, autor cieszących się popularnością publikacji, m.in.: „Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila”, „Testament Krzysztofa Kamila”, „Warszawa Baczyńskiego”, „Dom Baczyńskiego”.


 

Wiesław Budzyński, znawca życia i twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, walczy z nazwą wymyśloną przez pisarza Romana Bratnego w powieści „Kolumbowie. Rocznik 20”, określającą generację młodzieży powstańczej jako Pokolenie Kolumbów. Tłumaczy, że był to zabieg celowy, aby nie używać w PRL-u określenia Pokolenie AK. – Próbowano w Polsce Ludowej poetów walczących w powstaniu przedstawić jako „gówniarzy” oraz młodych i niedoświadczonych życiowo ludzi. To było pokolenie dobrze wyszkolone wojskowo, o czym świadczy choćby zamach na dowódcę SS i policji na dystrykt warszawski – Franza Kutscherę. Niesnaski przed powstaniem warszawskim pomiędzy Krzysztofem Kamilem Baczyńskim a poetami związanymi z miesięcznikiem literackim „Sztuka i Naród”, takimi jak Tadeusz Gajcy, Andrzej Trzebiński, polegały na tym, że Krzysztof miał poglądy bliższe piłsudczykom, a poeci „Sztuki i Narodu” byli zwolennikami Romana Dmowskiego. Próbowali nakłonić Baczyńskiego, żeby do nich przystąpił, lecz on był indywidualistą. Jednak walka o wolność i niepodległość była ponad podziałami. Rówieśnicy Baczyńskiego byli bardzo dobrze wykształceni. Mieli iść tuż przed II wojną światową do wojska, w związku z tym poczuwali się do obowiązku walki – opisuje Budzyński.

 


DOM BACZYŃSKIEGO

Oboje rodzice Krzysztofa – Stefania i Stanisław byli polonistami. Dziadek ze strony ojca, Zygmunt, miał dwanaścioro dzieci i był powstańcem styczniowym. – Ojciec Krzysztofa miał za sobą długą służbę patriotyczną, walczył w legionach w okresie I wojny światowej, a potem w powstaniach śląskich. Jako krytyk literacki napisał kilka książek, m.in. podręczników polonistycznych, mama Baczyńskiego tłumaczyła bajki. Tata Krzysztofa był typem „Kmicica”, który jako krytyk literacki walczył ze wszystkimi, a wczesne wiersze Krzysztofa odbierał negatywnie. Pani Stefania Baczyńska była osobą niezwykle religijną i zdawała sobie sprawę z ogromnej wartości poezji syna. Ze strony matki rodzina miała pochodzenie żydowskie – cztery pokolenia wstecz przechrzciła się i za Żydów się nie uważała. W domu pani Stefanii nawet w kuchni nie zachowały się receptury potraw żydowskich. Stanisław Baczyński pochodził z rodziny polskiej, która przybyła z Saksonii w XVI w. na tereny województwa lwowskiego do miejscowości Baczyna k. Sambora. Stąd nazwisko Baczyński – przypomina Wiesław Budzyński.

Krzysztof urodził się 22 stycznia 1921 r. w istniejącej do dziś kamienicy przy ul. Bagatela 10 w Warszawie – obecnie w tym miejscu znajduje się pamiątkowa tablica poety. Rodzice Baczyńskiego byli przez kilka lat w separacji, ze względu na Krzysztofa ponownie zamieszkali razem na ul. Wiktorskiej, a potem na ul. Hołówki 3 w Warszawie. Tam poeta stworzył prawie wszystkie swoje wiersze.

Baczyński uczęszczał do gimnazjum, a potem liceum im. Stefana Batorego. – Przed II wojną światową liceum było państwowe i państwowotwórcze, przyjmowało młodzież z wyższych sfer. Krzysztof był uczniem średnim, człowiekiem spokojnym i wyważonym, znajomi i przyjaciele zapamiętali go jako poważnego i zamyślonego. Jego szkolne poglądy były zbliżone do lewicy, pod wpływem ataków Sowietów na Polskę w 1939 r. zmienił sposób myślenia. Na Hołówki 3 siedemnastu oficerów znalazło się na liście katyńskiej. Baczyński wiedział, dzięki rozmowom z mieszkańcami domu, że bliscy mieszkańców nie wrócili z ZSRR, widział płaczące matki i żony – stwierdza Wiesław Budzyński.

 


MIŁOŚĆ W CZASIE WOJNY

W zimowy dzień 1 grudnia 1941 r. na tajnym wykładzie z logiki Krzysztof Kamil Baczyński poznał Barbarę Drapczyńską. Poeta prawdopodobnie odprowadził dziewczynę do domu, a ona zaprosiła go 4 grudnia na przyjęcie imieninowe, gdzie być może już tego samego wieczoru doszło do oświadczyn. Ślub odbył się w środę przed Bożym Ciałem, 3 czerwca 1942 r. w kościele Świętej Trójcy przy ul. Solec w Warszawie.

– Krzysztof trafił na młodą kobietę, która udźwignęła przy sobie obecność kogoś nadzwyczajnego. Uznała jego wielkość i była pierwszym adwokatem Krzysztofa w różnych uszczypliwych uwagach pod jego adresem. Też miała zacięcie literackie, była dobrze wykształcona, jej ojciec, zanim zajął się drukarstwem w Warszawie, był kierownikiem szkoły podstawowej w Wieczfni Kościelnej k. Mławy. Krytyk literacki prof. Kazimierz Wyka zwracał uwagę na znaczenie wierszy miłosnych poety do żony Basi. Uważał, że są wyjątkowe w skali literatury europejskiej. W okresie wojennym największym przyjacielem Krzysztofa był poeta Jerzy Weintraub. Widać było u nich wspólnego ducha. W czasie wojny zyskał uznanie takich literatów jak Jerzy Andrzejewski i Jarosław Iwaszkiewicz, u którego w Stawisku gościł kilkakrotnie – wyjaśnia Wiesław Budzyński.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 stycznia

Sobota, II Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 9,1-3.11-14; Ps 47,2-3.6-9; Mk 3,20-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter