x

Włochy w krzywym zwierciadle

Minęło właśnie stulecie pomnika Wiktora Emanuela II w Rzymie, zwanego od imienia tegoż króla Vittoriano. Budowla ta do dziś budzi wiele emocji wśród Włochów, i to nie tylko ze względu na jej wątpliwe walory artystyczne.
Pomnik powstały dla uczczenia króla Wiktora Emanuela II i upamiętnienia zjednoczenia Włoch w założeniu miał być triumfem „świeckiej religii” nad katolicyzmem, triumfem postępu nad obskurantyzmem. Powstał z inspiracji masońskich i taką symbolikę zawiera.

Vittoriano pomyślany był jako centralna świątynia owej „świeckiej religii obywatelskiej”, w założeniach masońskiej i antyklerykalnej. Jego pomysłodawcą był Giuseppe Zandarelli (1826-1903), najbardziej masoński polityk w historii Włoch. Kiedy dyskutowano we Włoszech o zbyt dużej liczbie masonów wśród deputowanych, Zanardelli demonstracyjnie zdjął marynarkę w Montecitorio, siedzibie włoskiego parlamentu, i wszystkim pokazał swój masoński fartuszek. Ze zgłoszonych na konkurs projektów odrzucił wszystkie, które prezentowały najmniejsze odniesienia do chrześcijaństwa. Wybrał projekt Giuseppe Sacconiego. Symbolika jego była na wskroś pogańska: Ołtarz Ojczyzny, serce pomnika, jest dedykowany bogini Romie. Co więcej, w całej monstrualnej budowli jest tylko jedno przedstawienie osoby – jest nim posąg konny samego króla Wiktora Emanuela II. Pozostałe przedstawienia są – na sposób masoński – jedynie wyobrażeniami pojęć, w tym ekonomii, wolności i jedności.

Tym sposobem w latach 1884-1911 w centrum Rzymu, pomiędzy Forum Romanum i ukształtowanym przez Michała Anioła Kapitolem, kosztem zawrotnych sum i wysiłkiem rzesz artystów wzniesiono olbrzymią konstrukcję architektoniczno-rzeźbiarską. Aby tego dokonać, wyburzono cały kwartał zabytkowego, średniowiecznego miasta, w tym wieżę Pawła III, twórcy Soboru Trydenckiego, i trzy okazałe krużganki klasztoru Ara Coeli, co odnotowane zostało jako triumf postępu nad obskurantyzmem. W wytycznych konkursu na projekt pomnika określono ściśle jego wymiary z zastrzeżeniem, że ma on zasłonić okoliczne budynki, w tym… kościół Santa Maria in Aracoeli. Nam w Polsce nasuwa się od razu analogia z wytycznymi powstawania MDM-u i zabudowy placu Konstytucji w Warszawie, która miała zasłaniać kościół Najświętszego Zbawiciela. We Włoszech laicka lewica wyprzedziła zatem naszych komunistycznych decydentów o całe poł wieku.

Pomnik Wiktora Emanuela II jest przykładem neoklasycyzmu, nawiązuje formą do Ołtarza Pergamońskiego i do greckich świątyń w Palestrinie i Tivoli. Jest przykładem posługiwania się stylami dawnych epok we współczesnych budynkach. Jak dotąd nie ma sobie równych ogromem. Jednak od samego początku nie przypadł do gustu Włochom. Rzymianie szybko okrzyknęli go „maszyną do pisania” lub „ tortem weselnym”. Dziś żartuje się, że z jego tarasu widokowego roztacza się najpiękniejszy widok na Wieczne Miasto, a to dlatego, że nie widać z niego Vittoriano.

Zdanie zwykłych Włochów podzielają autorytety naukowe. Ugo Volli, profesor semiologii na uniwersytecie w Turynie, na łamach „Avvenire” napisał, że Vittoriano jest pomnikiem włoskich wad narodowych, krzywym zwierciadłem odbijającym włoskie problemy, syndromem kraju zacofanego, prowincjonalnego, niedbającego o swoje dziedzictwo artystyczne. „To, że ma już sto lat i że mówi ciągle o nas, wcale mnie nie cieszy: mnie to przeraża” – podsumował.

Również historycy sztuki są bezwzględni w ocenie artystycznej Vittoriano. Nieżyjący już prof. Jan Białostocki w swej monumentalnej pracy „Sztuka cenniejsza niż złoto” napisał: „Dzieło to mało ma równych sobie w dziwactwie, przeładowaniu i nieprzystosowaniu do otaczającego je pejzażu urbanistycznego. Na tle ciepłych barw rzymskiego trawertynu martwą bielą rysuje się zimny pizański marmur. Fakt, że najszlachetniejsze intencje prowadziły do trwałego zeszpecenia jednego z najpiękniejszych miast świata, ujawnia, jak głęboko sięgał kryzys estetyczny europejskich społeczeństw”. Kryzys ten prof. Białostocki definiuje jako rozłam między kulturą i pieniądzem, smakiem i społecznym znaczeniem.

Pomnik Wiktora Emanuela II został jednak z czasem przyswojony przez Włochów. Od listopada 1921 roku, wraz ze sprowadzeniem doń zwłok Nieznanego Żołnierza, stał się dodatkowo symbolem ofiar poniesionych przez Włochy podczas pierwszej wojny światowej. Współcześnie Vittoriano przybliżył Włochom również były prezydent Carlo Azeglio Ciampi, organizując w jego wnętrzu uroczystości pogrzebowe żołnierzy poległych podczas zamachu z 12 listopada 2003 w Iraku.


Anna Jadwiga Kosiarska
Idziemy nr 5 (334), 29 stycznia 2012 r.
fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy
Wstecz...
piątek, 18 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook