2 kwietnia
czwartek
Wladyslawa, Franciszka, Teodozji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Daj się wypróbować

Ocena: 3.75
683

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Chce wyprowadzać także każdego z nas.

fot.xhz

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Chce wyprowadzać także każdego z nas. W Starym Testamencie pustynia była miejscem spotkania Izraela z Bogiem. Ale uwaga: to nie zawsze jest radosna przygoda. Na pustyni jest ryzykownie: żyją skorpiony i dzikie zwierzęta, bywa niebezpiecznie, trzeba się fizycznie pomęczyć. Pustynia ma jeszcze inne aspekty: zmagania duchowe, samotność, odczuwanie pragnienia i różnych tęsknot… Pustynia to miejsce próby.

Jezus rozpoczyna czterdziestodniowy post, by przygotować się do głoszenia Dobrej Nowiny. Szatan nie oszczędza Syna Człowieczego. Próbuje złowić Go na pokusę konsumpcjonizmu, władzy, pychy… Nie bójmy się pokus! One potwierdzają, że jesteśmy tylko ludźmi. Nie jesteśmy gigantami duchowymi, nie prowadzimy doskonałego życia moralnego, mamy braki i ułomności. Jezus jako człowiek doskonale wie, że Jego siły są ograniczone. Odpiera ataki Szatana, nie opierając się na własnej elokwencji i perswazji. Ucieka się do Boga i Jego obietnic.

Jezus cierpiał i umierał nie po to, abyśmy przez kilkadziesiąt dni w roku nie jedli kiełbasy, słodyczy czy nie pili alkoholu. Umarł po to, abyśmy zrozumieli, jak bardzo Bóg nas kocha i szaleje na naszym punkcie.

Wielki Post to czas ćwiczeń. Ćwiczenia fizyczne muszą nas zmęczyć i spocić. Jeśli ktoś nie wychodzi mokry z siłowni, to prawdopodobnie siedział i tylko obserwował innych. Jeśli przystępujemy do treningu, musimy się natrudzić. Nawet jeśli nie widać od razu efektu, poprawia się sprawność i kondycja.

Podobnie z ćwiczeniami, do których przystępuje całą wspólnota Kościoła. Modlitwa, post i jałmużna. One muszą nas coś kosztować, mają za zadanie nas zmęczyć. Musimy się napocić na tym wyjątkowym poligonie. Jedno jest pewne: poprawi się nam kondycja życiowa. Jestem pewien, że niejeden z nas już tego doświadczył.

Jednak nie chodzi wyłącznie o nasz wysiłek i mobilizację sił. Przez wielkopostną ascezę warto zadać sobie pytanie: za czym tęskni moje serce i co mi przeszkadza w realizacji pragnień? Jeśli nie możesz odkleić się od Facebooka – zrezygnuj z niego w Wielkim Poście. Jeśli ciągle oglądasz tasiemce serialowe – ogranicz je. Jeśli nadużywasz alkoholu – odstaw na ten czas butelkę. Jeśli często się kłócisz – zacznij ćwiczyć się w cierpliwości.

Tu nie chodzi wyłącznie o efekt końcowy, ale o wierność Jezusowi – ze względu na Niego samego i drugiego człowieka. Porządkujmy swoje życie: system wartości, priorytety i cele. Wówczas życie będzie nas bardziej cieszyło.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Autor jest wikariuszem parafi i bł. Władysława z Gielniowa na Natolinie w Warszawie

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 kwietnia


Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Dziś w Kościele: czwartek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Rdz 17,3-9; Ps 105,4-9; J 8,51-59
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
2 kwietnia – Parafia Św. Zygmunta (Plac Konfederacji 55, AW)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter