14 grudnia
czwartek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Więcej niż grabież

Ocena: 4.75
790

Istoty grabieży dóbr kultury polskiej dokonanej przez Niemców nie wyczerpują ani artykuły prawa międzynarodowego, ani kodeksów karnych. Mamy tu do czynienia z zamiarem przestępczym i jego skutkiem.

Największą składnicę zrabowanych przedmiotów przeznaczonych do wywiezienia do Rzeszy Niemcy urządzili w katedrze w Poznaniu; fot. ks. Henryk Zieliński / Idziemy

„My, Niemcy, przyszliśmy tutaj jako panowie, Polacy natomiast powinni odtąd być naszymi sługami (...). Za nasze najważniejsze zadanie uważamy zasiedlenie tej ziemi ludźmi, którzy pojęcie »Polski« znać będą w przyszłości tylko jako historyczne wspomnienie” – powiedział 21 września 1939 r. Artur Greiser, namiestnik Reichsgau Warthegau (Kraj nad Wartą: województwo poznańskie i część łódzkiego), terenów wcielonych po wrześniu 1939 r. do III Rzeszy.

 

Wysiedlić i skonfiskować

Polaków z ziem polskich wcielonych do Rzeszy, których nie rozstrzelano w ramach Intelligenzaktion – likwidowania polskiej inteligencji – wysiedlono do Generalnego Gubernatorstwa, któremu przypadł los niemieckiej kolonii. W ramach Generalplan Ost deportowano na wschód Polski około miliona jej mieszkańców (planowano osiem milionów), zaczynając od środowisk inteligenckich i ziemiańskich. Polityka wysiedlania i zaludniania ziemi ludnością niemiecką rozpoczęła systematyczną germanizację Ziemi Wielkopolskiej, także poprzez grabież mienia prywatnego, kościołów, dzieł sztuki, dóbr kultury polskiej oraz jej zaplanowanego niszczenia. Na podstawie okólnika Heinricha Himmlera z 10 listopada 1939 r. majątek wysiedlonych podlegał konfiskacie na rzecz Niemiec. Wysiedlonym na spakowanie się dawano najczęściej pół godziny. Nie wolno było zabierać biżuterii (z wyjątkiem obrączek ślubnych), dzieł sztuki, dewiz i innych wartościowych przedmiotów.

Niszczeniu i plądrowaniu uległy pomniki, kościoły, architektura monumentalno-historyczna, muzealnictwo, sztuki plastyczne, muzyka, literatura, teatr, radio, film, sport, szkolnictwo wszystkich stopni. Grabieży uległ nie tylko majątek Kościoła, lecz również instytucji i fundacji kościelnych: Caritas, kas pogrzebowych, bractw, stowarzyszeń itp. Muzea i zbiory sztuki zostały skonfiskowane, m.in. uległo konfiskacie muzeum etnograficzne oraz wojskowe i diecezjalne w Poznaniu, muzea miejskie, zbiory kościelne w kościołach i katedrach m.in. w Gnieźnie i Poznaniu.

Największą składnicę zrabowanych przedmiotów
przeznaczonych do wywiezienia do Rzeszy
Niemcy urządzili w katedrze w Poznaniu.

Od października 1940 r. do końca 1944 r. zrabowano i wywieziono do Berlina 20 ton świec kościelnych i 60 wagonów szat liturgicznych i bielizny kościelnej. Z szat uszyto kostiumy teatralne, część bielizny poszła na przemiał do produkcji papieru. Pośród szat liturgicznych zniszczono kilkaset o wyjątkowym znaczeniu historycznym. Władze niemieckie zagrabiły setki cennych monstrancji, kielichów, relikwiarzy, w tym zabytkowe – gotyckie i renesansowe, dzwony z wielu kościołów, które przetapiano lub wywożono do Niemiec: w diecezji poznańskiej zasekwestrowano 280 dzwonów, 313 kielichów, 198 cyboriów, 185 monstrancji. Zdemolowano tysiące przydrożnych kapliczek i krzyży. W Poznaniu zniszczono wszystkie polskie pomniki, na czele z pomnikiem Chrystusa Króla.

 

Stajnie w katedrze

Po aresztowaniu w Łodzi księży w dramatyczny sposób przebiegło niszczenie i grabienie świątyń. Gestapo 9 października 1941 r. doszczętnie ograbiło łódzką katedrę, znacznie uszkodzono wnętrze i ołtarze, szafy, konfesjonały i inne urządzenia kościelne. Młodzież niemiecka wybiła kamieniami witraże. Katedra została zamieniona w składnicę wojskową. Do podziemi zwieziono kilkanaście wozów nawozu końskiego, a w krypcie grobowej urządzono hodowlę pieczarek. W kościele Bernardynów zorganizowano stajnie, a kompleks zabudowań klasztornych wraz z kościołem Franciszkanów w Łagiewnikach przeznaczono na warsztat samochodowy. W nocy z 10 na 11 listopada 1939 r. zniszczono i usunięto z Placu Katedralnego w Łodzi pomnik Nieznanego Żołnierza. Fala zniszczenia nie oszczędziła cmentarzy. Niszczono grobowce, płyty nagrobne i krzyże. Żelazne ogrodzenia przeznaczono na złom. Budynki kościelne prawie wszystkie zamknięto lub przeznaczono na magazyny, stajnie, garaże.

W Gnieźnie z archiwum katedry wywieziono tysiącletnie pergaminy, stare rękopisy, cenne księgi. To samo uczyniono z archiwum i muzeum archidiecezji poznańskiej i włocławskiej. Do 1944 r. niemal 1300 kościołów było zamkniętych dla kultu; ponad 500 zamieniono na składy towarowe; katedry w Gnieźnie, Poznaniu i Włocławku zamieniono na sale koncertowe. W diecezji włocławskiej na 318 kościołów 300 zamknięto, a 17 zburzono. Podobne proporcje były w dwóch pozostałych diecezjach z Kraju Warty. Archidiecezja poznańska w chwili wybuchu wojny liczyła 361 kościołów parafialnych, około 330 kościołów pomocniczych i kaplic, w części zakonnych. Z tej liczby kościołów parafialnych zamknięto 345, czyli 90 proc., do tego wszystkie pomocnicze (sześć zburzono) i kaplice. Pozostało tylko 26 kościołów do użytku Polaków, po jednym, dwa na powiat. Przez pewien czas w Poznaniu na 200 tys. katolików pozostawiono dwa kościoły parafialne.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły