16 stycznia
sobota
Marcelego, Włodzimierza, Waldemara
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Trzy kobiety i ich dzieci

Ocena: 0
479

Spektakl „Badyle”, najnowsza premiera Teatru Telewizji, stał się wydarzeniem artystycznym.

fot. TVP/Grzegorz Kedzierski

Przedstawienie powstało według scenariusza i w reżyserii Andrzeja Barańskiego – filmowca, scenarzysty i pisarza, który w czasie trwającej od połowy lat 60. ubiegłego wieku kariery dał się poznać jako twórca autentycznie wszechstronny i niezależny, daleki od zaangażowania politycznego. Jego filmy fabularne, dokumentalne, animowane i spektakle telewizyjne cechowały się zawsze niepowtarzalnym autorskim stylem. „Badyle” zostały zrealizowane na podstawie dwóch opowiadań Tadeusza Różewicza z lat 60. i współczesnego opowiadania Marka Gajdzińskiego. Barański zainspirował się tymi tekstami, aby wykreować przejmującą opowieść o relacjach sędziwych matek z dorosłymi dziećmi. Autor przeplata w czasie monologi trzech starych kobiet o dramacie ich odrzucenia przez synów i córkę. Jedna kobieta została odrzucona przez prymitywnego syna i synową, druga zaś jest w pewnym sensie pogardzana przez syna dyplomatę i jego snobistyczną żonę. W końcowej części stara kobieta wędruje kilka kilometrów do wyrodnego syna i zostaje podwieziona przez elegancką kobietę, która okazać się może jej córką.

Wspaniała kreacja Ewy Dałkowskiej w roli trzech różnych starych kobiet walnie przyczyniła się do sukcesu spektaklu. Trzy kobiece monologi, wspomnienia i komentarze… Artystka mówiła, umiejętnie modulując i zawieszając głos, a także świetnie posługując się mimiką i dramatyczną ekspresją. W tej roli nie było żadnej fałszywej nuty. Dałkowska w pewnym sensie świadomie nawiązała do swojej znakomitej roli w „Kobiecie z prowincji” z 1984 r. w reżyserii Barańskiego. Jako słuchacze kobiety występują tu spotkani przez nią mężczyźni, pokazywani w przeplatających się w czasie ujęciach jako wyrodni synowie. Odnosiliśmy wrażenie, że są to jakieś umowne postacie – widma, towarzyszące bohaterce w różnych sytuacjach. W ten sposób Barański wykreował niepowtarzalny świat, w którym autentyczna poezja miesza się z dramatyzmem i ironią. Podobnie jak w wielu swoich filmach autor swobodnie podróżuje tu w czasie. Czasami odnosiliśmy wrażenie, że w przedstawieniu czas się zatrzymał, ale jednak współczesność nieustannie dawała o sobie znać. W jednym kadrze widzieliśmy np. pasące się krowy na tle pięknie fotografowanego lasu i łąki, ze współczesnymi samochodami jadącymi po niedalekiej szosie. W ten sposób Barański uwspółcześnił dramatyczną wymowę spektaklu.

Twórca „Badyli” w realizacji telewizyjnego przedstawienia wykorzystał swoje bogate doświadczenia filmowe. Od czasu telewizyjnego debiutu „W domu” z 1975 r. autor stale kreował kameralny świat polskiej małomiasteczkowej prowincji, przepełniony realizmem szczegółów, poezją, prawdą emocjonalną i duchowością ukazywanych postaci. Tak było w kolejnych utworach artysty – „Tak cię odleci mara”, wspomnianej „Kobiecie z prowincji”, „Nad rzeką, której nie ma”, „Kramarzu”, „Dwóch księżycach” i wielu innych obrazach, stanowiących w pewnym sensie jeden wielki film, w których dowartościowana została kultura polskiej prowincji. Wspomnijmy także piękny telewizyjny film Barańskiego „Braciszek” z 2007 r., o życiu franciszkanina jałmużnika Alojzego Kosiby (1855–1939), który to obraz mieści się w poetyce większości obrazów artysty, z dodatkiem motywu religijnego. Czas w dziełach artysty jakby stanął w miejscu, czasami mieliśmy wrażenie, że akcja niektórych jego filmów rozgrywała się w ciągu jednego dnia. Barański zawsze budował w ten sposób coraz bardziej wątłą łączność między polską tradycją a współczesnością, dziś coraz bardziej niszczoną. „Badyle” wydaje się aktualną demonstracją takiej postawy.

 

 


Teatr Telewizji: „Badyle”; scenariusz i reżyseria: Andrzej Barański; aktorzy: Ewa Dałkowska, Edyta Olszówka, Radosław Pazura, Andrzej Mastalerz i inni; emisja: poniedziałek, 23 listopada, godz. 21.00.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

Zapowiedź nowego nru tygodnika Idziemy

+ Tygodnik Idziemy na 17 stycznia - dlaczego warto sięgnąć po najnowszy numer?

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 stycznia

Sobota, I Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 4,12-16; Ps 19,8-10.15; Mk 2,13-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter