21 maja
wtorek
Wiktora, Kryspina, Tymoteusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zabawy w kino

Ocena: 0
658

Bardzo rozczarował mnie ostatni film Stevena Spielberga „Fabelmanowie”, który w Ameryce, mimo przychylnych głosów prasy, poniósł frekwencyjną porażkę.

fot. materiały dystrybutora

Dotychczas nie zwrócił nawet kosztów produkcji, co w wypadku autora i producenta kilkudziesięciu hollywoodzkich hitów komercyjnych może wydawać się istnym kuriozum.

Ten osobliwy przypadek można jednak racjonalnie wytłumaczyć. Spielberg, mistrz kina rozrywkowego wielu gatunków („Szczęki”, „E.T.”, „Indiana Jones”, „Park Jurajski”, „Sztuczna inteligencja” itd.), nakręcił także kilka poważnych dramatów („Lista Schindlera”, „Szeregowiec Ryan”, „Lincoln” itd.). W świadomości masowej widowni pozostaje jednak twórcą filmowych bajek, w których wielką rolę odgrywają bohaterowie dziecięcy. Mówi się nawet, że mimo upływu lat i zarządzania olbrzymim majątkiem Spielberg pozostał wiecznym dzieckiem.

W „Fabelmanach”, filmie w pewnym sensie autobiograficznym, autor spogląda na historię swojej ortodoksyjnej żydowskiej rodziny poprzez pryzmat własnych wspomnień jako dziecka i młodego miłośnika kina. Autor „Szczęk” wpadł tu jednak w nieznośny sentymentalizm, typowy dla hollywoodzkiego kina familijnego. W kinach i programach telewizyjnych pełno jest dziś tego rodzaju sentymentalnych historyjek rodzinnych.

Steven Spielberg opowiada o swoim dzieciństwie i młodości, które spędził w kilku amerykańskich miastach. Relacje z wiecznie zapracowanym ojcem, specjalistą od nowinek komputerowych, a także z nadwrażliwą matką i młodszymi siostrami twórca ukazuje w kontekście pasji Sammy’ego (alter ego Stevena) do kina. Młody bohater po obejrzeniu w miejscowym kinie kolejnych filmów nieustannie próbuje robić amatorskie filmiki na zasadzie majsterkowania. Z czasem, niezależnie od rozwodu rodziców, filmów tych pojawia się coraz więcej, są one coraz bardziej rozbudowane. Występują w nich szkolni koledzy bohatera i skauci na obozach. Dużą rolę zaczyna odgrywać tu motyw żydowskiej tożsamości rodziny bohatera.

Na początku filmu wydaje się to mało istotne, Sammy uważa się za typowego Amerykanina, jednak w szkole średniej, przed maturą, chłopak spotyka się z antyżydowskimi szykanami kilku kolegów, prymitywnych osiłków, w domyśle młodych chrześcijan nienawidzących Żydów. Dziewczęca sympatia młodego amatora kina okazuje się w końcu prymitywną i głupią chrześcijańską dewotką i cwaną egoistką. Niektóre rozgrywające się między nimi sceny i symbole chrześcijańskie wydają się na ekranie nieznośnie karykaturalne. Czy nie mają tu znaczenia prywatne obsesje Spielberga…

Można więc powiedzieć, że w ostatnim filmie sławnego reżysera mamy do czynienia z dziwną mieszanką kina familijnego z egotyzmem sławnego twórcy, który zapragnął opowiedzieć, jak został zawodowym filmowcem. Niestety, nie odnajdujemy w tym utworze nowych i oryginalnych elementów.

 


Fabelmanowie” („The Fabelmans”), USA, 2022. Reżyseria – Steven Spielberg. Wykonawcy – Gabriel LaBelle, Michelle Williams, Paul Dano, Seth Rogen, David Lynch i inni. Dystrybucja – Monolith Films

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 maja

Wtorek, VII Tydzień wielkanocny
Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego,
jak tylko z krzyża Pana naszego

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 9, 30-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Rity 13-21 maja
+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter