Pytania ostateczne
Na naszej planecie co kwadrans umiera 1800 osób, czyli na jedną sekundę przypadają mniej więcej dwa zgony. I mimo że śmierć jest faktem równie powszechnym, co niezaprzeczalnym, współczesna cywilizacja robi wszystko, by go usunąć już nie tylko sprzed oczu, ale również z zasięgu refleksji człowieka.
Usypia więc nasze sumienia, na różne sposoby kamufluje realność śmierci, sprawia, że zapominamy o przyszłym życiu. „Utraciliśmy śmierć jako społeczną ceremonię towarzyszenia, a teraz stopniowo za pomocą drobnych kłamstw i pochlebstw nauki tracimy pewność, że człowiek jest śmiertelny i że na tę nieuchronną oczywistość musimy się przygotować.”
Książka francuskiego benedyktyna o. Doma Ives`a Chauveau, podobnie jak inne pozycje wydane w świetnej serii „Ichtis”, to swoista powtórka z chrześcijaństwa. Tym razem z rzeczy ostatecznych: śmierci, sądu szczegółowego i powszechnego, piekła, czyśćca, radości zbawionych i końca świata. Już po kilkunastu stronach tej przystępnej lektury można się poczuć jak ślepiec, któremu jedna po drugiej spadają łuski z oczu. Autor, profesor dogmatyki, szybko pozbawia złudzeń tych, którym może się wydawać, że odwołać się do miłosierdzia Bożego zawsze jeszcze człowiek zdąży, że nawrócić się można równie dobrze po śmierci albo że piekło jest puste. Opiera się przy tym na dobrze znanych, a w tym kontekście brzmiących wyjątkowo mocno fragmentach Pisma Świętego, a także z Katechizmu Kościoła Katolickiego oraz na wypowiedziach licznych świętych z czasów, gdy naukę o piekle głosiło się bez ogródek.
Szczególnie głośno wołają ci, którym dane było osobiście doświadczyć rzeczywistości czyśćca: św. Faustyna, św. Jan Maria Vianney czy dzieci z Fatimy. Wypowiedzi te niezwykle wzbogacają i dynamizują wykład o. Chauveau. Jednak jak podkreśla autor, powołując się na słowa bł. Jana Pawła II, myśli dotyczące piekła nie powinny budzić trwogi, lecz być niezbędną i zbawienną przestrogą.
Jako swoisty bonus za zmierzenie się z tą niełatwą do udźwignięcia nauką pozostają dwa ostatnie rozdziały, w których wreszcie można posmakować odpowiedzi na pytanie postawione w tytule książki: „Jak będzie w niebie?”. A w lekturze jak w życiu – warto powalczyć, by się o tym osobiście przekonać.
Dom Yves Chauveau, „Jak będzie w niebie?”,
Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC,
Seria „Ichtis”, Warszawa 2011, ss. 183
Lidia Molak
Idziemy nr 4 (333), 22 stycznia 2012 r.
Wstecz...
Książka francuskiego benedyktyna o. Doma Ives`a Chauveau, podobnie jak inne pozycje wydane w świetnej serii „Ichtis”, to swoista powtórka z chrześcijaństwa. Tym razem z rzeczy ostatecznych: śmierci, sądu szczegółowego i powszechnego, piekła, czyśćca, radości zbawionych i końca świata. Już po kilkunastu stronach tej przystępnej lektury można się poczuć jak ślepiec, któremu jedna po drugiej spadają łuski z oczu. Autor, profesor dogmatyki, szybko pozbawia złudzeń tych, którym może się wydawać, że odwołać się do miłosierdzia Bożego zawsze jeszcze człowiek zdąży, że nawrócić się można równie dobrze po śmierci albo że piekło jest puste. Opiera się przy tym na dobrze znanych, a w tym kontekście brzmiących wyjątkowo mocno fragmentach Pisma Świętego, a także z Katechizmu Kościoła Katolickiego oraz na wypowiedziach licznych świętych z czasów, gdy naukę o piekle głosiło się bez ogródek.
Szczególnie głośno wołają ci, którym dane było osobiście doświadczyć rzeczywistości czyśćca: św. Faustyna, św. Jan Maria Vianney czy dzieci z Fatimy. Wypowiedzi te niezwykle wzbogacają i dynamizują wykład o. Chauveau. Jednak jak podkreśla autor, powołując się na słowa bł. Jana Pawła II, myśli dotyczące piekła nie powinny budzić trwogi, lecz być niezbędną i zbawienną przestrogą.
Jako swoisty bonus za zmierzenie się z tą niełatwą do udźwignięcia nauką pozostają dwa ostatnie rozdziały, w których wreszcie można posmakować odpowiedzi na pytanie postawione w tytule książki: „Jak będzie w niebie?”. A w lekturze jak w życiu – warto powalczyć, by się o tym osobiście przekonać.
Dom Yves Chauveau, „Jak będzie w niebie?”,
Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC,
Seria „Ichtis”, Warszawa 2011, ss. 183
Lidia Molak
Idziemy nr 4 (333), 22 stycznia 2012 r.
Wstecz...
CZYTAJ PODOBNE
piątek, 18 maja 2012
- PODZWONNE DLA EUROPY? - ks. H. Zieliński
- ZAKONNICE XXI WIEKU - wywiad M. Glabisz-Pniewskiej z m. Jolantą Olech SJK
- KOCHANI MOI - I. Świerdzewska
- LEFEBRYŚCI: TRUDNY DIALOG - K. Gołębiowski (KAI)
- SERCE POWINNO WIDZIEĆ - wywiad o. S. Tasiemskiego OP (KAI) z kard. Robertem Sarahem
- ACH, JAKI BĘDZIE ŚLUB - E. Steczkowska
- WOBEC CHRYSTIANOFOBII - D. Kowalczyk SJ
- CZEKA NAS NOWE ROZDANIE? - K. Ziemiec
- ŚWIAT PANA STEFANA - J. Karnowski
- NARODOWE CAŁKIEM NOWE - I. Świerżewska
- PISARZ NAJBARDZIEJ WARSZAWSKI - L. Molak
- PATRONKA BAWARII - S. Meetschen
KOMENTARZE
Podzwonne dla Europy?
Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
Wobec chrystianofobii
Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Czeka nas nowe rozdanie?
Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Świat pana Stefana
Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...
Patronka Bawarii
Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...




