21 listopada
wtorek
Alberta, Janusza, Konrada
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W mrocznym Krakowie

Ocena: 0
1344

Reżyser Krzysztof Lang od lat specjalizuje się w realizacji filmów i seriali w gatunkach popularnych. Ciekawa jest forma nakręconego przez niego utworu o słynnym mordercy Władysławie Mazurkiewiczu.

O zabójcach z epoki PRL-u powstało w ostatnim czasie kilka obrazów, w tym najgłośniejszy „Jestem mordercą” Macieja Pieprzycy, o tzw. wampirze ze Śląska z przełomu lat 60. i 70. XX w. Wszystkie one były zrealizowane w stylu mrocznych dreszczowców, inspirowanych rodzimym kinem kryminalnym, z estetycznym przetworzeniem.

Natomiast autor „Ach, śpij, kochanie” stylizował film o Mazurkiewiczu na klasyczny amerykański film noir z lat 50. XX w. Kraków spowity jest tu we mgle, ciągle pada deszcz, co pomaga w symbolicznym odtworzeniu atmosfery mrocznych czasów stalinowskich. Najważniejsza jest jednak stylizacja głównych bohaterów. Władysław Mazurkiewicz, elegancki oszust, dandys i morderca, wygląda jak Hannibal Lecter z „Milczenia owiec”, jego żona przypomina femme fatale z czarnych kryminałów, milicjant Karski zaś działa jak niezależny policjant czy detektyw, na podobieństwo Humphreya Bogarta.

Porucznik Karski ze swoim pomocnikiem prowadzi uparcie śledztwo w sprawie Mazurkiewicza, narażając się wpływowym przełożonym, głownie prokuratorowi i pułkownikowi UB, ukazanym jako bezkarni funkcjonariusze systemu stalinowskiego. Autorzy filmu oparli historię Mazurkiewicza na faktach, opisanych w pierwszym rozdziale niedawno wydanej książki „Niewyjaśnione zabójstwa” Przemysława Śliwińskiego. W świetle przywołanych faktów Mazurkiewicz mógł działać bezkarnie w czasie okupacji i po wojnie dzięki powiązaniom z hitlerowcami, a później z milicją i bezpieką.

Nie wszystkie jednak przypisywane Mazurkiewiczowi oszustwa i zbrodnie zostały przekonująco udokumentowane. Został on skazany za bezspornie udowodnione zabójstwa. Te odniesienia brzmią w filmie wiarygodnie, natomiast wątek zbuntowanego milicjanta i jego romans z piękną kelnerką, żoną zamordowanego przedsiębiorcy, nie są przekonujące. Film Krzysztofa Langa można potraktować jako udaną zabawę w kino sensacyjne z mrocznym komentarzem historycznym.

 

„Ach, śpij, kochanie”, Polska, 2017. Reżyseria: Krzysztof Lang.
Wykonawcy: Andrzej Chyra, Tomasz Schuchardt, Bogusław Linda, Katarzyna Warnke, Arkadiusz Jakubik, Andrzej Grabowski i inni.
Dystrybucja: Monolith Films

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".



SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły