19 lipca
piątek
Wincentego, Wodzislawa, Marcina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Spektakl politycznych kukiełek

Ocena: 0
981

Premiera filmu fabularnego „Gierek” odbyła się w atmosferze politycznego skandalu.

fot. materiały dystrybutora

Nic dziwnego, utwór o działalności I sekretarza KC PZPR w latach 1970–1980 przypomina bowiem amatorsko zrealizowany spektakl telewizyjny z elementami kabaretowymi, a nie poważny obraz biograficzny. Świadczy o tym choćby dobór obsady i gra aktorów. Autorzy filmu zdecydowali się na nakręcenie prymitywnej hagiografii Gierka, godnej najbardziej schematycznych wzorców socrealizmu. Wszystkie postacie przypominają tu żywe kukiełki, których działania ilustrują założone przez twórców tezy.

Dekada panowania Edwarda Gierka była bardzo ważnym okresem w historii PRL, doszło bowiem wówczas do istotnych zmian w funkcjonowaniu panującego systemu gospodarczego i politycznego. Niestety, autorzy filmu potraktowali te problemy powierzchownie, skupiając się na ukazywaniu postaci Gierka jako dobrego wujaszka, swojego chłopa ze Śląska, który reformował gospodarkę, chcąc podnieść poziom życia Polaków. A przegrał nie z powodu własnych błędów, lecz nieustannych intryg złych ludzi. Po premierze dominowały medialne głosy krytyczne, odezwali się jednak także zwolennicy i obrońcy Gierka. Polemika wokół filmu nabrała więc charakteru politycznego.

Nie byłoby zatem większego sensu zajmować się tym kiepskim filmem na tych łamach, gdyby nie pewne wątki, które odnaleźć można w tym obrazie, a także w recenzjach. Chodzi o działania niektórych osobistości, które przyczyniły się do upadku I sekretarza PZPR. Krytycy filmu zarzucają autorom szerzenie teorii spiskowych na ten temat. Warto więc przyjrzeć się temu bliżej, gdyż poruszone w filmie kwestie nie są tak oczywiste.

Największe zainteresowanie wśród widzów wzbudziła postać niejakiego Maślaka, ekranowego szefa bezpieki, stale prowadzącego podwójną grę przeciwko Gierkowi i Jaroszewiczowi. Ten złowrogi dowódca służb wiadomego resortu wydaje się syntezą kilku postaci – gen. Franciszka Szlachcica, szefa MSW (odszedł w 1984 r.), jednego z wpływowych uczestników spisku przeciwko Gomułce, a także Stanisława Kani, sekretarza KC PZPR od spraw resortów siłowych, który walnie przyczynił się do odejścia Gierka. Postacie te były autentyczne i poważne, w medialnym przekazie nie przypominały filmowego kabaretowego Maślaka.

Inną intrygującą sylwetką jest w filmie generał KGB, także ukazany kabaretowo, ciągle wtrącający się w rządy Gierka i planujący jego obalenie. Ale najbardziej zastanawiającymi postaciami wydają się międzynarodowi bankierzy, którzy cynicznie wmuszali w dobrego i naiwnego pierwszego sekretarza kolejne kredyty, aby zadłużyć i uzależnić Polskę od zachodniego kapitału i po obaleniu Gierka robić interesy z Jaruzelskim, ukazanym na ekranie jako niepoważna kukiełka. O to właśnie najbardziej dotychczasowi recenzenci mieli pretensje do autorów. Jednak moim zdaniem, niezależnie od krytycznej oceny artystycznego poziomu filmu, w obrazie tym jest dużo prawdy. Przywódcy bezpieki, wojska i KGB nie byli bohaterami jak z kabaretowej szopki, mieli bowiem realny i zasadniczy wpływ na losy Polski. Edward Gierek w rzeczywistości nie wydawał się tak naiwnym i dobrodusznym człowiekiem, jakim widzimy go w filmie. Zachodni bankierzy nie byli zaś wówczas i nie są dziś dobrymi wujaszkami, inwestującymi dla dobra naszej gospodarki. W czasach epidemii widać to z całą oczywistością. Szkoda, że autorzy filmu „Gierek” nie mogli się zdecydować, czy zrobić komedię, parodię czy prawdziwy dramat.

 

 


Gierek”; Polska; 2022; reżyseria: Michał Węgrzyn; aktorzy: Michał Koterski, Małgorzata Kożuchowska, Agnieszka Więdłocha, Sebastian Stankiewicz, Rafał Zawierucha, Antoni Pawlicki, Cezary Żak, Jan Frycz i inni; dystrybucja: Mówi Serwis

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 lipca

Czwartek, XV Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Szymona z Lipnicy, prezbitera
Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 11, 28-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter