3 czerwca
środa
Leszka, Tamary, Karola
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Widma w Teatrze Polskim

Ocena: 0
803

„Dziady” w inscenizacji Janusza Wiśniewskiego w Teatrze Polskim w Warszawie wzbudziły zamieszanie i podział wśród recenzentów.

fot.Narodowe Archiwum Cyfrowe

„Dziady” w inscenizacji Janusza Wiśniewskiego w Teatrze Polskim w Warszawie wzbudziły zamieszanie i podział wśród recenzentów. Niektórzy myśleli, że będą mieli do czynienia ze spektaklem totalnie rewizjonistycznym w stosunku do dramatu Mickiewicza. Stało się jednak inaczej. Pojawiły się więc recenzje pozytywne i negatywne. Reżyser, kojarzony z dynamicznymi i rytmicznymi przedstawieniami, posługiwał się zawsze autorskimi środkami awangardowymi, niewiele mającymi wspólnego z tradycyjnym teatrem. Na początku drogi twórczej wzorował się na przedstawieniach Tadeusza Kantora, pełnych człekopodobnych kukieł. W dwugodzinnym przedstawieniu Wiśniewski uszanował jednak przesłanie „Dziadów”, zmieniając tylko kolejność niektórych scen i swobodnie podchodząc do osobiście przygotowanej scenografii.

Spektakl przypomina malownicze streszczenie sztuki, w pewnym sensie impresję na temat tekstu Mickiewicza. Reżyser nie starał się ukazać na scenie całości dramatu ani odtwarzać rzeczywistości kulturowej i społecznej Litwy, gdzie na początku XIX w. zachowały się jeszcze pogańskie obrzędy dziadów. Mimo uproszczeń Wiśniewski zachował jednak misteryjny charakter i powagę dramatu oraz polifonię zbiorowych scen, gdzie każda postać (Guślarz, Gustaw-Konrad, Ksiądz Piotr, Senator, spiskowcy, Pani Rollison itd.) ma indywidualny wygląd i charakter. Ciekawe, że reżyser swobodnie przechodzi od realizmu do widzeń i scen ilustrujących cierpienie za ojczyznę, dialogów postaci realnych z widmami i duchami, bólu braku miłości istnienia i metafizycznych zmagań z imperium carskim w scenach balu u Senatora. Jednak przede wszystkim w spektaklu widoczny jest główny wątek: wyzwanie rzucone Bogu przez Konrada w Wielkiej Improwizacji. Wygłaszając ją, bohater stawia się w roli rzecznika ludzkości i niemal bluźnierczo występuje nie tylko w imieniu zniewolonej Polski, lecz także wszystkich ludzi.

W programie do spektaklu zamieszczona została znakomita analiza „Dziadów” prof. Konrada Górskiego, jednego z najwybitniejszych znawców polskiego romantyzmu, wychowanka Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie. Drobiazgowo omawia on wymowę dramatu, zwracając uwagę na wspomniane wątki duchowych i poetyckich zmagań naszego wieszcza. Polecając przedstawienie „Dziadów” ze względu na walory edukacyjne, szczególnie zachęcam do przeczytania jego eseju.

 


Teatr Polski w Warszawie. Adam Mickiewicz. „Dziady”. Reżyseria, scenografia, kostiumy: Janusz Wiśniewski. Wykonawcy: Jan Janga-Tomaszewski, Jakub Kordas, Krzysztof Kwiatkowski, Krzysztof Kumor, Wiesław Komasa i inni.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 3 czerwca

Środa, IX Tydzień zwykły
+ Wspomnienie świętych męczenników Karola Lwangi i Towarzyszy
Jestem Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba.
Bogiem nie umarłych, lecz żywych.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2Tm 1,1-3.6-12; Ps 123,1b-2; Mk 12,18-27
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter