8 grudnia
środa
Marii, Światozara, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Piątek, XXVII Tydzień zwykły

Ocena: 4.65
525

Chrystusowa wypowiedź o „wewnętrznie skłóconym królestwie” jest przestrogą dla wszelkich wspólnot (religii, narodów czy państw). Patrząc historycznie, najczęstszymi przyczynami ich rozpadu były destrukcyjne ideologie, które podzieliły społeczeństwa i doprowadziły do ich upadku i uwiądu tradycji, a stąd do zaniku motywacji jej obrony.

-teksty czytań-

Fot. pixabay.com/CCO

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Andrzej Kowalski

Pierwsze czytanie: Jl 1, 13-15; 2, 1-2

Przyzwyczajeni, że pod koniec roku liturgicznego dominują tematy eschatologiczne, możemy nieświadomie pomniejszać ich ważność. Niektórzy zaś świadomie bagatelizują znaczenie eschatologii, odsyłając ją w odległe jeszcze czasy.

Prorok Joel wzywa, z polecenia Bożego, bo taka jest misja proroka, do nawrócenia najpierw kapłanów, a dopiero potem „wszystkich mieszkańców kraju”. Jeśli nie ma dobrego przykładu ze strony przełożonych i sług świątyni, to próżno oczekiwać, że zwykły lud Boży sam się nawróci. Gdy więc słyszymy o ustawaniu ofiary składanej Bogu, bo „odmówiono domowi Boga waszego ofiary pokarmowej i płynnej”, możemy lepiej zrozumieć konsekwencje pozamykanych kościołów i ograniczonego dostępu do Eucharystii. Czyż właśnie nie powinen być to właściwy moment na kapłański lament i post jak w Niniwie, na wołanie: „Ach, biada! Co za dzień. Bliski jest dzień Pański, zniszczenie przyjdzie od Niszczyciela”? Jeśli tego zabrakło, niedobrze to rokuje na przyszłość.

Z perspektywy minionych dziesięcioleci, dominującej zimno-wojennej geopolityki, widzimy jak obecnie pojawiło się dużo więcej zagrożeń dla świata niż kiedykolwiek wcześniej. Liczne objawienia Maryjne nie zostawiają wątpliwości – nad światem wisi dramatyczne zagrożenie głodu, ognia i wojny, jeśli świat się nie nawróci.

Jeśli dzięki Bogu już się nawróciłem, to co robię, aby ratować innych?

Psalm responsoryjny: Ps 9, 2-3. 6 i 16. 8-9

Jest to klasyczny w formie i treści psalm dziękczynny, który daje nam wiele do myślenia, porusza nasze sumienie, zadaje pytanie, czy umiemy być wdzięczni.

Autor tego psalmu jest absolutnie jednoznaczny, swoje dziękczynienie kieruje bezpośrednio i jedynie do Boga. W swoim retrospekcyjnym spojrzeniu na swoje życie dostrzega niezliczone przykłady ingerencji Opatrzności Bożej w jego bieg.

Gdy jest tyle niepewności w świecie, w którym przyszło nam żyć, warto przeczytać ten psalm dzisiaj w całości. Uczy on bowiem ufności Bogu, ale też ostrzega, że kiedyś nastąpi sąd nad nami. Upomina, że nie tylko poszczególni ludzie, ale także narody, które zapominają czy odrzucają Boga, będą potępione.

Czy potrafię dostrzec znaki Opatrzności Bożej w moim życiu? Komu zawdzięczam swoje sukcesy życiowe: sobie czy Bogu? Czy widzę wpływ życia w zgodzie lub niezgodzie z Dekalogiem na moje losy?

Ewangelia: Łk 11, 15-26

Nie bez przyczyny Pan Jezus przestrzegał: „Nie zatwardzajcie serc waszych”. Mamy wiele przykładów takich postaw w codziennym życiu, choćby na płaszczyźnie politycznej, religijnej, a nawet, o zgrozo, naukowej.

W polszczyźnie jest jeszcze inne określenie na taką postawę – zacietrzewić się. To porównanie zachowania się człowieka do zwierzęcia – cietrzewia, jest bardzo wymowne. Gdy człowiek wyłącza swój rozum na wszelkie argumenty, zagłusza głos serca i sumienia, to właściwie do jakiego poziomu się zniża? W swojej zawziętości często też sięga po bezsensowne argumenty, które sobie same zaprzeczają.

W dzisiejszej perykopie „niektórzy z tłumu”, aby za wszelką cenę nie uznać w „cieśli z Nazaretu” Mesjasza, wymyślili sobie właśnie takie zacietrzewione zarzuty, że Jego cuda pochodzą od złego ducha, Belzebuba, gdy właśnie Jezus dokonuje egzorcyzmu. A i dziś nie brakuje „odkrywców”, że na przykład Jezus nauczył się technik uzdrawiania od hinduskich joginów.

Chrystusowa wypowiedź o „wewnętrznie skłóconym królestwie” nie tylko logicznie odpiera te oskarżenia, ale też jest przestrogą dla wszelkich wspólnot (religii, narodów czy państw). Patrząc historycznie, najczęstszymi przyczynami ich rozpadu były destrukcyjne ideologie, które podzieliły społeczeństwa i doprowadziły do ich upadku i uwiądu tradycji, a stąd do zaniku motywacji jej obrony. Dzieje ludzkości bogate są w wojny bratobójcze i sąsiedzkie, wszelkiego rodzaju rewolucje, gdzie zatwardziałość serc ludzkich sięga zenitu. I czy wtedy powiemy, że te wszystkie nieszczęścia to kara Boża za grzechy świata, czy raczej, że to ludzka głupota do tego doprowadziła? „Głupi powiedział Boga nie ma”. Dlatego głupie jest myślenie i działanie, gdy a priori wyklucza chrześcijańskiego Boga. Skutki takiego wykluczenia widzimy wszyscy. Wiemy też, do czego może ono doprowadzić.

Spójrzmy jeszcze na słowa Jezusa w kontekście Jego odpowiedzi Piłatowi, że Jego królestwo nie jest z tego świata. Zastanówmy się, w jaki sposób i gdzie może być ono wewnętrznie podzielone.

Chrystus – Jego Ciało - to Kościół. Król – Jego Głowa i członki - to Lud Boży prowadzony przez następców Apostołów – hierarchię kościelną. Ponieważ to nie Syn Boży może być źródłem sprzeczności, gdyż Bóg jest nieomylny i doskonały, to ostrzeżenie może się odnosić tylko do oddolnych błędów. Wynika z tego, że Kościół może stać się wewnętrznie skłócony, gdy Lud Boży sprzeniewierzy się nauczaniu Słowa Bożego, rozrywając Ciało Zbawiciela. Zdarza się to za sprawą jednoznacznych herezji i apostazji, ale też powolnej erozji dogmatów i moralności. Nie dokonując dogmatycznej rewolucji, można je tak rozmydlić, że zatracą swoją moc. Kościół przez stulecia trwał niewzruszenie, gdy stał na gruncie dogmatów. Czy się nie podzieli, gdy duszpasterskie zalecenia osłabią jego fundamenty? Jak rozeznawać nowe idee? Niech posłużą nam w tym słowa świętego Jana Pawła II wypowiedziane podczas kanonizacji Edyty Stein, dziś Patronki Europy: „Siostra Teresa Benedykta od Krzyża mówi nam wszystkim: nie uznawajcie za prawdę niczego, co jest wyzute z miłości. I nie uznawajcie za miłość niczego, co jest wyzute z prawdy. Jedno bez drugiego staje się niszczycielskim kłamstwem”.

Dla nas Prawda to Chrystus, ten sam wczoraj i dziś, Alfa i Omega, początek i koniec.

W narastającej atmosferze politycznej poprawności i forsowania niektórych ideologii, dobrze jest mieć taką umiejętność rozeznawania. Pamiętajmy, że Księga Apokalipsy przepowiada dyktaturę pozornie humanistycznych ideologii w życiu społecznym pod wodzą fałszywego proroka i Antychrysta i karę śmierci za wyznawanie Chrystusa.

Jezu, dałeś się zabić, aby nas zbawić. Zbawiaj nas i dziś od zatwardziałości serc i umysłów różnych wynalazców „nowego człowieka” i jego zmanipulowanej „większości”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 grudnia

Czwartek, II Tydzień Adwentu
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin
Pan jest łagodny i bardzo łaskawy.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 11, 11-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter